Jelenia Góra Trophy Maja Włoszczowska Race

Maciej Piasecki, poniedziałek, 5 czerwca 2017

Jak co roku światowa elita kolarstwa górskiego zawitała do Jeleniej Góry na wyścig, którego ambasadorką jest nie kto inny jak Maja Włoszczowska. Mówi się, że trasa wyścigu Jelenia Góra Trophy Maja Włoszczowska Race jest jedną z najbardziej wymagających na świecie, ponieważ jest niezwykle techniczna. Przedsięwzięcie przyciąga rzeszę kibiców, chcących zobaczyć poczynania naszej najlepszej zawodniczki i ścisłej czołówki światowego rankingu.

avatar
Maja Włoszczowska zwycięska na jeleniogórskiej ziemi (fot. K. Ziółkowski)

Królowa jest tylko jedna

Nie można było wymarzyć piękniejszego zakończenia wyścigu niż wygrana najlepszej polskiej kolarki górskiej. Cała trasa liczyła 5 okrążeń wraz z jednym dojazdowym. Włoszczowska nie zaczęła zbyt dobrze i w pierwszych minutach znajdowała się w okolicy 9. miejsca, jednakże później, w swoim stylu, dominowała na podjazdach i nie dawała szans rywalkom. – Pierwsza runda była dla mnie wyjątkowo trudna, moje nogi nie chciały nieść mnie do przodu, mocne tempo narzuciły Jolanda z Marleną Droździok. Liczyłam, że uda mi się odjechać wcześniej, ale nie było na to szans – powiedziała po wyścigu zwyciężczyni. Dodatkowego smaczku nadawała rywalizacja dwóch koleżanek z jednego teamu, czyli Włoszczowskiej i Neff, które swoją drogą pomagały sobie, jadąc razem i prześcigając się nawzajem. Ostatnie okrążenie zdominowała Polka, przybywając na metę z czasem 01:22:27,29 pewnie uniosła swój rower w górę, pokazując tym samym swoją siłę i radość.

Jelenia Góra jak drugi dom

Tę coroczną imprezę największe gwiazdy światowego kolarstwa wpisują już w swoje grafiki. Co jest tak magicznego w tym miejscu? Wszyscy podkreślają stworzoną atmosferę i ciekawą, choć bardzo wymagającą, trasę. – Dobrze jest znów tu wrócić, bo to, co za każdym razem dzieje się wokół jest niesamowite. Jestem pod wrażeniem tego, co oferuje Polska i z przyjemnością tu wracam. Wyścig jest perfekcyjnie zorganizowany – komentowała druga na mecie, Jolanda Neff. Z kolei trzecia na mecie, Holenderka Anne Tauber podkreślała wyjątkowość całego miejsca dla kolarzy. Skoro mowa o sukcesach… Oprócz Mai Włoszczowskiej jeszcze jedna Polka może pochwalić się dobrym wynikiem. Czwarte miejsce uważane jest za najgorsze dla sportowca, ale Marlena Droździok podeszła do tego optymistycznie: – Cieszę się, że mogłam ścigać się z takimi zawodniczkami, trasa jest bardzo wymagająca, ale to dobrze.

WERONIKA MAREK

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 9 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.