Karatecy przed mistrzostwami kontynentu

Łukasz Haraźny, poniedziałek, 28 listopada 2011

Przymiarki do tego wydarzenia trwały kilka lat. Sensei Jacek Lamot organizował już wprawdzie wiele prestiżowych, także międzynarodowych,  imprez ale mistrzostwa Europy to jednak coś absolutnie wyjątkowego. 

avatar

Zwłaszcza w kategoriach młodzieżowych. Bo to fantastyczna promocja dyscypliny, i okazja, by zobaczyć w akcji najzdolniejszych karateków do lat maksymalnie 22-ch, czyli przyszłość karate stylu kyokushin. Dlatego Lamot może czuć satysfakcję, iż udało mu się przekonać działaczy międzynarodowej federacji do powierzenia Wrocławiowi, a szczególnie Jego klubowi organizacji tej imprezy. Na dodatek zyskał cennego sojusznika w postaci władz miasta i gminy Kobierzyce (wójt Pacholik jest otwarty na każdą tego typu inicjatywę), dzięki czemu mistrzostwa kontynentu w kategorii kadetów odbędą się właśnie w nowej, pięknej, funkcjonalnej kobierzyckiej hali (warto było zainwestować w budowę obiektu 14 mln złotych – jak coś robić to porządnie, albo w ogóle). 2 grudnia 15 – 16-letni młodzieńcy powalczą o medale, które stać się mogą dla nich przepustką do wielkiej kariery. Wśród nich reprezentant miejscowego klubu, 15-letni Paweł Michniewicz. Wprawdzie karate uprawia od niedawna, ale czyni błyskawiczne postępy i jego trener Dariusz Kwiecień prorokuje mu dużą przyszłość. Paweł to niezwykle ambitny, pracowity chłopak, który czuje się nieco onieśmielony szumem, jaki powstał nie tylko w Kobierzycach wokół jego osoby. Ale obiecuje, że nie zawiedzie rodziny, szkoleniowca (którego uważa za prawdziwego guru), i powalczy o podium. Oby mu się powiodło. Kobierzyce są już teraz przygotowane na przyjęcie licznych gości, w tym wielu z zagranicy, co dobrze rokuje tej miejscowości w kontekście przyszłych, znaczących imprez. 3 grudnia karatecy stylu kyokushin (dokładniej shin – kyokushin) zawładną wrocławską „Orbitą”. To już będzie ostre „katowanie” (słowo bynajmniej nie pochodzi od kata), wszak do rywalizacji staną reprezentanci 16 krajów do lat 22-ch. Ci zaś wiele już potrafią, czego najlepszym przykładem jest syn sensei Lamota Igor, jedna z polskich nadziei tej dyscypliny na wiele, wiele lat. Szef WKK im. Masutatsu Oyamy liczy nie tylko na potomka, ale i innych Dolnoślązaków, m.in. Piotra Kaźmierczaka i Marcina Ozgę. Jednak na medale stać nawet kilkunastu biało – czerwonych (trenowali pod kierunkiem Jacka Lamota na specjalnym zgrupowaniu), co byłoby jedynie potwierdzeniem pozycji Polaków na arenie międzynarodowej. Znawcy przedmiotu uważają, że w karate kyukushin nasi zajmują trzecią pozycję w świecie, ustępując jedynie Japończykom i Rosjanom. Czy 3 grudnia w „Orbicie” doczekamy się potwierdzenia tej tezy? Około 350 zawodniczek i zawodników, 50 trenerów, blisko 60 sędziów, rzesza działaczy z całej Europy czynią z mistrzostw kontynentu jedną z najważniejszych imprez roku na Dolnym Śląsku. Lamot i jego przyjaciele po raz kolejny udowodnią (jestem o tym głęboko przekonany), że chcieć to znaczy móc. Jakie to rzadkie w naszej podpierającej się argumentem o trudnych czasach rzeczywistości. Zachęcam kibiców, by przyszli do pięknej kobierzyckiej hali oraz do „Orbity”, ponieważ doping będzie młodym Polakom bardzo potrzebny, ci zaś obiecują ambitną walkę o medale i spore emocje. „Słowo Sportowe” objęło medialny patronat nad oboma turniejami.

 

WALDEMAR NIEDŹWIEDZKI


źródło: własne


Proste pytanie: 9 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.