Liga Narodów kobiet 2019

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 3 czerwca 2019

Polski sukces w Apeldoorn! Reprezentacja Polski siatkarek drugi tydzień zmagań w Lidze Narodów rozpoczęła od zwycięstwa nad kadrą Bułgarii, by później pokonać Brazylijki oraz gospodynie turnieju! Po sześciu meczach podopieczne Jacka Nawrockiego zajmują czwarte miejsce w tabeli.

avatar
Kolejny turniej Polki zagrają w Kortrijk, z Serbią Rosją i Belgią

Tegoroczne rozgrywki Ligi Narodów Polki zainaugurowały w Opolu, gdzie po porażce w tie-breaku z Włoszkami, pokonały Niemki oraz Tajki. Ostatecznie turniej zakończyły z siedmioma punktami na koncie oraz na czwartym miejscu w tabeli LN. Do Apeldoorn poleciała kadra prawie w tym samym składzie. Prawie, ponieważ pozwolenie na urlop po ciężkim sezonie ligowym otrzymała Joanna Wołosz, a w jej miejsce do zespołu weszła młoda 20-letnia Julia Nowicka.

Smarzek show

Pierwszymi przeciwniczkami drugiego tygodnia zmagań były Bułgarki. W pierwszym secie, wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Po skutecznym ataku Stysiak zawodniczki trenera Nawrockiego prowadziły 23:22, trzy kolejne piłki padły jednak łupem rywalek. Druga partia wyglądała podobnie. Polki jednak wygrały 25:21. takim samym wynikiem zakończył się set nr 3. Czwartą odsłonę rozpoczęły od falstartu (1:6), ale po serii siedmiu wygranych piłek schodziły na pierwszą przerwę przy wyniku 8:6. W środkowej części seta nadal dominowały na parkiecie, a reprezentantki Bułgarii popełniały coraz więcej prostych błędów. W końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek (19:9) i biało-czerwone pewnie zmierzały po zwycięstwo za trzy punkty. Skuteczny atak Stysiak przyniósł Polkom piłkę meczową, a w kolejnej akcji Mędrzyk zakończyła tę konfrontację (25:17). – Nie wiem, co mam o tym myśleć, bo będę się upierać, że tam jest jakiś błąd (śmiech). To jest jakiś spisek! W ogóle nie czuję tego, że wyrównałam rekord. Myślę, że każda z nas była tak skupiona na tym meczu, że nikt nie liczył punktów. Tak samo było w moim przypadku, więc jak mi dziewczyny powiedziały po spotkaniu o tych punktach, to stwierdziłam, że to jakiś błąd i nadal tak utrzymuję (śmiech). Bardzo miło, że tak się złożyło, ale to są tylko punkty i dalej jest to gra zespołowa – powiedziała skromnie Smarzek, który zdobyła w meczu 42 punkty, co jest rekordowym wynikiem.

IRENEUSZ BUCZYŃSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment