Mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce

Andrzej Czech, poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Niezwykle udane były rozgrywane w Szwajcarii mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce. Biało-czerwoni przywieźli z Zurychu 12 medali, z czego 2 złote. Ostatni krążek dla Polski wywalczyła męska sztafeta 4x400 m.

avatar
Aż cztery medale zdobyli w piątek nasi lekkoatleci, dwa z nich przypadły naszym zawodnikom w biegu na 800 m

Niezwykle udane były rozgrywane w Szwajcarii mistrzostwa Europy w lekkiej atletyce. Biało-czerwoni przywieźli z Zurychu 12 medali, z czego 2 złote. Ostatni krążek dla Polski wywalczyła męska sztafeta 4x400 m.
Worek z medalami już pierwszego dnia rozwiązał Tomasz Majewski w pchnięciu kulą. Nasz dwukrotny mistrz olimpijski, mimo zdobycia brązowego medalu (20,83), nie był zadowolony ze swojego występu. – Powinienem odważniej zacząć ten konkurs. Liczyłem na więcej, ale tylko tyle udało mi się z tego wyciągnąć – powiedział tuż po zawodach. Następnego dnia dorobek medalowy powiększył się za sprawą dyskobola, Roberta Urbanka, który zdobył brąz. Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że faworytem Polaków był Piotr Małachowski. Reprezentujący Śląska Wrocław, Małachowski zajął dopiero 4. miejsce (63.54). Sensacyjny medal zdobył więc Urbanek, rzucając dysk na odległość 63.81 m. Wygrał wielki faworyt Niemiec Robert Harting. Zaskoczeniem in minus w skoku o tyczce był Robert Sobera. Zawodnikowi AZS-u AWF Wrocław trzykrotnie nie udało się pokonać poprzeczki na 5.40, zostając ostatecznie niesklasyfikowanym. Wygrał rekordzista świata Francuz Renaud Lavillenie, który zwyciężył z rezultatem 5,90. Drugi był Paweł Wojciechowski, kończąc zawody wynikiem 5,70. Z pozostałych dolnośląskich zawodników na wyróżnienie zasłużył Jakub Krzewina, który w biegu na 400 m zajął 4. miejsce (45,52). Medal stracił na ostatnich metrach. – Za mocno zacząłem bieg i nie starczyło sił na końcówkę. To pierwsze takie doświadczenie, więc i tak jestem zadowolony – komentował Krzewina na gorąco. Dwaj inni nasi czterystumetrowcy Łukasz Krawczuk i Rafał Omelko opadli w półfinałach.
Dublety w młocie i w biegu
Najlepszy dla polskiej ekipy był czwarty dzień mistrzostw. Najpierw z dwóch medali cieszyliśmy się na bieżni, gdzie w finale 800 m mistrzem został Adam Kszczot (1:44,15), a drugi linię mety niespodziewanie minął Artur Kuciapski (1:44,89). W biegu tym udział wziął także Marcin Lewandowski, który był 5. (1:45,78). Jeszcze emocje po tym biegu nie opadły, a już mogliśmy się cieszyć z kolejnych krążków. W kole znakomicie spisała się Anita Włodarczyk. Mimo padającego deszczu i trudnych warunków atmosferycznych, pobiła o 30 cm własny rekord Polski, rzucając w 5. próbie 78,76 m. Na najniższym stopniu podium stanęła Joanna Fiodorow. Młociarka utarła nosa związkowym działaczom, którzy początkowo nie powołali jej do kadry na zawody w Szwajcarii. – Jestem chyba najszczęśliwszą kobietą na świecie. Pokazałam, że potrafię walczyć – powiedziała uradowana. Trzeci medal w rzucie młotem dla biało-czerwonych zdobył Paweł Fajdek, tym razem srebro (82,05). Zmagający się wciąż z kontuzją pleców młociarz przegrał tylko z Węgrem Krisztianem Parsem (82,69). – Poziom bardzo wysoki. Sam zrobiłem coś o czym nie marzyłem przed zawodami, mając takie problemy zdrowotne. Ponad 82 metry to znakomity wynik. Nie liczyłem że będę rzucał tak daleko, ale nie myślałam również, że Pars rzuci jeszcze lepiej – przyznał Fajdek.
Były i niespodzianki

W Zurychu najbardziej zaskoczył medal na 800 m Joanny Jóźwik. Urodzona w Wałbrzychu 23-latka fantastycznym finiszem zapewniła sobie brązowy medal z czasem 1:59,63, który jest jej nowym rekordem życiowym. Srebrny medal wywalczył również Krystian Zalewski w biegu na 3000 m z przeszkodami. Polak, mimo, że minął linię mety jako trzeci (8:27,11), ostatecznie stanął na drugim stopniu podium. Początkowy zwycięzca zawodów Francuz Mahiedine Mekhissi-Benabbada został zdyskwalifikowany za zdjęcie koszulki przed metą. Drugi z biało-czerwonych, trenujący w Śląsku Mateusz Demczyszak (8:34,32) był 10.
Ostatni dzień mistrzostw zaczął się od zaskakującego medalu w maratonie. Etiopczyk z polskim paszportem Yared Shegumo był drugi, przegrywając tylko z Włochem Daniele Meuccim. Brązowy medal dorzucili jeszcze biegacze z męskiej sztafeta 4x400 m (w składzie Rafał Omelko, Kacper Kozłowski, Krawczuk, Krzewina), w której pobiegło trzech dolnośląskich biegaczy. Trzecie miejsce na ostatniej prostej wyszarpał Krzewina, wyprzedzając reprezentanta Francji. Szczególnie niepocieszona ze swojego występu mogła być Justyna Kasprzycka, która wyrównując rekord życiowy (1.99) zajęła 4. miejsce w skoku wzwyż. W swojej ostatniej próbie minimalnie zrzuciła poprzeczkę na wysokości 2.01 i zakończyła konkurs tuż za podium.
KATARZYNA
POWIDŁOWSKA


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.