Memoriał Tomasza Jędrzejaka

Przedsezonowa próba generalna żużlowców Betard Sparty Wrocław przypadła na rozgrywany w stolicy Dolnego Śląska Memoriał Tomasza Jędrzejaka. Zawody miały również szczytny cel, bo całkowity dochód z ich organizacji zostanie przekazany na sfinansowanie edukacji córek Tomasza Jędrzejaka.

Nie zapomnieli o kapitanie

Memoriał, który odbył się w minioną niedzielę, miał na celu upamiętnienie zmarłego w ubiegłym roku Tomasza Jędrzejaka, który przez znaczną część swojej kariery był związany z Betard Spartą Wrocław. Warto docenić w tym miejscu zaangażowanie organizatorów i żużlowców, którzy wystąpili we Wrocławiu na własny koszt. Kompletowaniem składu zajął się Maciej Janowski, dlatego niemal dziesięć tysięcy kibiców mogło oglądać oprócz swoich ulubieńców takich żużlowców jak Janusz Kołodziej, Jarosław Hampel czy Fredrik Lindgren. Formą zawodów był czwórmecz, a każdy z zespołów mógł skorzystać z dżokera, który tym razem nosił nazwę „Ogóra”.

Start na chorągiewkę

Organizatorzy zawodów dopięli wszystko na ostatni guzik, jednak na przeszkodzie w ich rozegraniu stanęły problemy związane z awarią maszyny startowej. Z tego też powodu zawody zostały opóźnione niemal o godzinę, a żużlowcy startowali na chorągiewkę. Nieco zniecierpliwieni kibice mogli być zadowoleni już po pierwszym biegu, który zakończył się zwycięstwem zawodnika drużyny niebieskiej – Taia Woffindena. Oklaski zebrał również Gleb Czugunow (drużyna żółta), który minął na dystansie Pawła Przedpełskiego. To był jednak przedsmak emocji w drugim wyścigu, gdy Maksym Drabik na ostatnich metrach został minęły przez Janusza Kołodzieja. Fanów wrocławskiego klubu martwiących się o formę Vaclava Milika uspokoił sam zainteresowany, który poradził sobie z Piotrem Protasiewiczem i Adrianem Miedzińskim.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

T. Jędrzejak nie żyje

Ta wiadomość wstrząsnęła mną, jak zapewne większością ludzi związanych ze środowiskiem sportu żużlowego. Brzmiała tak nieprawdopodobnie, że aż trudno było w nią uwierzyć.

Brąz na otarcie łez

Przed rozpoczęciem Speedway of Nations wiele mówiło się na temat jego regulaminu. Dla reprezentacji Polski okazał się on bezduszny.

Dublet Sparty

Maciej Janowski drugi raz z rzędu był bliski sięgnięcia po historyczne zwycięstwo na PGE Narodowym w Warszawie. Przed rokiem wrocławianin uległ Fredrikowi Lindgrenowi, teraz lepszy od niego okazał się jego kolega z Betardu Sparty Wrocław – Tai Woffinden.

Rusko wraca za ster

Na fotel prezesa wrocławskiego klubu po dwunastu latach powraca Andrzej Rusko, pełniący w ostatnim czasie funkcję przewodniczącego rady nadzorczej WTS Sparty Wrocław. Zespołu ze stolicy Dolnego Śląska w 2018 roku nie będzie reprezentował Oskar Bober, który został wypożyczony do Speed Car Motoru Lublin.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij