Mistrzostwa świata w lekkiej atletyce Doha 2019

Chłopak z Żarowa, Paweł Fajdek został po raz czwarty z rzędu mistrzem świata w rzucie młotem, stając się legendą w swojej konkurencji. Przed nim jest już tylko tyczkarz Siergiej Bubka, który po złoto sięgał na sześciu kolejnych imprezach. Początkowo wydawało się, że będzie to jedyny krążek dla Polski w zmaganiach panów. Sędziowie zmienili jednak decyzję co do najlepszego rzutu Węgra Bence Halasza, co sprawiło, że Wojciech Nowicki sięgnął po brąz. Trzeci w finale skoku o tyczce był Piotr Lisek.

Fajdek po raz czwarty!

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że walka o złoty medal lekkoatletycznych mistrzostw świata w rzucie młotem rozegra się pomiędzy Pawłem Fajdkiem a Wojciechem Nowickim. Obaj w długim sezonie 2019 stoczyli między sobą kilka pasjonujących pojedynków i to do nich należało 12 najdalszych rzutów na świecie w tym roku. Fajdek i Nowicki we wtorkowych kwalifikacjach potwierdzili bardzo wysoką formę, bo już w pierwszych próbach osiągnęli niezbędne minimum. Finał mistrzostw świata zdecydowanie lepiej otworzył Fajdek. W pierwszej kolejce posłał młot na 79,34 m, a w drugiej jeszcze dołożył, uzyskując 80,16 m. Nowicki natomiast w pierwszych dwóch próbach dwukrotnie osiągnął ponad 76 metrów, co na tym etapie nie dawało mu nawet miejsca na podium, a w trzeciej nie zdołał utrzymać się w kole. W czwartej kolejce Nowicki poprawił się na 77,42 m, co pozwoliło mu na awans z szóstego na czwarte miejsce, ale sytuacja mistrza Europy robiła się coraz bardziej nerwowa, bo medal oddalał się z każdą próbą. A Paweł Fajdek szedł jak po swoje, posyłając w czwartej próbie młot na 80,50 metra. W przedostatnim rzucie Nowicki osiągnął odległość, która pozwoliłaby mu przesunąć się na drugą lokatę, ale znów nie utrzymał się w kole i tym samym stanął pod ścianą. Nieudany rzut przydarzył się także liderowi konkursu, ale Fajdek nie miał powodów do zmartwień, ponieważ żaden z rywali nie był w stanie zbliżyć się do granicy 80 metrów. W decydującej kolejce Wojciech Nowicki oddał swój najlepszy mierzony rzut tego dnia (77,69 m), ale znów nie zdołał przekroczyć granicy 78 metrów, co oznaczało, że z mistrzostw świata wróci bez medalu. Wicelider Quentin Bigot w szóstej próbie posłał młot w siatkę i już wtedy zwycięstwo Fajdka stało się faktem. Ostatni rzut mistrza również był nieudany, ale to nie miało już najmniejszego znaczenia. Srebrny medal MŚ wywalczył Quentin Bigot (78,19 m), a po brąz sięgnął Bence Halasz (78,18 m). – Zadanie wykonane, wyniki mogłyby być lepsze, ale każdy z czterech zaliczonych rzutów dawał złoty medal. Jest dalej niż przed dwoma laty w Londynie, to też nieźle i fajnie, że udało się rzucać równo. Zrobiłem swoje, dobre nastroje przed kolejnym sezonem i trzeba teraz odpocząć. Gdy wydawało się, że jest już „po herbacie” i konkurs został zakończony z jednym medalem dla Polski, protest złożyli dyrektor sportowy PZLA Krzysztof Kęcki oraz wiceprezes Tomasz Majewski, którzy przedstawili Komisji Odwoławczej nagranie. Materiał wideo pokazywał, iż pierwszy rzut trzeciego w konkursie Bence Halasza (78,18 m) był spalony. Misja się udała, sędziowie uznali protest i Wojciech Nowicki stanął na najniższym stopniu podium razem z Węgrem.

IRENEUSZ BUCZYŃSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Historyczne złoto!

Fenomenalny występ naszych lekkoatletów w Bydgoszczy. Po raz pierwszy w historii biało-czerwoni wywalczyli złoty medal Drużynowych Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce, potwierdzając tym samym dominację w tej dyscyplinie na Starym Kontynencie.

Pokazali klasę!

Już pierwszego dnia rozgrywanych halowych mistrzostw Europy w Glasgow mogliśmy się cieszyć z medalu. Złoto w pchnięciu kulą zdobył Michał Haratyk.

Lekka znów w Berlinie

Rekordowa, bo aż 86-osobowa kadra Polski będzie rywalizować na mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce. To najliczniejsza reprezentacja w historii startów białoczerwonych w czempionacie Starego Kontynentu.

22 m po raz pierwszy!

Michał Haratyk ustanowił fenomenalny rekord Polski w pchnięciu kulą. Podczas mityngu Zlata Tetra w Ostrawie polski kulomiot pchnął 22,08.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij