Konkurs indywidualny na normalnej skoczni: Polak deklasuje liderów

, poniedziałek, 10 lutego 2014

– Presja po wygranych pucharach świata jest, ale wcale nie większa. I tak by była, a tak to przynajmniej wiem, że jestem w formie, to na igrzyskach będzie mi łatwiej – mówił przed wyjazdem do Soczi. Rzeczywiście, faworyt nie zawiódł. Kamil Stoch zdeklasował rywali i został mistrzem olimpijskim!

avatar
Kamil Stoch w Soczi zdobył złoty medal i został drugim w historii polskich skoków narciarskich mistrzem olimpijskim w tej dyscyplinie

Z dużym napięciem, ale i nadziejami nie tylko sportowa Polska czekała na konkurs skoków na tzw. normalnej (czyli mniejszej) olimpijskiej skoczni w Soczi. Wiadomo, mieliśmy swojego faworyta do podium, wielu znawców przedmiotu typowało go nawet do złotego medalu. Bo też Kamil Stoch od początku sezonu prezentował się znakomicie, nie przypadkiem plasując się na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Na optymizm pozwalały też rezultaty treningów, w których mistrz świata z Zębu imponował luzem, regularnością, umiejętnościami technicznymi. Pierwsza seria niedzielnego konkursu to „petarda” w wykonaniu Stocha. 105,5 metra (rekord obiektu!) zapewniły Polakowi wyraźne prowadzenie, stanowiąc bezcenną zaliczkę przed finałową serią. Ale nie tylko Kamil wypadł fantastycznie. Na 7 miejscu plasował się Maciej Kot, a na 9 Jan Ziobro. Szkoda było Dawida Kubackiego, który oddał dobry skok, wylądował na 31 pozycji, pierwszej eliminującej z dalszej walki. Kubackiemu do finałowej trzydziestki zabrakło 0,6 pkt, czyli pół metra! To prawdziwy pech. Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości, kto jest asem przestworzy, musiał się ich pozbyć po drugim skoku Stocha. Zanim do tego doszło, Ziobro miał udaną, choć nie tak dobrą jak poprzednio, próbę. Ostatecznie skończył konkurs na 13 miejscu. Potem bardzo dobry skok Kota, który pozwolił utrzymać mu 7 pozycję. Finisz dostarczył emocji, jeśli chodzi o pojedynek o II i III miejsce na podium. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niego Słoweniec Peter Prevc, pokonując wicelidera po I serii Andersa Bardala o 1,2 pkt. A Kamil Stoch postawił nie kropkę, a potężną kropę nad „i”. Zdeklasował rywali, skoczył 103,5 m (żaden z konkurentów do medalu nie przekroczył granicy 100 m), i to w stylu wręcz bajecznym. Od dwóch sędziów dostał notę marzeń – 20 pkt! Drugi Prevc przegrał z Polakiem o 12,6 pkt, co na normalnej skoczni oznacza przepaść. Kamil jest też faworytem do zwycięstwa na dużym obiekcie, a znakomita postawa jego młodszych kolegów dobrze rokuje także w konkursie drużynowym. Warto też dodać, że ostatni medal dla polskich skoczków zdobył Wojciech Fortuna w 1972 roku w Sapporo, również na skoczni normalnej.

Waldemar Niedźwiecki


źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.