Młodzi piłkarze z Wrocławia i Trzebnicy odwiedzili stadion w Dortmundzie

Maciej Piasecki, poniedziałek, 29 maja 2017

Trampkarze Polonii Wrocław i młodzicy Polonii Trzebnica startowali w weekend w międzynarodowym turnieju (o szczegółach poinformujemy w kolejnym numerze). W drodze na zawody zatrzymali się, by obejrzeć stadion Borussii Dortmund. Arena dwóch finałów mistrzostw świata mimo upływu lat cały czas robi wrażenie. 

avatar
Stadion Borussi Dortmund zrobił duże wrażenie na młodych piłkarzach z Dolnego Śląska (fot. Ł. Haraźny)

Kibic z Polski chcący obejrzeć domowe spotkanie 8-krotnych mistrzów Niemiec może mieć kłopot. Wejściówki na BVB od lat rozchodzą się jak świeże bułeczki, a stadion praktycznie na każdym meczu wypełnia się do ostatnich miejsc. Na trybunie wschodniej wydzielonych jest 198 miejsc dla dziennikarzy, którzy oglądają spotkania dzięki akredytacjom prasowym. To jedyna grupa przychodząca regularnie na stadion i nic za to nie płacąca. Pozostali płacą, i to całkiem słono. Tuż obok „prasówki” są najdroższe miejsca na obiekcie, kosztują około 400 euro od osoby. Można też wynająć jedną z 18 lóż. Za najmniejszą, o powierzchni 12 m2, trzeba zapłacić około 80 tys. euro (za cały sezon). Natomiast za największą (40-metrową) 245 tys. euro. Prominenci mają do dyspozycji 2 tys. miejsc po przeciwnej stronie stadionu, na trybunie VIP-owskiej. Na trybunie północnej wydzielono sektor z ośmioma tysiącami miejsc dla kibiców gości. Jeśli przyjezdni nie sprzedadzą wszystkich wejściówek swoim kibicom, mają obowiązek zwrócić je Borussii na tydzień przed zawodami. W Dortmundzie na pewno znajdą się na nie chętni. Dzieje się tak zazwyczaj przed spotkaniami z mniej atrakcyjnymi rywalami. Kiedy BVB rozgrywa kolejny pojedynek z odwiecznym rywalem z Gelsenkirchen, o wolnych miejscach nie ma mowy. Ale kiedy do Dortmundu przyjeżdża Augsburg, podąża za nim ledwie kilkuset kibiców. Pozostałe wejściówki trafiają do wolnej sprzedaży.

Pilot z Polski

Trybuny Signal Iduna Park mogą pomieścić 81 359 osób. To największy obiekt piłkarski w Niemczech. Znajduje się tu również największa trybuna stojąca na świecie, słynna Gelbe Wand. Praktycznie na każdych zawodach zajmuje ją 25 tysięcy żywiołowych, podskakujących, śpiewających i popijających piwo kibiców. Odziani w klubowe barwy tworzą w ten sposób jedyną w swoim rodzaju żółtą ścianę. Stąd nazwa trybuny. Tu za bilet wystarczy zapłacić zaledwie 16 i pół euro. Jednak na taki zakup w wolnej sprzedaży praktycznie nie ma szans. Absolutnie żadnego problemu z wejściem na stadion BVB nie ma w dniach, gdy nie odbywają się tutaj mecze. Organizator wyjazdu młodych piłkarzy z Wrocławia i Trzebnicy, Piotr Turbański z Pro-Turnieje, wykupił bilety na obiekt i do klubowego muzeum jeszcze w Polsce. W dobie internetu to banalnie proste. Dla polskiej grupy znalazł się nawet polski przewodnik po obiekcie. Dla mieszkającego w Zagłębiu Ruhry od końca lat 80-tych Rihard Alexewicz to już czwarty sezon pracy w roli pilota wycieczek po Signal Iduna Park. Nazajutrz BVB ma walczyć o swój czwarty Pucharu Niemiec (ostatecznie zdobyła go, pokonując 2:1 Eintracht Frankfurt). Na dortmundzkim stadionie nie wyczuwa się jednak wielkiego napięcia. Tu każdy ma świadomość klasy swojego zespołu, jego obecnej pozycji i bogatej historii.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment