Lekkoatletyka: Dolnoślązacy z 17 medalami

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 27 lipca 2015

Tegoroczne lekkoatletyczne mistrzostwa Polski, podobnie jak przed rokiem były jedną z ostatnich imprez przed najważniejszymi zawodami w roku – mistrzostwami świata w Pekinie. Nic więc dziwnego, że wyniki uzyskiwane przez zawodników nieco rozczarowały. Zdecydowana większość z nich buduje dopiero formę na końcówkę sierpnia.

avatar
Fot. Archiwum PZLA

Dla najlepszych zawodników startujących w mistrzostwach Polski bardziej niż na wynikach zależało na medalach. Dlatego w Krakowie oglądaliśmy niewielką liczbę rezultatów na choćby europejskim poziomie. – Minimum na mistrzostwa świata wypełniłem już znacznie wcześniej, dlatego tutaj w Krakowie nie było imponującego czasu, ale na złoty medal wystarczyło – przyznał Adam Kszczot po wygraniu biegu na 800 m. Podobnie myślał m.in. Tomasz Majewski, który był jednak nieco rozczarowany wynikami konkurentów. Jako jedyny z grona 15 kulomiotów oddał rzut na odległość powyżej 20 metrów. Nas szczególnie rozczarował Jakub Szyszkowski ze Śląska Wrocław. Uzyskujący już w tym sezonie bardzo dobre rezultaty (m.in. 20,55) miał szansę powalczyć o medal mistrzostw Polski. Szyszkowski na sześć prób spalił aż cztery i z wynikiem 19,23 m zajął dopiero 7. pozycję.

Dwójka multimedalistów
Obok złota Adriana Świderskiego w trójskoku i brązie Dominiki Napieraj w biegu na 5000 m, na Dolny Śląsk zawodnicy przywieźli jeszcze 15 medali. Pięć było z tego najcenniejszego kruszcu. Nie zawiódł zwłaszcza Piotr Małachowski ze Śląska Wrocław. Wynik 65,60 m nie był imponujący. Tym razem jednak nie długość rzutu, a miejsce było najważniejsze. Zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia miał klubowy kolega dyskobola, Łukasz Krawczuk. Na ostatniej prostej wyprzedził rywali (m.in. obrońcę tytułu Jakuba Krzewinę, który tym razem musiał zadowolić się srebrem) i po raz pierwszy został mistrzem Polski. Czas 46,21 nie mógł jednak nikogo cieszyć. Jak przyznał po wyścigu, wraz ze sztafetą 4x400 m, forma ma przyjść parę tygodni później. Krawczuk był jednym z multimedalistów mistrzostw. Do swojego dorobku dołożył również 1. miejsce ze sztafetą Śląska, trzecia była drużyna AZS AWF Wrocław. Dwukrotnie ozłocona była również Joanna Linkiewicz. Po raz trzeci z rzędu wywalczyła tytuł mistrzyni Polski na 400 m ppł. Bardzo dobry czas i nowy klubowy rekord kraju (44,50) w biegu 4x100 m Linkiewicz wybiegała ze sztafetą AZS-u AWF Wrocław. Do ogólnego dorobku Dolnego Śląska dołożyli się także: Szymon Krawczyk (srebro) na 1500 m, Mateusz Demczyszak (srebro) na 3000 m z przeszkodami, Robert Sobera (srebro) w skoku o tyczce, Andrzej Kuch (brąz) w skoku w dal, Weronika Wedler (brąz) w biegu na 200 m, Katarzyna Hyjek (brąz) na 100 m ppł, Katarzyna Cerbińska (brąz) w skoku o tyczce i Joanna Wiśniewska (srebro) w rzucie dyskiem.

Chociaż pogoda dopisała
Mistrzostwa do Krakowa powróciły po 15 latach przerwy, ale widać było, że organizacyjnie jest sporo do poprawki. Narzekała szczególnie Anita Włodarczyk. Rekordzistka Polski w rzucie młotem przyznała, że atmosfera na stadionie ją rozczarowała. – Zdecydowanie wolę startować w imprezach, gdzie publiczność żyje, bo pobudza mnie to do dalszego rzucania. Poza tym słabo spisywał się dzisiaj spiker zawodów, który nie zaanonsował, że wchodzę do koła. Przez co większość nie zauważyła mojego zwycięskiego rzutu – mówiła. – Nie tak to powinno wyglądać – dodała. Najtrafniej mistrzostwa podsumował jednak kulomiot Tomasz Majewski, który na pytanie o organizację tylko się uśmiechnął. – Pogoda była ładna i to cały mój komentarz – zakończył. Zawodników, którzy będą rywalizować w Chinach, czeka teraz sporo pracy. Część z nich prosto z mistrzostw udała się na zgrupowania do Zakopanego lub Spały, rezygnując z jakichkolwiek startów. Ostatnim mają być dopiero kontrolne zawody w Tokio podczas obozu aklimatyzacyjnego. Mistrzostwa rozpoczną się 22 sierpnia i potrwają do końca miesiąca.

LICZBY MP:
1 – rekord Polski oglądaliśmy w Krakowie
13 – kolejnych zawodów nie przegrał Paweł Fajdek
17 – medali zdobyli Dolnośląscy lekkoatleci na MP w Krakowie
21 – zawodników obroniło tytuły mistrzowskie z poprzedniego roku, w tym trzech z Dolnego Śląska (Piotr Małachowski, Joanna Linkiewicz oraz męska sztafeta 4x400 m)
43 – lat ma najstarsza medalistka z Krakowa, Joanna Wiśniewska zdobyła srebrny medal w pchnięciu kulą
77 – tylu zawodników ustanowiło nowe własne rekordy, w tym 4 lekkoatletów z wrocławskich drużyn
KATARZYNA
POWIDŁOWSKA


źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment