Mistrzostwa świata w lekkiej atletyce

Maciej Piasecki, poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Pierwsze trzy dni zmagań biało-czerwonych na mistrzostwach świata w Londynie upłynęły głównie pod znakiem eliminacji. Szansą medalową dla naszej reprezentacji był występ dwójki dyskoboli, ale zarówno Piotr Małachowski, jak i Robert Urbanek znaleźli się poza podium. 

avatar
Piotr Małachowski w swojej najlepszej próbie odnotował wynik 65,24, co pozwoliło mu zająć tylko piątą lokatę (fot. pzla.pl/M. Biczyk)

Krytyczny Małachowski

Podczas piątkowych eliminacji Piotr Małachowski już w pierwszej próbie posłał dysk na odległość 65,13 metra i z nawiązką uporał się z minimum kwalifikacyjnym. Zawodnik Śląska Wrocław znalazł się w finale z czwartym wynikiem, a na ósmym miejscu uplasował się Robert Urbanek. Dzień później obaj reprezentanci Polski zanotowali niemal podobne wyniki, jak w sesji kwalifikacyjnej, ale rywale rzucali zdecydowanie dalej. Po złoty medal sięgnął Litwin Andrius Gudžius (69,21 m), srebro przypadło Danielowi Stahlowi ze Szwecji (69,19 m), a brąz Masonowi Finleyowi z USA (68,03 m). Piotr Małachowski w swojej najlepszej próbie odnotował wynik 65,24, co pozwoliło mu zająć piątą lokatę. – Kompletnie mi dziś nie szło, nie było we mnie walki. Wolałbym być ósmy, ale ze świadomością tej walki niż piąty z tymi zaledwie poprawnymi rzutami – ocenił złoty medalista poprzedniego czempionatu. Siódmy był z kolei Robert Urbanek (64,15). Co ciekawe, startował on w butach pożyczonych od Wojciecha Nowickiego, i to jeszcze rozmiar mniejszych. Reprezentant Polski nie chciał upatrywać w tym jednak przyczyny swojej słabszej postawy.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.