III liga - grupa 3

Mecze inaugurujące ligę to zawsze trudny orzech do zgryzienie. Każdy zespół chce rozpocząć rozgrywki od zwycięstwa, ale nie zawsze jest to możliwe. W ten weekend pierwsze spotkania rozegrali III ligowcy. Nie wszystkie zespoły z naszego regionu wróciły z nich z tarczą.

DABRO-BAU POLONIA STAL ŚWIDNICA 2:4 RUCH CHORZÓW (2:0)

 BRAMKI: 1:0 Krakowski (13), 2:0 Szuba (25), 2:1 Idzik (55), 2:2 Mokrzycki (62), 2:3 Kawula (76), 2:4 Kwaśniewski (80), Winciersz - czerwona kartka

 POLONIA-STAL: Kot – P. Paszkowski, Orzech, Barros, B. Paszkowski – Chajewski (89 Szczygieł), Borowy, Sowa, Baumgarten (89 Jaroszyński) – Szuba (63 Myrta), Krakowski (67 Filipczak)

 RUCH: Lech – Kwaśniewski, Kawula, Kulejewski, Będzieszak (46 Kasolik) – Mokrzycki, Duchowski (58 Sikora) – Winciersz, Foszmańczyk (90 Siwek), Janoszka (88 Paszek)

 Pojedynki beniaminka z starymi wyjadaczami często należą do specyficznych. Nie inaczej było i tym razem. Świdniczanie debiutujący po 50 latach przerwy na szczeblu makroregionalnym podjęli w meczu inaugurującym rozgrywki 14-krotnego mistrza Polski - drużynę Ruchu Chorzów. Pierwsze minuty były dość wyrównane choć przewaga i inicjatywa boiskowa należała do chorzowian, którzy przed meczem byli absolutnym faworytem do końcowego triumfu. Wszystko jednak zmieniło się w 13. minucie, kiedy źle wypiąstkował piłkę bramkarz Ruchu, a ta po zamieszaniu trafiła pod nogi napastnika biało-zielonych - Doriana Krakowskiego, który pewnym strzałem do pustej bramki wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Mimo prowadzenia biało-zieloni nie zrezygnowali z ataków i niespełna kwadrans później było już 2:0. Wynik podwyższył Wojciech Szuba, który popisał się fenomenalnym uderzeniem z okolic 30. metra. Do przerwy gospodarze grali skutecznie w obronie i atakowali z kontry, a goście nie byli w stanie zmienić wyniku spotkania. W drugiej odsłonie meczu, trener Ruchu Chorzów - Łukasz Bereta, zdecydował się na zmianę ustawienia i postawił na bardziej ofensywny futbol. To przyniosło rezultaty. Biało-niebiescy mocniej naciskali rywali, w rezultacie strzelając bramkę kontaktową. Świetne podanie Janoszki wykorzystał Idzik. Kilka minut później był już remis, a na listę strzelców wpisał się Mokrzycki, który silnym strzałem po krótkim słupku pokonał świdnickiego golkipera. Po wyrównaniu stanu rywalizacji gra obie drużyny miały swoje szanse. Jednak bardziej precyzyjni okazali się faworyci. Gola na 2:3 strzelił po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kacper Kawula. Ostateczny wynik ustalił Kwaśniewski. Obrońca Ruchu wykorzystał błąd bramkarza ze Świdnicy, który nie zdołał przeciąć dośrodkowania i strzałem głową wpakował piłkę do pustej bramki. Mimo, że na koniec meczu lepsi okazali się faworyci to postawa beniaminka na pewno mogła się podobać. Biało-zieloni pokazali hart ducha i nieustępliwości - Wiedzieliśmy jak gra Ruch. Zdawaliśmy sobie również sprawę ze tego jaki to wielki klub. Wiedzieliśmy, że mózgiem zespołu jest Foszmańczyk oraz, że wiele piłek rozgrywają w boczne sektory. W pierwszej połowie nasza gra wyglądała solidnie zarówno w ataku, jak i w obronie. W drugiej części gry zabrakło nieco dyscypliny taktycznej, doświadczenia i sił. Szkoda również tych bramek na 3 i 4:2 bo padły one po głupich błędach. Czujemy niedosyt, wydaje mi się, że zasłużyliśmy na remis - mówił po meczu trener Polonii Stali, Rafał Markowski. Z kolei piłkarze Ruchu Chorzów nie tylko udowodnili, że w tym sezonie będą się liczyć w grze o awans do II ligi, ale również pokazali charakter, opanowanie i doświadczenie zebrane na różnych poziomach rozgrywkowych.

 MIEDŹ II LEGNICA 1:4 ŚLĘZA WROCŁAW (0:1)

 BRAMKI: 0:1 Samiec (11), 0:2 Cordeiro (75), 0:3 Pisarczuk - rzut karny (80), 0:4 Pisarczuk (82), 1:4 Arisco (83)

 MIEDŹ: Szpaderski - Świątko, Maciejeski, Niewiadomski, Lewandowski, Poręba (66 Zachaczewski), Rogoziński, Bruno, Koziara, Adamski, Panka

 ŚLĘZA: Zabielski - Gil (74 Telatyński), Stempin, Pisarczuk (88 Wróbel), Szydziak (63 Kotyla), Guilherme, Bialik, Dyr, Samiec, Muszyński, Tomaszewski

 Ciekawostka. Wrocławski zespół od ostatniej reformy III ligi (po sezonie 2015/2016) ani razu nie wygrał meczu inaugurującego rozgrywki. W ten weekend było jednak inaczej. Ślęza wygrała przekonująco z rezerwami Miedzi Legnica i jakby tego było mało dokonała tego na wyjeździe. Mimo, że sam wynik może świadczyć o łatwym spotkaniu dla wrocławian to w rzeczywistości tak nie było. Młody, wybiegany zespół Miedzi postawił trudne warunki doświadczonym piłkarzom Ślęzy. Może o tym świadczyć choćby to, że worek z bramkami rozwiązał się dopiero w przeciągu ostatnich dwudziestu minut spotkania. Wcześniej goście prowadzili zaledwie jednym trafieniem, a sprawa końcowego wyniku pozostawała otwarta. Mecz rozpoczął się od akcji bramkowej dla miejscowych. Głową z pola karnego uderzał Niewiadomski, futbolówka jednak nie znalazła drogi do bramki. Zgodnie z powiedzeniem: „niewykorzystane okazję lubią się mścić” niespełna pięć minut później w podobnej sytuacji znalazł się nowy nabytek gości - Adam Samiec, który podobnie jak przeciwnik uderzył głową. Piłka po jego strzale zatrzepotała w siatce i dała mu możliwość do radości z debiutanckiego trafienia w żółto-czerwonych barwach. Chwilę później po indywidualnej akcji ładnym uderzeniem popisał się jeszcze Gil, ale było to zbyt mało by pokonać stojącego w bramce miejscowych Szpaderskiego. Kolejne minuty to głównie walka w środku pola i wzajemna wymiana uderzeniami z dystansu, które niewiele wnosiły do przebiegu meczu. W pierwszej połowie najwięcej krwii defensorom Ślęzy napsuł David Panka, który dwukrotnie zmusił do interwencji Piotra Zabielskiego. Po zmianie stron obraz meczu nie zmienił się diametralnie. Żaden z zespołów nie forsował tempa. W okolicach 60. minuty napastnik gości - Guilherme trafił w słupek. Z kolei chwilę później, po drugiej stronie boiska, w świetnej sytuacji znalazł się Rafał Adamski, który spudłował w sytuacji sam na sam z bramkarzem,. Mimo to ambitny zespół gospodarz nie dawał za wygraną. Gospodarze blisko kontaktowego gola byli w 78. minucie, kiedy to piłka po strzale głową Niewiadomskiego obiła poprzeczkę bramki wrocławian. Tu ponownie można przypomnieć w/w przysłowie. Niespełna minutę później po szansie Niewiadomskiego na listę strzelców wpisał się Guilherme, który podwyższył wynik spotkania na 0:2. Napastnik gości miał też swój udział przy trzecim trafieniu Ślęzy. Brazylijczyk dał pokaz swoich umiejętności sprinterskich, wyprzedził obrońcę i wbiegając w pole karne został sfaulowany. Jedenastkę na gola zamienił Pisarczuk, który chwilę później zanotował swoje drugie trafienie w tym meczu. Wspólnie z Kotylą wymanewrował legnicką defensywę i ustanowił wynik na 0:4. W końcówce honorowe trafienie zaliczył jeszcze Bruno, tym samym ustalając końcowy wynik na 1:4. Ślęza w przeciągu całego spotkania metodycznie przejmowała kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a od zawodników w żółto-czerowych trykotach biło doświadczenie zdobywane na III ligowych boiskach.

 GWAREK TARNOWSKIE GÓRY 0:4 ZAGŁĘBIE LUBIN (0:3)

 BRAMKI: 0:1 Borkowski (17), 0:2 Zynek (29), 0:3 Lepczyński (45), 0:4 Czuban

 GWAREK: Wiśniewski – Dyląg, Dzido, Kołodziej, Pipia (80 Ziemianek) – Timochina, Kuliński, Bartczuk (46 Ptak), Siwek, Dworaczek – Joachim (79 Skrzyniarz).

ZAGŁĘBIE: Kalinowski - Borkowski, Rogalski, Lepczyński, Romanski, Kizyma, Zynek (65  Kusztal), Dudziński, Czuban, Więcek (75 Kłudka), Hanc (45 Laskowski).

 - Ciężko jest nie być zadowolonym po takim meczu. Zagraliśmy dobre spotkanie. Mieliśmy przetarcie w Pucharze Polski, dziś realizowaliśmy nasze założenia za co chcę naszym zawodnikom podziękować. Realizujemy swoje cele, po pierwszym meczu nie wybiegamy w przyszłość - powiedział po spotkaniu trener "Miedziowych", Adam Buczek.

 POLONIA NYSA 1:2 FOTO-HIEGIENA GAĆ (0:1)

 BRAMKI: 0:1 Chodyga - samobój, 1:1 Golus (62), 1:2 Przybylski (73) -

 POLONIA: Kowalczyk - Izydorczyk, Czabanowski, Redek, Markiewicz, Chodyga, Bobiński, Majerski, Golus, Pisula, Setla

 FOTO-HIGIENA: Jaroszewski - Krzymiński, Wdowiak, Korytek, Piórecki, Krzyśków, Stachowski, Nahrebecki, Piątek, Bujakiewicz, Przybylski

 - Chcieliśmy dobrze zacząć tą historię w trzeciej lidze, od zwycięstwa u siebie, ale niestety się nie udało. Wydaje mi się, że zagraliśmy w pierwszej połowie zbyt bojaźliwie. W drugą połowę weszliśmy odważniej i zaczęliśmy stwarzać sobie sytuacje. Szkoda, że wpadła tylko jedna bramka, a mogło być ich więcej. Niestety się nie udało - ocenia Piotr Kowalczyk, kapitan Polonii Nysa.

INNE MECZE:

GKS PNIÓWEK PAWŁOWICE ŚL. 1:1 PIAST ŻMIGRÓD (0:0)

 BRAMKI: 1:0 Canibol (58), 1:1 Miziniak

 LKS GOCZAŁKOWICE-ZDRÓJ 2:3 MKS KLUCZBORK (1:3)

 BRAMKI: 1:0 Ogrocki (3), 1:1 Witkowski (8), 1:2 Włodarczyk (41), 1:3 Włodarczyk (42), 2:3 Marchewka (63) - Witkowski druga żółta karta, w konsekwencji czerwona (67)

 ROW Rybnik 1:1 REKORD BIELSKO-BIAŁA (1:0)

 BRAMKI: 1:0 Pacholski (40), 1:1 Szymański - rzut karny (68)

 STAL BRZEG 1:1 LECHIA ZIELONA GÓRA (1:1)

 BRAMKI: 0:1 Mycan (20), 1:1 Niemczyk (43)

 GÓRNIK II Zabrze 5:1 WARTA GORZÓW ( 3:1 )

POLONIA BYTOM - PAUZA

1.Górnik II Zabrze                              0          0

2. Zagłębie II Lubin                            1          3          4:0

3.. Ślęza Wrocław                               1          3          4:1

4. Ruch Chorzów                               1          3          4:2

5. MKS Kluczbork                             1          3          3:2

6. Foto-Higiena Gać                           1          3          2:1

7. Lechia Zielona Góra                       1          1          1:1

8. Rekord Bielsko Biała                      1          1          1:1

9. Piast Żmigród                                 1          1          1:1

10. GKS Pniówek Pawłowice Śl.        1          1          1:1

11. ROW Rybnik                                1          1          1:1

12. Stal Brzeg                         1          1          1:1

13. Polonia Bytom                              0          0          0:0      

14. LKS Goczałkowice-Zdrój             1          0          2:3

15. Polonia Nysa                                1          0          1:2

16. Polonia Stal Świdnica                   1          0          2:4

17. Miedź II Legnica                          1          0          1:4

18. Warta Gorzów                              1          0          1:5

18. Gwarek Tarnowskie Góry            1          0          0:4

W następnej kolejce (7-8 sierpnia) zmierzą się ze sobą: 7 sierpnia o godz. 18:00: Polonia Bytom - Gwarek Tarnowskie Góry, 8 sierpnia o godz. 13:30: Zagłębie II Lubin - Miedź II Legnica, o godz. 14:00: Ślęza Wrocław - GKS Pniówek Pawłowice Śl, o godz. 17:00: Foto-Higiena Gać - Ruch Chorzów, Polonia Nysa - ROW Rybnik, Piast Żmigród - LKS Goczałkowice Zdrój, Rekord Bielsko-Biała - Stal Brzeg, o godz. 17:30: Warta Gorzów - Polonia Stal Świdnica, o godz. 18:00: MKS Kluczbork - Górnik II Zabrze. W drugiej kolejce pauzuję drużyna Lechii Zielona Góra.

ARTUR CIACHOWSKI

Rezerwowi na remis

W odmienionym składzie, bo trener Ireneusz Kościelniak dał szansę gry wielu zawodnikom rezerwowym, Miedź zremisowała z GKS-em Jastrzębie. Dla GKS-u był to remis na wagę utrzymanie w Fortuna I Lidze.

Swojak na pożegnanie

Śląsk długo utrzymywał się w ścisłej czołówce, po kilku kolejkach nawet otwierał tabelę PKO Ekstraklasy. Marzenia o miejscach medalowych, dających awans do rozgrywek europejskich, gasły po kolejnych słabych występach w rundzie finałowej.

Dublet na 75-lecie!

Dziesięć dni po wywalczeniu Okręgowego Pucharu Polski piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po trofeum bardziej prestiżowe, regionalne. W rozegranym w Lubinie finale pokonali miejscowe Zagłębie II 3:1.

Kula u nogi

Wrocławscy lekkoatleci nie mają gdzie trenować! Należący do Akademii Wychowania Fizycznego lekkoatletyczny stadion na Stadionie Olimpijskim został zamknięty w marcu, ale obecnie władze uczelni zaczęły kategorycznie respektować zakaz wstępu na obiekt.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij