Liga Siatkówki Kobiet - Na początek ENEA PTPS Piła

Maciej Piasecki, poniedziałek, 16 października 2017

W poprzednim numerze „Słowa Sportowego” siatkarscy kibice otrzymali sporą dawkę wiedzy na temat rozpoczynającego się sezonu w Lidze Siatkówki Kobiet. Impel Wrocław swój pierwszy mecz zagra dzisiaj, tj. w poniedziałek, 16 października z ENEA PTPS Piła. Wrocławianki w ostatni piątek miały za to okazję pokazać się dziennikarzom na konferencji przedsezonowej.

avatar
Ilona Gierak to nowa kapitan drużyny, pozytywnie nastawiona od wyzwań stojących przed Impelem (fot. materiały prasowe IW)

We Wrocławiu nie mają zamiaru oszukiwać, jak wygląda sytuacja. Młody skład może zagrać jak z nut, może jednak potrzebować sporej cierpliwości ze strony kibiców. Zdają sobie z tego sprawę wszyscy, poczynając od prezesa klubu Jacka Grabowskiego, poprzez trenera Marka Solarewicza, na kapitan zespołu Ilonie Gierak skończywszy. Takie głosy można było usłyszeć w The Winners Pub, gdzie odbyło się spotkanie z dziennikarzami. – Ciężko dzisiaj wyrokować, o które miejsce możemy grać. Prawdę mówiąc – ja nie znam siły tej ligi. Wszystkie zespoły gdzieś tam miały swoje rotacje. Jest duży napływ młodych zawodniczek do ligi, trudno mówić zatem o potencjale tych rozgrywek. Oceniając nasz zespól, jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona. Na pewno młode dziewczyny mnie bardzo zaskakują. Są odważne, nie boją się, grają bez kompleksów, wchodzą na boisko i to naprawdę budujący widok. Przyda nam się taki napływ świeżej krwi, to zawsze jest gdzieś tam potrzebne. Ja się nie obawiam o te dziewczyny, widzę, co prezentują i jak pokazały się podczas sparingów. Bez kompleksów grają, niezależnie, czy mają 18, czy jak Julka – 16 lat. Wydaje mi się, że będą naszą pomocną dłonią w tym sezonie – przyznaje kapitan „Impelek”. Na pytanie, skąd pomysł, żeby zamienić Toruń na Wrocław, Gierak nie pozostawia wątpliwości, co zadecydowało: – Spory wpływ miała osoba trenera Marka Solarewicza. Koleżanki, które wcześniej miały okazję z nim współpracować, bardzo sobie ceniły tę współpracę. Dobra, mam 29 lat, ale uważam, że na naukę nigdy nie jest za późno. Można się czegoś nauczyć, jakieś elementy podszkolić itd. Dodatkowo ten projekt we Wrocławiu mnie zachęcił. Trener bardzo uwagi przywiązuje do techniki. Szczerze mówiąc, pomimo mojego wieku i wielu szkoleniowców, z którymi miałam okazję współpracować, trener Impela jest pierwszym, który tak analizuje grę zawodniczki, przywiązuje taką uwagę do szczegółów. I to mi się bardzo podoba – komplementuje szkoleniowca Impela nowa kapitan zespołu. A co z samą rolą dowódcy drużyny? Jak odbiera i podchodzi do tego sama zainteresowana? – Rozpatruję to jako większą odpowiedzialność niż zawsze. Czuję się odpowiedzialna za koleżanki, czy jest dobry przepływ informacji między mną, sztabem i osobami pracującymi w klubie. Jestem takim trochę łącznikiem, nie przeszkadza mi to w niczym. Bardzo dużo dodatkowej roboty w związku z tym nie mam. We Wrocławiu po raz pierwszy pełnię funkcję kapitana, wcześniej nie miałam okazji. Nie mamy w zespole żadnych problemów charakterologicznych, nie ma na co narzekać – uśmiecha się Gierak.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.