Kolejarz Wrocław ma już 65 lat

Łukasz Haraźny, poniedziałek, 26 października 2015

Wrocławski Klub Szermierczy Kolejarz skończył właśnie 65 lat! Jubileusz zacny, tak więc i miejsce jego świętowania – Sala Sesyjna Rady Miasta Wrocław – oraz zaproszeni goście byli równie zace. – Panowała niesamowita atmosfera, przyszło mnóstwo naszych byłych i obecnych zawodników. Dla takich chwil warto prowadzić klub i zmagać się z wszystkimi problemami – mówi Kazimierz Górniak, prezes wrocławskiego Kolejarza.

avatar

A przyznać trzeba, że w ostatnich latach problemów nie brakowało. – Zawsze było trudno utrzymać klub. Ze dwa lata temu myśleliśmy już, że to koniec. Nasz hotel, który przynosił nam zyski, został obudowany przez Akademię Sztuk Pięknych i właściwie nie widać go z zewnątrz, nie ma też już naszej reklamy na dworcu. Całe szczęście jest jeszcze internet, w którym się reklamujemy, i to jakoś gwarantuje nam klientów i środki na to, żeby móc funkcjonować – opowiada Kazimierze Górniak. – Prawda jest jednak taka, że gdyby nie dotacja z miasta i przede wszystkim gdyby nie pomoc naszego sponsora, firmy Daichman, Kolejarza już by nie było – tłumaczy Górniak. A byłaby to wielka szkoda, bo wrocławski klub to lata pięknej tradycyji, wiele wspaniałych wyników. Na jubileuszowym spotkaniu nie mogło zabraknąć najważniejszych osób w historii Kolejarza, czyli tych, którzy te wyniki osiągali zarówno na polskich, jak i międzynarodowych arenach. A sukcesów rzeczywiście nie brakowało. Pierwsze klubowe medale to: srebro Jacka Dzieglewskiego we florecie w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w 1953 roku i już rok później pierwszy historyczny złoty medal szablisty Janusza Dąbrowskiego też w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. 18 lutego 1957 dotychczasowa sekcja przejęła nazwę Wrocławskiego Klubu Szermierczego Kolejarz, klub zadomowił się w budynku przy ulicy Krasińskiego 30B i szybko pojawiły się następne sukcesy. Największym osiągnięciem szermierzy Kolejarza były medale zdobyte przez szablistę Marka Kuszewskiego w drużynie narodowej: dwa srebrne medale olimpijskie (Melbourne 1956 i Rzym 1960 ), srebro i brąz mistrzostw świata (1954 i 1957). Indywidualnie triumfy święcili szpadzista Jerzy Wojciechowski, zdobywając kolejno młodzieżowe wicemistrzostwo i mistrzostwo świata, oraz Piotr Błaszczak  srebrny medalista na mistrzostwach świata kadetów i brązowy na mistrzostwach świata juniorów. Na igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata, Europy i uniwersjadach zawodnicy zdobyli 16 medali ( 1 złoty, 8 srebrnych, 7 brązowych), w mistrzostwach Polski we wszystkich kategoriach wiekowych wywalczyli łącznie 177 krążków. Najwięcej medali zdobyli floreciści: Jacek Gaworski – 17, Wojciech Pokusiński – 15 i Piotr Błaszczak -14. Drużynowo mistrzami kraju były drużyny: szpadzistów w 1958 i 1987 roku oraz florecistów w 1988 r. Oprócz wyżej wymienionych znaczące sukcesy na planszach krajowych i zagranicznych odnosili: Olga Walewska-Siekierka (najlepsza i najbardziej zasłużona zawodniczka klubu, obecnie Prezes Dolnośląskiego Związku Szermierczego), Lidia Kotlarek, Hanna Jezierska, Elżbieta Kortianek, Ewa Markowska. Nazwisk jest oczywiście o wiele więcej, ale nie sposób wymienić wszystkich zasłużonych. W ostatnim pięcioleciu dorobek medalowy został powiększony aż o piętnaście sztuk i wynosi obecnie 193 medale, więc coraz bliżej do okrągłej liczby 200 sztuk. – Mam nadzieję, że w najbliższych latach klub będzie się prężnie rozwijał, gdyż młodzież – zarówno we florecie, jak i w szpadzie, mamy zdolną, a coraz więcej dzieci garnie się do szermierki – opowiada Górniak. Rzeczywiście jest tak jak mówi prezes. W tym roku szkółki Kolejarza pękają w szwach. – Nie pamiętam roku, w którym byłoby tak wiele chętnych dzieci do treningów w naszym klubie – dodaje Górniak. Obecnie w klubie jest czterech trenerów: Zbigniew Koerber, Jarosław Dzikowski, Roland Gromada oraz Radosław Pietrusiewicz. Wyników nie brakuje, wynik finansowy klub też w tym roku raczej napawa optymizmem, czego więc na 65 urodziny życzyłby sobie prezes Kolejarza? – Na pewno bardziej znaczących wyników sportowych, polepszenia sytuacji w całej polskiej szermierce i tego, żeby nie uciekali od nas najlepsi zawodnicy i jeszcze, żeby nigdy nie zabrakło nam pasji do szermierki, bo to głównie dzięki niej klub wciąż się utrzymuje – kończy Kazimierz Górniak.
OSZ


źródło: własne


Proste pytanie: 9 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.