Miedziowi wciąż bez przełamania

Maciej Piasecki, poniedziałek, 24 października 2016

Sobotnie spotkanie rozgrywane w Lubinie dostarczyło wszystkiego, czego należy oczekiwać od meczu pomiędzy lokalnymi rywalami. Nie zabrakło pięknych bramek, twardej gry oraz wielu zwrotów akcji. Ze zwycięstwa mogli się cieszyć piłkarze ręczni Chrobrego Głogów, którzy pokonali Zagłębie Lubin 30:28 (13:15).

avatar
Jak na derby przystało, w meczu nie zabrakło twardej gry obu zespołów (fot. K. Ziółkowski)

Zwroty akcji
Wynik sobotnich derbów otworzył Rafał Biegaj, skrzydłowy Chrobrego Głogów. W pierwszych minutach spotkania wyraźną przewagę osiągnęli głogowianie i pewnie prowadzili 6:2. Wtedy o czas dla swojego zespołu poprosił Paweł Noch i sytuacja na boisku zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni. Lubinianie najpierw złapali kontakt z rywalami, a sześć bramek zdobytych z rzędu pozwoliło im uzyskać bezpieczną przewagę (12:8). Od tego czasu toczyła się wyrównana walka z lekkim wskazaniem na przyjezdnych, jednak do przerwy dwa trafienia więcej na swoim koncie mieli gospodarze (15:13). – Początek był super w naszym wykonaniu. Nie wiem, co się później stało. Chłopakom z Lubina zaczęło iść. Oni też są dobrymi zawodnikami, potrafią rzucać i bronić. Tak już jest, że jednym idzie, a drugim nie i na odwrót. Najpierw my prowadziliśmy, potem oni gonią. Takie emocje mogą być tylko w derbach Dolnego Śląska, pomiędzy Zagłębiem i Chrobrym – powiedział Michał Kapela, bramkarz gości.

Urodzinowy prezent
Po zmianie stron głogowianie doprowadzili do remisu, a gdy Michał Kapela obronił rzut karny, mogli wyjść na prowadzenie, ale stracili piłkę, co skrzętnie wykorzystał Arkadiusz Moryto.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 6 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment