Mistrzostwa Europy w podnoszeniu ciężarów

, poniedziałek, 14 kwietnia 2014

W Tel Awiwie zakończyły się mistrzostwa Europy w podnoszeniu ciężarów. Polski dorobek medalowy na tych zawodach to cztery krążki: złoty, dwa srebrne i brązowy.

avatar
Adrian Zieliński

– Jestem zadowolony, ale też czuję lekki niedosyt związany z Marcinem Dołęga i Asią Łochowską – skomentował występ Polaków Szymon Kołecki – prezes PZPC. Zdecydowanie najszczęśliwiej dla nas zakończyła się rywalizacja panów w kategorii do 94 kg, w której wystartowali bracia Zielińscy. Już od pierwszego podejścia w rwaniu widać było, że panowie są bardzo mocni. Adrian ostatecznie wyrwał 180 kg i „małe złoto” powędrowało w jego ręce. Tomasz z wynikiem 170 plasował się na 4. lokacie. Podrzut okazał się absolutną dominacją Zielińskich. Obaj zaczęli od 205 kg, później 210. Dla Adriana wynik ten oznaczała zdobycie mistrzowskiego tytułu, Tomaszowi natomiast dał 2. miejsce i złoto w tym boju. To pierwszy taki przypadek w historii podnoszenia ciężarów, żeby na imprezie tej rangi dwa pierwsze miejsca zajęli bracia. – Co prawda ich wyniki nie są szczytem marzeń w tej kategorii wagowej, ale na imprezach mistrzowskich nie robi się wyników, tylko zdobywa się medale, a z tego bracia Zielińscy wywiązali się w 100 procentach – dodaje Kołecki. Na drugim stopniu podium w stolicy Izraela stanęła także Marzena Karpińska. Brązowy medal zdobyła Ewa Mizdal. Zawodniczka MKS-u Unii Hrubieszów w dwuboju uzyskała wynik 230 kg, czyli o 1 kg mnie od jej rekordu Polski. Niewiele do szczęścia zabrakło Marcinowi Dołędze, który startował w kategorii powyżej 105 kg. Chociaż spalił pierwsze podejście w podrzucie, dwa kolejne okazały się już udane. I po rwaniu z wynikiem 192 kg zajmował 2. lokatę. Także w podrzucie Dołęga spisywał się bardzo dobrze. Wynik 230 kg dawał brązowy medal, jednak w swojej ostatniej próbie Niemiec Velagić porzucił o 2 kg więcej i zepchnął Polaka na 4. pozycję. Przy ostatniej próbie – 235 kg Marcin Dołęga nie dał rady wstać i niestety zabrakło go na podium. Dolnoślązacy na mistrzostwach? – Dobrze zaprezentowała się Sabina Bagińska (Śląsk Wrocław). Czwarte miejsce, i rekord życiowy w dwuboju – 233 kg to satysfakcjonujący wynik – mówi Szymon Kołecki. Zdaniem prezesa zawiódł natomiast sztangista KPC Górnika Polkowice. – Trzeba sobie powiedzieć szczerze. W przypadku Krzysztofa Zwarycza medal przegraliśmy już przed mistrzostwami – stwierdza Kołecki. Zwarycz, który do tej pory odnosił sukcesy w kategorii do 77 kg, nie zbił na czas wagi i postanowił wystartować w wyższej kategorii wagowej. Polkowiczanin w dwuboju uzyskał wynik 345 kg, co ostatecznie pozwoliło mu uplasować się na 5. lokacie. Warto dodać, że jego życiówka 351 kg w dwuboju, w kategorii do 77 kg dawała w Tel Awiwie złoty medal! Kolejny z Dolnoślązaków – Arkadiusz Michalski także był 5., tyle że w kategorii do 105 kg. Trzeba przyznać, że walczył do końca, do ostatniego podejścia. W podrzucie w trzeciej próbie zadysponował 225 kg, co dawało mu złoto w podrzucie i brąz ogólnie. Wstał nawet ze sztangą, ale niestety tym razem się nie udało. Trzeba poczekać na kolejną imprezę. Jesienią mistrzostwa świata w Kazachstanie.
OSZ


źródło: brak danych


Proste pytanie: 10 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.