Młodzi Polacy pokonali wicemistrzów olimpijskich

Maciej Piasecki, poniedziałek, 21 listopada 2016

Początek minionego tygodnia upłyną nam pod znakiem reprezentacji Polski. W poniedziałek we Wrocławiu nasza kadra seniorska grała towarzysko ze Słowenią. Dzień później w Tychach polska młodzieżówka podejmowała w prestiżowym sparingu Niemców. „Słowo Sportowe” było obecne na obu tych spotkaniach.

avatar
Młodzieżowa reprezentacja Polski kończy 2016 rok jako niepokonana (fot. Ł. Haraźny)

Dzięki bramce Dawida Kownackiego z Lecha Poznań reprezentacja Polski pokonała w towarzyskim meczu w Tychach Niemców 1:0! Tym samym piłkarze Marcina Dorny przerwali fantastyczną passę kilkunastu zwycięstw (a czterech po wywalczeniu wicemistrzostwa olimpijskiego) z rzędu naszych zachodnich sąsiadów. Jedyna bramka tego spotkania padła niespełna kwadrans po wznowieniu gry w drugiej połowie. Świetnie na dalszy słupek dośrodkował Patryk Lipski, a Kownacki silnym strzałem z woleja nie dał szans na skuteczną interwencję niemieckiemu bramkarzowi.

Rekord frekwencji

Wizyta młodzieżowych reprezentacji Polski i Niemiec w Tychach wywoływała ogromne emocje. Było to widać chociażby po frekwencji kibiców. Na obejrzenie towarzyskiego meczu z wysokości trybun obiektu GKS zdecydowało się niemal 12 tysięcy kibiców (całkowita pojemność stadionu to 15300), a wśród nich prezes PZPN Zbigniew Boniek i selekcjoner pierwszej reprezentacji Polski – Adam Nawałka. Oczywiście każdego z kibiców w pierwszej kolejności interesował występ biało-czerwonych. Ale Niemcy, niezależnie od kategorii wiekowej, to również drużyna ciesząca się zawsze olbrzymim zainteresowaniem. W dodatku w tym przypadku mieliśmy do czynienia z aktualnymi wicemistrzami olimpijskimi z Rio. Przynajmniej na papierze, bo niemiecka młodzieżówka po finale na Maracanie (w rzutach karnych uległa Brazylii 4:5) jest budowana praktycznie od nowa. Przede wszystkim zmienił się trener. Horsta Hrubescha zastąpił Stefan Kuntz. Były dwukrotny król strzelców Bundesligi przyjechał do Polski tylko z jednym wicemistrzem olimpijskim – Jeremym Toljanem, obrońcą TSG Hoffenheim. Tuż przed wizytą w Tychach ze składu wypadli mu trzej inny przedstawiciele srebrnej ekipy (Grischa Proemel z Karlsruher rozchorował się, a Dave Selke z RB Lipsk i mistrz świata Matthias Ginter z Borussii Dortmund musieli wracać do klubów), których otrzymał w spadku po poprzedniku. Kuntz ma jednak w kim wybierać.

Skrzydłowy za 50 milionów

Jednym z liderów jego kadry jest Leroy Sane. 20-letni prawoskrzydłowy ma już za sobą debiut w pierwszej reprezentacji Niemiec, a latem przeniósł się z Schalke 04 do Manchesteru City za bagatela 50 mln euro. W pewnym momencie był trzecim najdroższym transferem letniego okienka. W tej wyjątkowej klasyfikacji skończył zresztą niewiele niżej, bo na piątej pozycji. W Tychach oprócz wspomnianego podopiecznego Pepa Guardioli mogliśmy bowiem zobaczyć mającego za sobą debiut w pierwszej reprezentacji Niemiec i ponad sto meczów w Bundeslidze Maximiliana Arnolda, klubowego kolegę Jakuba Błaszczykowskiego z VfL Wolfsburg. Kiedy do tego duetu dodamy chociażby nieobecnego w meczu z Polską obrońcę Matthiasa Gintnera, aktualnego mistrza świata (seniorów!) i wicemistrza olimpijskiego, który w barwach BVB regularnie gra w Bundeslidze i europejskich pucharach, reprezentację Niemiec śmiało nazwać jednym z faworytów do tytułu mistrza Europy U-21.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej materiałów z wyjazdu do Tychów w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 2 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.