Mistrzostwa Polski Juniorów w piłce ręcznej

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 19 marca 2018

Przed rokiem na ich szyjach zawisły srebrne medale, teraz nie mieli sobie równych. Podopieczni Pawła Wity zdobyli w Ostrowie Wielkopolskim mistrzostwo Polski juniorów. Najlepszym zawodnikiem turnieju Final Four został wybrany Mateusz Drozdalski, a indywidualne wyróżnienia otrzymali również Kacper Cegłowski oraz Szymon Światłowski.

avatar
Zespół prowadzony przez Pawła Witę po raz pierwszy w historii klubu zdobył mistrzostwo Polski juniorów (fot. Damian Orłowicz)

Łatka faworyta nie ciążyła

Droga do turnieju Final Four mistrzostw Polski juniorów, którą kroczyła Siódemka Miedź Legnica, była wręcz imponująca. Ze względu na srebrne medale wywalczone przed rokiem, za każdym razem legniczanie upatrywani byli w roli faworytów, jednak dodatkowa presja nigdy im nie przeszkadzała. Komplet punktów w Dolnośląskiej Lidze Juniorów, a potem kolejne zwycięstwa na szczeblu ogólnopolskim. Pogromcę legniczan udało się znaleźć tylko raz, przed dwoma tygodniami, podczas rywalizacji w 1/4 finału tych rozgrywek, a była nią Ostrovia Ostrów Wielkopolski. I właśnie w tym mieście odbywał się turniej Final Four mistrzostw Polski juniorów. W półfinale czekało ich starcie z MKS-em Truso Elbląg. Siódemka Miedź Legnica mierzyła się z tym zespołem już podczas wcześniejszego etapu mistrzostw Polski juniorów, a mecz zakończył się pewnym zwycięstwem dolnośląskich szczypiornistów (32:27 dop. DO). – Zagraliśmy wtedy bardzo dobry mecz w każdej formacji, począwszy od bramki, a kończąc na ataku. To taki złoty rocznik piłki młodzieżowej w tym mieście. Ich gra opiera się na współpracy z kołowym – Damianem Pawelcem, który występuje również w młodzieżowej reprezentacji Polski – wspominał to spotkanie Paweł Wita, szkoleniowiec legnickich juniorów. W Ostrowie Wielkopolskim jego podopieczni musieli sobie radzić bez swojego podstawowego obrotowego – Michała Kowalika, którego czeka operacja kolana, a potem długa rehabilitacja. – To największy pracuś w zespole, którego czasem nawet trzeba było od niej odciągać. Będziemy mu pomagać wyjść z tej sytuacji, bo chcemy zainwestować w jego przyszłość – zapewnił szkoleniowiec legnickiego zespołu. Pomimo braku ważnego zawodnika podopieczni Pawła Wity w półfinałowym starciu wywiązali się po raz kolejny z roli faworytów. Siódemka Miedź Legnica prowadziła z MKS-em Truso Elbląg od pierwszej do ostatniej minuty, a mecz zakończył się rezultatem 36:32 (20:16). Wymiana ciosów trwała tylko w początkowym fragmencie meczu, a później dolnośląski zespół podkreślił swoją dominację. Duża w tym zasługa Mateusza Drozdalskiego, który niczym profesor prowadził grę legniczan i zdobył dziewięć bramek, a także równie skutecznego Kacpra Cegłowskiego czy Sebastiana Dzido, będącego objawieniem w bramce Siódemki Miedź.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 1 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.