KS Polkowice wiceliderem tabeli

Monika Pelc, poniedziałek, 26 marca 2018

Nie wszystkie III-ligowe zespoły wybiegły w weekend na boisko. Jednak dolnośląskie ekipy, które zagrały, schodziły z murawy w doskonałych nastrojach. Swoje mecze wygrał Zagłębie II Lubin, Piast Żmigród i KS Polkowice, który po drugim wiosennym triumfie wspiął się na pozycję wicelidera tabeli i zgłasza coraz głośniejsze aspiracje do walki o awans.

avatar
Piłkarze KS Polkowice chcą włączyć się do walki o awans (fot. J. Wierzbicki)

KS Polkowice – Skra Częstochowa 3:0 (0:0)
Bramki:
1:0 Kowalski-Haberek (47), 2:0 Kobiela (72), 3:0 Szuszkiewicz (79). Żółte kartki: Szuszkiewicz oraz Rumin, Olejnik. Czerwona kartka: Nowak (82). 

Polkowice: Primel – Magdziak, Kowalski-Haberek, Konefał (46 Karmelita), Galas (85 Zawadzki), Radziemski, Nowacki (64 Kobiela), Bancewicz, Bednarski (72 Szuszkiewicz), Ostrowski, Fryzowicz
Częstochowa: Kosut – Woldan, Nocoń, Musiał (78 Kowalczyk), Napora (75 Nowak), Rumin, Niedbała(66 Krupa), Obuchowski, Ogłaza, Olejnik (27 Masztalerz), Holik.

Pojedynek w Polkowicach miał być hitem 20. kolejki III ligi i niewątpliwie nim był. Na murawie spotkały się jedne z najlepszych drużyn III ligi. Pierwszy kwadrans należał do Skry, która od początku spotkania szturmowała bramkę miejscowych. Na posterunku był jednak doskonale dysponowany golkiper polkowiczan – Damian Primel. W 14. minucie podopieczni trenera Enkeleida Dobiego dali sygnał do ataku, a uderzenie piłki głową przez Kowalskiego-Haberka z trudem wybronił bramkarz przyjezdnych – Kamil Kosut. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Na drugą odsłonę bardziej zmotywowani wyszli polkowiczanie, którzy już w 47. minucie prowadzili 1:0. Po stałym fragmencie największą czujnością w polu karnym wykazał się Kowalski-Haberek, który plasowanym strzałem umieścił futbolówkę w bramce gości. Od tego momentu na murawie rządzili już tylko zielono-czarni. W 73. minucie akcję prawą stroną boiska przeprowadził Dominik Radziemski. Wrzucił piłkę w pole karne, a rozpędzony Wiktor Kobiela głową wpakował ją do siatki Skry. Wynik meczu ustalił w 79. minucie Mariusz Szuszkiewicz, sprawiając sobie prezent urodzinowy. Dzięki tej wygranej polkowiczanie awansowali na pozycję wicelidera. – Dziękuję za zaangażowanie moim piłkarzom. Zawodnicy pokazali niesamowitą determinację. Skra jest wymagającym rywalem. Chłopaki wytrzymali początkową przewagę i zagrali świetnie do końca. Przez pierwsze dziesięć minut mieliśmy trochę problemów, ale potem było coraz lepiej. Mieliśmy kilka stałych fragmentów gry i stworzyliśmy dobre okazje. Uważam, że z perspektywy całego spotkania byliśmy lepsi i zasłużenie sięgnęliśmy po komplet punktów. W naszej szatni panuje harmonia. Pracujemy na to, żeby szczęście też było po naszej stronie – mówi Enkeleid Dobi, trener zielono-czarnych. W odmiennym tonie wypowiadał się Paweł Ściepura, trener Skry, który miał pretensje do swoich podopiecznych za zmarnowaną szansę wywalczenia kompletu punktów. – Zabrakło nam przede wszystkim skuteczności, bo na dobrą sprawę mieliśmy przygotowany plan na ten mecz, który sprawdzał się w pierwszej połowie. Po pierwszych piętnastu minutach powinniśmy zamknąć ten mecz, prowadząc co najmniej 2:0. Musimy wyciągnąć z tej porażki wnioski i zareagować w następnym spotkaniu, bo przed nami kolejne mecze w wymagającymi rywalami – kończy Paweł Ściepura.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.