Mieszane nastroje

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 10 lutego 2020

WKK Wrocław odniósł kolejne zwycięstwo i awansował na szczyt tabeli 1. ligi. Gorzej poradził sobie Górnik Trans. eu Wałbrzych, który niespodziewanie przegrał na wyjeździe z Energa Kotwicą Kołobrzeg. Dobrego weekendu nie zaliczył również Zetkama Doral Nysa Kłodzko, ulegając Biofarm Basket Poznań 74:81.

avatar
WKK jest obecnie liderem I ligi (fot. archiwum klubu)

Wrocławianie kroczą w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa. Tym razem o łatwej przeprawie nie mogło być jednak mowy. Zespół Tomasza Niedbalskiego pojechał do Tychów, gdzie czekało go niemałe wyzwanie: wyjazdowa potyczka z miejscowym GKS-em, który udowadniał już, że na własnym parkiecie nie boi się żadnego rywala. Po 22 kolejkach (i 19 rozegranych meczach) rozgrywek 1. ligi zajmował 6. miejsce w tabeli z 28 punktami na koncie.

Nie ma haka na

Prostaka Mimo braku przewagi własnego parkietu, WKK weszło w sobotnie spotkanie z niesamowitym gazem. Po kilku minutach wrocławianie prowadzili już 15:4. Nie do zatrzymania pod koszem był Piotr Niedźwiedzki, a kolejne oczka z dystansu dokładał Jakub Koelner. Dobry początek meczu zanotował również 19-letni Michał Kroczak. GKS co prawda dobrze radził sobie w ofensywie, ale dopiero w drugiej kwarcie poszła za tym gra w obronie. Gospodarze zdołali nieco zniwelować straty i do szatni zeszli, przegrywając sześcioma oczkami (51:57). W kolejnej odsłonie obraz gry nie ulegał zmianie: obie drużyny grały efektownie oraz ofensywnie i wymieniały sie kolejnymi atakami. Dopiero w ciągu ostatnich dziesięciu minut tempo spotkania spowolniło. O ile WKK i tak znajdował się w dobrej sytuacji, to GKS był zmuszony gonić wynik. Brakowało im jednak skuteczności, szczególnie tej z dystansu. Dość powiedzieć, że w całym meczu tyszanie trafili zaledwie 5 z 20 prób zza łuku. Ostatecznie wrocławianie pewnie dowieźli korzystny rezultat do końcowej syreny, schodząc z parkietu z piętnastym zwycięstwem w sezonie w garści. Na koniec warto wspomnieć o świetnej postawie Tomasza Prostaka, który był najlepszym strzelcem WKK: zdobył 20 punktów (6/13 z gry), do których dołożył 4 asysty. 31-letni obrońca to jeden z najbardziej niedocenianych zawodników 1. ligi. Notuje średnio 16,1 oczka na mecz na wysokich skutecznościach (60.0% za dwa, 42,1% za trzy, 75,9 z osobistych) i bez wątpienia jest jednym z głównych powodów, dlaczego to ekipa z Dolnego Śląska wyrasta na głównego kandydata do awansu do ekstraklasy.

KACPER MARCINIAK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 3 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.