LKS Bierkowice wskrzeszony przez księdza proboszcza

Maciej Szumski, poniedziałek, 3 grudnia 2012

W Bierkowicach po kilku latach przerwy znów działa klub piłkarski. Jesienią nie miał sobie równych w I grupie kłodzkiej klasy B. A wszystko dzięki zaangażowaniu Jana Kwiatkowskiego, miejscowego... księdza proboszcza i piłkarza w jednej osobie. – Trzeba umieć pogodzić sprawy ducha i ciała – mówi o swojej działalności duchowny.

avatar

Ksiądz proboszcz Jan Kwiatkowski od ponad 40 lat czynnie uprawia piłkę nożną. – Mimo 56 lat na karku i poważnej kontuzji kolana, cały czas udaje mi się być przydatnym na boisku. Oczywiście pierwszeństwo ma młodzież, ale w razie potrzeby jestem gotowy wyjść na plac gry – mówi duchowny występujący na pozycji bramkarza. W przeszłości bronił barw Mewy Goliszów, a później Czarnych Rokitki. W międzyczasie przyszłym księdzem interesowały się inne kluby z Dolnego Śląska. – Chciała mnie zatrudnić Nysa Kłodzko, a później Chojnowianka Chojnów. Ale wtedy wiedziałem już, że moje życie potoczy się w zupełnie innym kierunku i nie chciałem wiązać się na dłużej z żadnym klubem. Może gdyby nie powołanie, to zrobiłbym jakąś karierę piłkarską? Na pewno poświęciłbym się na całego! – uśmiecha się duszpasterz, który po otrzymaniu święceń kapłańskich trafił do Bierkowic i tu nawiązał do sportowej pasji. – Chodząc po kolędzie, spotykałem wielu piłkarzy, którzy występowali w różnych klubach w okolicy. Pomyślałem, że można by z nich stworzyć zespół w naszej miejscowości. Tym bardziej że kiedyś był tu już klub i występował nawet w okręgówce – mówi ksiądz Kwiatkowski. Pomysł wypalił. Latem ubiegłego roku piłkarze obecnego lidera I grupy kłodzkiej klasy B spotkali się na pierwszym treningu. – Początki nie były łatwe, ale przekonałem chłopaków do mojego przesłania „Ku przeszłości skłonić głowę, a ku przyszłości zakasać rękawy”. Chwyciło! Pierwszy sezon był niejako zapoznawczy, ale w tym podeszliśmy już do tematu o wiele poważniej. Wyniki przerosły jednak nasze najśmielsze oczekiwania – przekonuje duchowny. Dziś w Bierkowicach nikt już nie wyobraża sobie życia bez klubu piłkarskiego. Między piłkarzami a mieszkańcami wywiązała się swoista symbioza, a godziny meczów udało się dostosować do pór mszy. – Zazwyczaj jest tak, że wierni wychodzą z kościoła i idą na boisko. Dzięki temu w obu miejscach jest dobra frekwencja – przekonuje ksiądz proboszcz, który o piłce nożnej potrafi mówić nawet przy okazji ogłoszeń parafialnych. – Mam taki cykl zatytułowany „Ze sportowej beczki”. Mówię wówczas o wydarzeniach w klubie, o naszych wynikach czy godzinach naszych spotkań. Zawsze jest coś ciekawego do przekazania – śmieje się nasz bohater. A LKS Bierkowice wciąż się rozwija. Mistrzostwo jesieni seniorów w B klasie to niejedyne wydarzenie godne uwagi. W tym roku powstała została drużyna trampkarzy, a pierwsze skrzypce grają w niej oczywiście ministranci.
1. LKS Bierkowice               11    23    37:17
2. Tęcza Ścinawka Dolna    11    23    26:19
3. KS Polanica-Zdrój           11    22    33:23
4. MLKS Radków                 11    21    32:17
5. Huragan Bożków            11    20    24:18
6. Kalenica Jugów               11    17    25:15
7. Zamek Trzebieszowice   11    17    23:24
8. Igliczna Wilkanów           11    15    35:26
9. Lechia Ołdrzychowice     11    15    17:23
10. Zrzeszeni Niwa             11    10    18:30
11. Granica Tłumaczów       11    8    17:30
12. Czermna Kudowa-Zdrój 11    8    18:40
13. LKS Wambierzyce          12    5    18:41

ŁUKASZ HARAŹNY


źródło: brak danych


Proste pytanie: 4 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.