Impelówki do poprawki

, poniedziałek, 8 października 2012

Szok i niedowierzanie. Takie emocje towarzyszyły kibicom po ostatniej piłce w meczu inaugurującym sezon 2012/13 w wydaniu siatkarek Impela Wrocław. Mimo niesamowitej atmosfery na trybunach, gdzie pojawiło się bardzo dużo kibiców, podopieczne trenera Rafała Błaszczyka przegrały z PTPS Piła 0:3.

avatar
Wrocławianki będą musiały odrobić pracę domową przed kolejnym meczem (@ fot. K. Ziołkowski)

Można śmiało powiedzieć, że… nie tak to miało wyglądać. W perspektywie całego spotkania widać było w poczynaniach siatkarek Impela dużo nerwowości oraz braku zrozumienia z rozgrywającą. Nie da się ukryć, że swoje zrobiła również bardzo dobra postawa zawodniczek z Piły, które pozytywnie zaskoczyły w niemal każdym elemencie siatkarskiego warsztatu. – Myślę, że podeszłyśmy do tego meczu z lekką rezerwą. Widać było, że zespół przeciwniczek gra dużo swobodniej. My byłyśmy lekko spięte i nie mogłyśmy znaleźć odpowiedniego momentu na zrzucenie tego ciężaru. Pilanki dobrze zagrywały a my nie. Przez to tak ciężko nam się grało. My nie mogłyśmy przyjąć a przeciwniczki przyjmowały bardzo dobrze. Przez to pojawiał się problem z wyprowadzeniem ataku. Mam nadzieję, że w następnym meczu zagramy już tak, jak potrafimy – mówiła kapitan Impela Katarzyna Mroczkowska. Popularna „Gazi” nie wyszła dzisiaj w wyjściowej szóstce, podobnie zresztą jak Milena Rosner, która zamieniła się z Patrycją Polak. Trudno jednak mówić o indywidualnych wyróżnieniach wśród gospodyń przy takim wyniku. Właściwie pozostaje po dżentelmeńsku zarzucić zasłonę milczenia. – Dla nas był to trudny mecz. Co tu dużo mówić… od samego początku byliśmy poza parkietem, poza salą. Nie weszliśmy w tą grę. Przeciwnik skutecznie nam to uniemożliwiał, odrzucając nas od siatki. To zwycięstwo 3:0 nie podlegało dyskusji ani przez moment. My przez cały czas byliśmy w defensywie i zagraliśmy zupełnie odwrotnie, niż to, co zakładaliśmy. Mieliśmy być zespołem, który przejmie inicjatywę, mieliśmy atakować… Nic z tego nam nie wychodziło. Tak niekiedy bywa. Ja mam nadzieję, że to był taki mecz, po którym może być już tylko lepiej – skwitował trener Błaszczyk.

In plus należy zaliczyć z pewnością frekwencję na trybunach Orbity. Kibice dopisali i stworzyli atmosferę, która od dawna nie gościła na meczach żeńskiej siatkówki we Wrocławiu. – Chciałabym podziękować kibicom, bo dzisiaj atmosfera na trybunach była wspaniała – nie ukrywała po spotkaniu Mroczkowska. Pozostaje mieć nadzieje, że siatkarki Impela wezmą głęboki oddech i z zupełnie innym nastawieniem podejdą do piątkowego spotkania numer dwa w Orlen Lidze. Tym razem podopieczne trenera Błaszczyka wybiorą się do Bydgoszczy, gdzie na wyjątkowo specyficznym terenie zmierzą się z miejscowym Pałacem. Spotkanie rozpocznie się w piątek (tj. 12.10) o godzinie 20. Transmisję z tego pojedynku przeprowadzi telewizja Polsat Sport.

IMPEL WROCŁAW – PTPS PIŁA 0:3 (-22, -17, -17)
Impel: Staelens, Konieczna, Wilson, Jaszewska, Djurisic, Polak, Medyńska (libero) oraz Pyziołek, Mroczkowska, Nowakowska, Rosner.
PTPS: Kuligowska, Martałek, Malasevic (MVP), Lis, Katic, Wawrzyniak, Wysocka (libero) oraz Naczk, Paszek, Krawulska. 


źródło: własne


Proste pytanie: 10 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.