Impel przegrywa do zera z PTPS

, poniedziałek, 10 grudnia 2012

Kolejny tydzień i kolejna porażka. O ile w poprzednim przypadku Impel Wrocław uratował skórę, przeciągając mecz z Siódemką Legionovią do tie-breaka, tym razem wrocławianki nie pozostawiły nikomu żadnych złudzeń. Przegrana w trzech setach na parkiecie w Pile jest po prostu smutna i właściwie trudno o bardziej wymowną pointę, aniżeli spojrzenie na tabelę Orlen Ligi. Nie tak to miało wyglądać Impelu,
oj nie tak!

avatar
Fot. K. Ziółkowski

Patrząc na to, co w tym sezonie wyprawiają „Impelówki”, trudno nie odnieść wrażenia, że porażka w Pile nie jest już nawet specjalną niespodzianką. Wrocławianki powtórzyły bowiem schemat, który uciera się właściwie od początku (paradoksalnie inauguracyjny mecz, to porażka we Wrocławiu 1:3… właśnie z PTPS). O czym mowa? Ambitne i waleczne podejście, które kończy się niczym. Ta smutna prawidłowość zaczyna być coraz bardziej ciążąca i jakiekolwiek argumenty „za”, bądź „w” obronie postawy Impela, zaczynają tracić datę ważności w sposób kompletny.

Zgodnie z zapowiedziami, w meczu z PTPS zadebiutowała nowa rozgrywająca wrocławskiej drużyny Maja Ognejović. Serbka rozpoczęła sezon z przytupem, bo statystyki jednoznacznie wskazują, że rozegrała cały mecz a druga z reżyserek Marta Haładyn, nie powąchała nawet placu gry. Trudno jednak winą za porażkę obarczać nową siatkarkę, która właściwie z marszu weszła do pierwszej szóstki zespołu Orlen Ligi (sic!). Skoro jesteśmy przy składzie, na parkiecie ponownie nie pojawiła się Katarzyna Jaszewska. Liderka Impela z poprzedniego sezonu nadal walczy z problemami natury zdrowotnej i pozostaje mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ponownie zobaczymy tę siatkarkę w barwach wrocławskiej drużyny.

Samo spotkanie PTPS z Impelem było ciekawym widowiskiem dla kibicowskiego oka. Oba zespoły nie odpuszczały i poza pierwszym setem, w pozostałych dwóch partiach, o końcowym rezultacie decydowały niuanse. Przyjezdne równie dobrze mogły urwać jakieś oczka w Pile, ale niestety, drugi raz w tym sezonie w pojedynku z PTPS, pozostały z niczym. W barwach Impela najlepiej punktowało trio: Katarzyna Mroczkowska (12 oczek) – Katarzyna Konieczna (11) – Makare Wilson (10). Wrocławianki rozbiła natomiast Natalia Krawulska, autorka 16 punktów dla gospodyń, która została zresztą wybrana MVP meczu.

PTPS PIŁA – IMPEL WROCŁAW 3:0 (17, 23, 23)
PTPS: Kuligowska, Martałek, Malesevic, M. Lis, Krawulska (MVP), Katic, Wysocka (libero) oraz Naczk, Paszek.
Impel: Mroczkowska, Konieczna, Wilson, Pyziołek, Djurisic, Ognejović, Medyńska (libero) oraz Rosner, Polak.


źródło: własne


Proste pytanie: 1 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.