Inauguracja sezonu LFA

Mistrz został rozbity! Tak w wielkim skrócie można opisać pierwszy mecz sezonu w wykonaniu Panthers Wrocław. Futboliści na oczach ponad 1500 kibiców pokonali Lowlanders Białystok aż 45:6 i pewnie wkroczyli w nowy sezon.

Nowy sztab trenerski, nowe wzmocnienia i amerykańscy gracze. Tegoroczna forma futbolistów Panthers Wrocław pozostawała zagadką. Zagadką, której rozwiązanie zobaczyliśmy już w pierwszych minutach meczu inaugurującego nowy sezon Ligi Futbolu Amerykańskiego. Nowy rozgrywający drużyny Chris Forcier nie pozwolił kibicom długo czekać na pokazanie swoich umiejętności. W pierwszej serii ofensywnej meczu posłał 39-jardową bombę do Bartosza Dziedzica, który wykończył akcję efektownym przyłożeniem. Kilka minut później kilkudziesięciojardowym biegiem popisał się Konrad Starczewski, który na co dzień jest specjalistą od krótkich, siłowych szarż, a dzisiaj wyglądał na boisku jak rasowy sprinter. Lowlanders odpowiedzieli świetnym biegiem rozgrywającego Rexa Dausina, ale jak miało się później okazać, zdobyte przez niego punkty były jedynymi, które tego dnia wpisali na tablicę wyników mistrzowie Polski. – Mieliśmy wiele do udowodnienia i zdecydowanie nam się to udało. Możemy być zadowoleni z wyniku, choć wiemy, że jesteśmy dopiero na początku długiego sezonu. Praca z nowymi trenerami, nowy system i współpraca na boisku już przynoszą efekty. Dzisiaj widać było, że Lowlanders już w drugiej kwarcie mieli problemy z dotrzymaniem nam kroku, ale nie popadamy w wielki optymizm. Kolejne mecze przed nami i wiele może się wydarzyć – opisuje mecz Kamil Ruta, kapitan obrony Panthers Wrocław.

RED

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Na inaugurację i...

To samo, tytułowe pytanie zadaliśmy przed rokiem, zapowiadając premierowe starcie nowego sezonu pomiędzy Panthers Wrocław a Lowlanders Białystok. Zagadnienie ani trochę nie straciło na aktualności, obie drużyny ponownie zmierzą się na inaugurację, wydają się też najpoważniejszymi kandydatami do uczestnictwa w Polish Bowl 2019.

Standard 2.0

Trzeci mecz na własnym boisku, trzecie zwycięstwo w stosunku 2:0 – Śląsk Wrocław jest w tym roku wyjątkowo regularny i – co ważniejsze – wreszcie straszy przyjezdnych rywali. Już przecież wygrał więcej aniżeli w dziesięciu domowych potyczkach rundy jesiennej.

Trener i... pisarz

Do Wrocławia zawitał dopiero w styczniu, ale pracę w Panthers rozpoczął już kilka miesięcy wcześniej. Skompletował trenerski sztab, zadbał o zawodników z importu, koordynował przygotowania drużyny na siłowni.

Powrót Vala Gunna

Panthers Wrocław mają już nowego trenera głównego. Po rozstaniu z Nickiem Johansenem drużynę poprowadzi Val Gunn.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij