Koszykarskie rozgrywki ostatecznie zakończone Górnik zostaje w I lidze

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 30 marca 2020

W minionym tygodnie Polski Związek Koszykówki ostatecznie zdecydował o rozstrzygnięciach w poszczególnych ligach. Najbardziej poszkodowany w całej sytuacji jest Górnik Wałbrzych. Klub, jak i jego kibice robili wszystko, żeby we właśnie zakończonym sezonie awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej…

avatar

 

Jak się okazało, żaden z zespołów nie awansuje o szczebel wyższej, a także żaden nie spadnie z ligi, w której grał w sezonie 2019/2020. „Wydział Rozgrywek Departamentu Sportu PZKosz podaje poniżej zasady spadków i awansów oraz tabele końcowe w ligach PZKosz po sezonie 2019/2020 opracowane zgodnie z Uchwałą Zarządu PZKosz nr 137/2020 z dnia 25 marca 2020 r.: „Tabele po przerwanym i zakończonym sezonie 2019/2020 zostaną opracowane na zasadach określonych w § 107 Regulaminu Współzawodnictwa Sportowego PZKosz. W przypadku gdy dwie (lub więcej) drużyny mają taką samą liczbę punktów o kolejności decydują wyniki bezpośrednich meczów (bezpośredniego meczu) między tymi drużynami” – czytamy w komunikacie Polskiego Związku Koszykówki. PZKosz określił także liczbę drużyn w poszczególnych ligach w rozgrywkach, które organizowane będą w sezonie 2020/2021. W Energa Basket Lidze Kobiet zagrać ma 12 drużyn. Pierwsza liga kobiet to 24 drużyny, podziane na dwie grupy. W I lidze mężczyzn grać będzie 16 zespołów, a w drugiej lidze mężczyzn 56 drużyn podzielonych na cztery grupy. Zasady przyznawania dzikich kart mają zostać podane niebawem. Wiadome jest jednak to, że awanse nie są przewidziane, co najbardziej dotyka zawodników i kibiców Górnika Wałbrzych. W mieście tradycje koszykarskie są od dawna, a od kilku lat Górnik pnie się coraz wyżej i stał się zespołem z dużymi aspiracjami i fantastycznymi kibicami. Na meczach domowych w wałbrzyskiej hali próżno szukać wolnego miejsca. Niestety na awans do PLK trzeba będzie jeszcze poszczekać. „Z pewnością dla wszystkich jest oczywiste, że w aktualnej sytuacji sprawa klasyfikacji, awansów czy nawet planów sportowych na najbliższy sezon nie jest tym, czym zaprzątamy sobie głowę w pierwszej kolejności” – czytamy w oświadczeniu zarządu klubu. „Z drugiej strony musimy wszyscy zmusić się do tego, aby działać w taki sposób, który umożliwi jak najlepsze przygotowanie na czas, w którym poradzimy sobie z obecnym kryzysem. Nie staramy się ukrywać, że przedstawiliśmy swoje stanowisko Polskiemu Związkowi Koszykówki, w którym podkreśliliśmy, że duch sportowej rywalizacji powinien mieć prymat nad stroną biznesowo/finansową. Zamrożenie możliwości awansu czyli zmiany poziomu rozgrywek w bezpośredniej rywalizacji takiemu podejściu przeczy. Żywiliśmy nadzieję na zrozumienie naszego stanowiska i danie nam szansy na występ w ekstraklasie, do którego sumiennie przygotowywaliśmy się przed i w trakcie tak nagle przerwanego, obecnego sezonu. Szansy takowej jednak nie otrzymaliśmy, co powoduje, że czujemy się jako ci, z którymi los obszedł się najmniej sprawiedliwie. Ci, na których stan epidemiologiczny najbardziej odcisnął piętno i nieprzewidziane przez nikogo konsekwencje”. Czytamy dalej: „nam jako zarządowi pozostaje zadeklarować, że zrobimy wszystko, aby to co się wokół dzieje było tylko chwilowym przystankiem na drodze, którą kroczymy cierpliwie od 10 lat i która wcześniej czy później doprowadzi nas od upragnionego celu,  jakim jest kolejna „gwiazda” w kolekcji”. Warto przypomnieć, że Górnik Wałbrzych to ekipa, która dwa razy wywalczyła mistrzostwo Polski w sezonach: 1981/1982 oraz 1987/1988. Trzykrotnie była także wicemistrzem Polski: 1980/1981, 1982/1983, 1985/1986. Obecnie koszykarze Górnika mają przerwę, którą wykorzystują nie tylko do treningów indywidualnych, ale także pomocy osobom najbardziej potrzebującym w trakcie epidemii.

 

WKK też żałuje

Z przedwczesnego zakończenia sezony nie jest zadowolony także Wrocławski Klub Koszykówki. – Jest mi smutno, bo szykowaliśmy sie wszyscy na play-offy i chcieliśmy powalczyć o wygranie ligi. Teraz nawet nie wiadomo, kiedy znowu wrócimy do gry… – mówi Jakub Koelner – kapitan WKK. Kiedy zapadła decyzja o zakończeniu ligi (20 marca), WKK zajmował w ligowej tabeli czwarte miejsce, ale miał o jeden mecz rozegrany mniej niż dwa kolejne zespoły. Według komunikatu z 25 marca wrocławski zespół uplasował się jednak na trzecim miejscu. – Zdrowie wszystkich jest teraz najważniejsze, więc musimy przystosować się do tej bardzo niekomfortowej sytuacji. Można tylko żałować, że w taki sposób zakończyliśmy ten sezon (3 porażki u siebie) i nie mogliśmy pokazać się naszym kibicom z naszej lepszej strony. To musimy zostawić na przyszły sezon – mówi trener Tomasz Niedbalski. – Myślę, że przez większą część sezonu pokazaliśmy, że jesteśmy w tej lidze wygrać z każdym i mieliśmy pewną stałość w grze, która dawała nam zwycięstwa – przyznaje trener Niedbalski. Liderem zespołu był Piotr Niedźwiedzki (śr. 20,1 p., 12,1 zb, 1,3 a, 2,7 blk), który dołączył latem po opuszczeniu Górnika Trans.eu Wałbrzych. W międzyczasie był powoływany na zgrupowania kadry Polski 3×3, co jest powodem do dumy! Kolejny dobry sezon ma na swoim koncie ma wychowanek klubu Michał Jędrzejewski, będąc znów czołowym rozgrywającym ligi (śr. 13,7 p., 4,1 zb, 6,4 a). Z pewnością kibice zapamiętają również zimną krew kapitana WKK, który wychodził z ławki, dając energię. EVAL na poziomie zbliżonym do prezentowanego w rozgrywkach 2018/2019 prezentował także Jakub Patoka, dla którego był to drugi sezon w I lidze we wrocławskiej drużynie. – Agresywna defensywa na obwodzie i przede wszystkim duża pewność siebie. Wiedzieliśmy, że możemy wygrać z każdym, jak zagramy swoją koszykówkę – tak zespół scharakteryzował Jakub Koelner. – Plan na przyszłe rozgrywki mieliśmy już ustalony przed tym sezonem. Łącznie z nazwiskami. Możliwe jednak, że ze względu na zaistniałą sytuację, plany trzeba będzie zweryfikować. Czas pokaże… – mówi trener Niedbalski. Na razie cały świat, nie tylko sportowy, się zatrzymał. Należy zostać w domach, ale czas spędzony „w izolacji” nie musi być nudny. Mimo że nie ma już rytmu meczowego, zawodnicy muszą zachowywać dyscyplinę i myśleć o odpowiednim przygotowaniu (a czasu jest duużo) do kolejnych rozgrywek. – Cały czas pozostaję w treningu – mówi Jakub Koelner. – Oczywiście będzie on teraz skierowany na bardziej indywidualne kwestie. Będzie można się solidnie przygotować na następny sezon – poprawić swoje mankamenty koszykarskie oraz wzmocnić się fizycznie. Dla mnie to szczególnie ważne, aby odpowiednio wzmocnić mięśnie głębokie, które później będą mi pomagać w unikaniu kontuzji – zakończył kapitan wrocławskiego zespołu.

OSZ

1.Górnik Wałbrzych                        23        41

2. Czarni Słupsk         24        40

3. WKK Wrocław      23        39

4. Sokół Łańcut          24        39

5. Księżak Łowicz      23        36

6. ZB Pruszków         24        35

7. Krosno                    23        35

8. Pogoń Prudnik       24        35

9. GKS Tychy                        24        35

10. Polonia Leszno     24        34

11. Pasket Poznań      23        32

12. Nysa Kłodzko      23        31

13. AZS Opole           23        30

14. Kotwica Kołobrzeg          23        30

Fot. 1

Koszykarze Górnika Wałbrzych odwdzięczają się swoim fanom za kibicowanie podczas sezonu i wspomagają osoby najbardziej potrzebujące


źródło: własne


Proste pytanie: 6 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
3 zł netto
(3,69 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.