Miedź znów wygrała w Grudziądzu

, poniedziałek, 28 października 2013

Legnicki I-ligowiec odniósł czwarte zwycięstwo pod wodzą duetu trenerskiego Adam Fedoruk-Piotr Tworek. W sobotę wygrał w Grudziądzu z Olimpią. Inna sprawa, że ten przeciwnik leży mu ostatnio jak żaden inny.

avatar
(Fot. Ł. Haraźny) Miedź Legnica wygrała czwarty mecz w obecnym sezonie I ligi

Po udanym początku sezonu w Grudziądzu coraz głośniej mówią o awansie. – Nie boimy się myśleć o ekstraklasie – mówi w wywiadzie zamieszczonym na oficjalnej stronie klubu jego prezes Jacek Bojarowski. W całej tej sielance jest jednak jedno „ale”. A na imię mu… Miedź Legnica. Piłkarze znad Kaczawy już drugi raz w tym sezonie podbili Grudziądz. Najpierw uczynili to w meczu Pucharu Polski, a w sobotę pewnie zainkasowali komplet I-ligowych punktów. W roli katów gospodarzy wcielili się tym razem Zbigniew Zakrzewski i Adrian Cierpka. Pierwszą połowę zdominowała walka. Bliżsi zdobycia bramki byli goście. Już w 4. min Adrian Łuszkiewicz przymierzył z rzutu wolnego tuż nad bramką Olimpii. Chwilę później ten sam zawodnik dograł z lewego skrzydła w pole karne do Mateusza Szczepaniaka, który strzelił głową w kierunku długiego słupka. Piłka trafiła jednak tylko w spojenie słupka z poprzeczką. Po kwadransie z lewej strony w pole karne aktualnego wicelidera tabeli zacentrował Mariusz Zasada, a Wojciech Łobodziński uderzył z woleja w poprzeczkę. Miejscowi swoich szans szukali głównie w stałych fragmentach i dośrodkowaniach w pole karne. Po jednym z takich zagrań głową strzelał Cieśliński, ale uderzył obok bramki Aleksandra Ptaka. Po zmianie stron Miedź nie pozostawiła już jednak złudzeń gospodarzom. W 57. min faulowany przed polem karnym gospodarzy był Piotr Madejski. Sam poszkodowany wziął sprawy w swoje ręce i wykonał rzut wolny. Zagrał piłkę w pole karne, a tam czekał już Zakrzewski, który wpakował ją do siatki! Asystę przy tym trafieniu zaliczył Szczepaniak. W 66. min ustalony został wynik meczu. Tym razem w rolę egzekutora wcielił się Adrian Cierpka, po asyście Zakrzewskiego. Miedź już do ostatniego gwizdka kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku i odniosła zasłużone zwycięstwo. Pod wodzą duetu szkoleniowców Fedoruk-Tworek cały czas pozostaje niepokonana i konsekwentnie pnie się w tabeli.

OLIMPIA GRUDZIĄDZ –
MIEDŹ LEGNICA 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Zakrzewski (57), 0:2 Cierpka (66). Żółte kartki: Pisarczyk oraz Łuszkiewicz, Midzierski, Wołczek, Grzegorzewski. Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
OLIMPIA: Fabiniak – Woźniak, Piter-Bućko, Łabędzki, Staniek (67 Gawęcki), Pisarczuk, Kłus, Rogalski (75 Ruszkul), Frańczak (67 Szczot), Smoliński, Cieśliński.
MIEDŹ: Ptak – Wołczek, Midzierski, Woźniczka, Zasada, Bartoszewicz, Cierpka, Łuszkiewicz (46 Madejski), Łobodziński, Szczepaniak (76 Kasperkiewicz), Zakrzewski (69 Grzegorzewski).

ŁUKASZ HARAŹNY

PO MECZU POWIEDZIELI:
TOMASZ KAFARSKI (trener Olimpii Grudziądz): – Gratuluję drużynie Miedzi zwycięstwa. My rozbudziliśmy swoje apetyty i ten wynik jest dla nas bardzo niesatysfakcjonujący. Wiele rzeczy dzisiaj nie funkcjonowało. Plan gry, strategia, jaką przyjęliśmy na ten mecz, rywalizacja, zaangażowanie. Zabrakło też pary i szczęścia pod bramką przeciwnika, ponieważ były jakieś tam sytuacje podbramkowe w polu karnym rywala, po których Miedź strzelała bramki, a nam, po kontakcie z rywalem, piłka spadała w inne miejsce. Nic nie mamy na swoje usprawiedliwienie, wypada tylko przeprosić za to kibiców, że oglądali słabe spotkanie. Nie chodzi mi tylko o kibiców, którzy byli na stadionie, ale też o tych, którzy nie mając co robić, oglądali transmisję z tego meczu, bo poziom był słaby.
ADAM FEDORUK (trener Miedzi Legnica): – Jesteśmy szczęśliwi z kilku powodów. Pierwszym jest to, że wyrzuciliśmy z siebie sportową złość, która była w nas po ostatnim remisie z Chojniczanką 2:2. Chcieliśmy tamten mecz wygrać, lecz się nie udało, dlatego do Grudziądza przyjechaliśmy bardzo zmotywowani. Wiedzieliśmy, z jakim przeciwnikiem dzisiaj gramy, że jest to trudny teren i że Olimpia dobrze potrafi grać w piłkę. Znaliśmy swoje mocne strony i dlatego tak właśnie ten mecz się ułożył. W początkowej fazie mieliśmy trochę problemów, ale z biegiem czasu układaliśmy sobie grę, tak jak planowaliśmy. Zauważyliśmy, że zespół Olimpii gra trochę defensywnie, więc staraliśmy się przejmować inicjatywę. W drugiej połowie to się udało, odbieraliśmy piłkę, graliśmy agresywnie, stwarzaliśmy sytuacje, dzięki którym zdobyliśmy dwie upragnione bramki. Miedź zasługuje na wyższe miejsce w tabeli i będziemy dążyć do tego, by znaleźć się w czołówce.

ŁH


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.