Legendarny Giba z wyjątkową wizytą we wrocławskim „Przylądku Nadziei”

Maciej Piasecki, poniedziałek, 5 czerwca 2017

Z uśmiechem i życzliwością. W takiej atmosferze przebiegła wizyta we Wrocławiu Gilberto de Godoy Filho, brazylijskiej legendy siatkówki, popularnie znanego jako Giba. Brazylijczyk odwiedził m.in. „Przylądek Nadziei”, w szczególny sposób wspierając podopiecznych tego szczególnego miejsca. Nie zabrakło również ciepła w stronę rodziców i wielu wzruszeń. 

avatar
Uśmiechów dzieci podczas spotkania w "Przylądku Nadziei" z Gibą nie było końca (fot. K. Ziółkowski)

Trzeba przyznać, tego typu spotkania chwytają za serce. „Przylądek Nadziei” w obecnej postaci działa od listopada 2015 roku. Jest to wrocławska Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej, która działa wspólnie z Fundacją „Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową”, od 26 lat wspierającą tysiące podopiecznych z całej Polski, którzy lądują właśnie w stolicy Dolnego Śląska. Miejsce szczególne, w którym inaczej niż w typowym wyobrażeniu o szpitalach, można poczuć ciepło i atmosferę, pozwalającą zapomnieć o troskach i codziennej walce z chorobą. Sam przekonałem się o tym już na pierwszej prostej, spotykając po drodze kilku przedstawicieli „Przylądka...”, bardzo pozytywnie i życzliwie nastawionych do osoby – bądź co bądź – właściwie wyciągniętej z ulicy. Podczas środowego spotkania, w okolicach południa w klinice pojawił się zatem człowiek, który idealnie pasuje do tego towarzystwa.

Pamiętając o Agacie Mróz-Olszewskiej

Giba, odkąd pamiętam, jeszcze z czasów występów na boisku, poza umiejętnościami czysto siatkarskimi, kojarzony był z naturalnie przyklejonym uśmiechem. Choć żeby nie było tak bardzo o lukrowym smaku, wiadomo, co innego działo się podczas walki o punkty, gdzie Brazylijczyk – jak przystało na wielkiego mistrza – nie odpuszczał w żadnym momencie rywalizacji. Wracając jednak do spotkania w „Przylądku Nadziei”, Brazylijczyk na własnej skórze przeżył walkę o życie. Mając zaledwie 4,5 miesiąca pokonał bowiem ostrą białaczkę limfoblastyczną. Pokonując tę śmiertelnie groźną przeszkodę, stał się przykładem, absolutnie wyjątkowym, nie tylko na skalę sportową. – Bardzo dziękujemy, że tak wielki sportowiec, wielki człowiek, przyjechał do naszej kliniki. A wszystko po to, żeby pokazać naszym pacjentom, walczącym o przeżycie, wyjście z choroby nowotworowej, że można z nią wygrać. I to można w takim stopniu jak on wygrał, czyli po tym jak się wyleczył, zdobył wszystko co można było zdobyć w męskiej siatkówce. A na dodatek poświęcił się temu, żeby wspierać innych, pomagać innym. Tym wszystkim, którzy zastanawiają się, czy nam się uda. Właśnie takim pacjentom trzeba powiedzieć, że musi się udać. I niedługo będziecie mogli być prawie tacy jak Giba, a może nawet właśnie tacy jak sam wielki Brazylijczyk – mówił podczas spotkania prof. dr hab. Krzysztof Kałwak z „Przylądku Nadziei”.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 3 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment