II LIGA Rezerwy Śląska Wrocław lepsze od Olimpii Elbląg, Górnik liderem

Zwycięskie zakończenie rundy w wykonaniu rezerw Śląska Wrocław. Podopieczni Piotra Jawnego pokonali na własnym boisku Olimpię Elbląg i zimę spędzą w górnej połowie tabeli.

Jesienna część rozgrywek właśnie dobiegła końca i to jest niestety smutna wiadomość dla wrocławian. W ostatnich tygodniach WKS imponował formą, połowę ze swoich ośmiu wygranych odniósł w czterech ostatnich kolejkach notując jedną z najlepszych zwycięskich serii w trwającym sezonie. Lepszą mogą pochwalić się jedynie piłkarze Górnika Polkowice (8 wygranych z rzędu), GKS-u Katowice (6) i Wigier Suwałki (6).

Sobotnia rywalizacja odbyła się rzecz jasna przy Oporowskiej, ale po raz pierwszy – przy świetle reflektorów. W takim klimacie lepiej czuli się gospodarze, którzy na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. W 31. minucie w pole karne zacentrował debiutujący w II lidze, etatowy zawodnik zespołu U-18 Igor Maruszak, a na bliższy słupek nabiegł Piotr Samiec-Talar, który ładnym strzałem pokonał Pawła Rutkowskiego. Bramkarz Olimpii nie miał w tej sytuacji nic co powiedzenia, co innego przy golu numer dwa. To po jego błędzie – katastrofalnym, zbyt krótkim wybiciu futbolówki, Daniel Łuczak podwyższył rezultat. Inna sprawa, że trafienie 24-letniego pomocnika, który ma na koncie kilkanaście meczów w ekstraklasie, było niezwykłej urody. Już sama odległość (jakieś 25-30 metrów) mówi wiele.

Goście odrobili połowę strat w 71. minucie. Wprowadzony chwilę wcześniej Orest Tkaczuk, na własny użytek wykorzystał uderzenie przewrotką jednego z kolegów i z najbliższej odległości zdobył kontaktowego gola. Śląsk był tego wieczoru ekipą lepszą i zwycięstwa już z garści nie wypuścił. Co więcej, przypieczętował nawet zdobycie pełnej puli. W 76. minucie rezerwowy Filip Michalski oddał strzał, który trafił w rękę jednego z obrońców Olimpii. Arbiter bez wahania dmuchnął w gwizdek, a z 11. metrów trafił Samiec-Talar.

ŚLĄSK II WROCŁAW – OLIMPIA ELBLĄG 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Samiec-Talar (31), 2:0 Łyszczarz (60), 2:1 Tkaczuk (71), 3:1 Samiec-Talar (77-karny). Żółte kartki: Maruszak, Łyszczarz, Caliński, Krocz oraz Krasa. Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice). Mecz bez udziału publiczności.

ŚLĄSK II: Szczerbal – Maruszak (49 Maćkowiak), Caliński, Kucharczyk, Wypart, Krocz – Łyszczarz (72 Szymański), Boruń, Kotowicz (85 Fediuk) – Samiec-Talar, Bergier (72 Michalski).

OLIMPIA: Rutkowski – Kamiński, Lewandowski, Wenger, Sedlewski – Kordykiewicz (67 Tkaczuk), Zyska, Krasa, Falon (81 Sobiecki), Jabłoński (90 Poliński) – Bawolik.

12 meczów bez porażki – taka seria musi budzić respekt. Polkowiczanie mają za sobą rewelacyjną rundę jesienną, tylko odrobinę gorszą aniżeli przed dwoma laty kiedy liderowali klasyfikacji III ligi. Jak to się skończyło, pamiętamy. To wprawdzie dopiero połowa drogi do awansu, aczkolwiek konkurencja – póki co – nie nadąża. Rywale zabierali punkty Górnikowi jedynie cztery razy. Okoniem stanęły wicelider z Katowic, ekipa, która o mało co nie grałaby w I lidze – Stal Rzeszów, derbowy rywal Śląsk II Wrocław oraz beniaminek z Lublina. Reszta musiała gratulować wygranego spotkania.

Po raz ostatni tej jesieni honory liderowi oddała Bytovia, która w niczym nie przypomina zespołu walczącego w poprzednich rozgrywkach o promocję na wyższy szczebel. Ekipa Adriana Stawskiego pałęta się w drugiej połowie tabeli i nie wzbudza przesadnego respektu wśród oponentów.  Górnik pojechał do Bytowa po pełna pulę i plan zrealizował. Pierwszy cios zadał Eryk Sobków, który wrócił do podstawowego składu i pokazał Maciejowi Kowalskiemu-Haberkowi w jaki sposób wykonuje się „jedenastki”. Sobków strzałem z „wapna” po raz 10. w tej rundzie posłał futbolówkę do sieci. Goście kontrolowali przebieg spotkania i w końcówce groźnie kontratakowali. Jedna z ich ostatnich akcji zakończyła się powodzeniem, a do protokołu sędziego wpisał się wprowadzony z ławki Dominik Radziemski, który został 12. piłkarzem GP z co najmniej jednym golem w tych rozgrywkach.

Walkower z Wigrami?

To był ostatni mecz zielono-czarnych w 2020 roku, ale być może nie ostatnia zdobycz punktowa. Jak poinformowano w oficjalnym komunikacie na stronie internetowej, zespół z Dolnego Śląska będzie domagał się walkowera za mecz z Wigrami Suwałki, który – wskutek mrożonej płyty boiska w Suwałkach – nie doszedł do skutku. O punkty za WO będzie raczej cięzko, aczkolwiek wydaje się, że reakcja jest jak najbardziej prawidłowa. „W związku z sytuacją, wskutek której mecz o mistrzostwo II ligi piłkarskiej pomiędzy Wigrami Suwałki a Górnikiem Polkowice został odwołany w pierwotnym terminie, informujemy, że Władze Górnika Polkowice Sp. z o.o. z powodu poniesionych strat, w trosce o interes Spółki, wystąpiły do Wigier Suwałki SA o zwrot kosztów podróży oraz zakwaterowania pierwszej drużyny. W osobnym piśmie Górnik Polkowice Sp. z o.o. skierował do Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego Polskiego Związku Piłki Nożnej wniosek o zweryfikowanie wspomnianych we wstępie zawodów jako walkower na korzyść naszego zespołu. Nasz wniosek determinujemy faktem niedochowania przez organizatora meczu należytej staranności w przygotowaniu płyty boiska. Wyrażamy nadzieję, że w przyszłości nic nie będzie stało na przeszkodzie, by zespoły Wigier oraz Górnika o ligowe punkty walczyły tylko i wyłącznie na boisku” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

TRENERSKI DWUGŁOS

Adrian Stawski (trener Bytovii): - Gratulacje dla Górnika, to zespół, który z pewnością będzie bił się o dwa pierwsze miejsca na koniec sezonu. Nieprzypadkowo wygrał tyle meczów z rzędu... My w tym spotkaniu byliśmy zespołem słabszym i to było widać, choć stworzyliśmy sobie sytuacje bramkowe. Brakuje nam jakości, mamy w drużynie kontuzjowanych piłkarzy, których musieli zastąpić młodzieżowcy. W zimie musimy się nad tym tematem pochylić i dokonać wzmocnień.

Janusz Niedźwiedź (trener Górnika): - Cieszymy się z tego, co wydarzyło się w Bytowie. Jesteśmy po rundzie jesiennej więc odniosę się nie tylko do meczu, który za nami, ale i do całej rundy – z czym musieliśmy się zmierzyć, jak ta runda wyglądała. Przede wszystkim gratulacje dla mojego zespołu za dobry, konsekwentny mecz i dużą jakość. Mimo że jesteśmy prawie w połowie grudnia, pokazaliśmy się z dobrej strony i przedłużyliśmy serię do dwunastu nieprzegranych meczów. Czujemy radość, ale przede wszystkim spełnienie, że zrobiliśmy coś, co mieliśmy zrobić. Wiedzieliśmy w jaki sposób będzie grał zespół z Bytowa i robiliśmy wszystko, żeby nie pozwolić mu rozwinąć skrzydeł, a sobie dodać energii i grać z polotem. Najważniejsze, że wygraliśmy i wywieźliśmy trzy punkty z trudnego terenu. Cała runda była udana w naszym wykonaniu, tyle że to tylko jedna runda. Będziemy chcieli popracować zimą jeszcze lepiej, żeby na wiosnę kontynuować dobrą grę i nadal zwyciężać.

BYTOVIA BYTÓW – GÓRNIK POLKOWICE                       0:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Sobków (19-karny), 0:2 Radziemski (90). Żółte kartki: Memić, Dymerski, Deleu, Matheus Camargo oraz Szuszkiewicz, Piątkowski, Baranowski. Sędziował: Mariusz Korpalski (Toruń). Mecz bez udziału publiczności.

BYTOVIA: Staniszewski – Dymerski, Bąk, Memić, Camargo – Deleu (88 Wrzesień), Lech (90 Wasiak), Zawistowski, Bach (46 Ryś) – Sezonienko (54 Szmidke), Giel.

GÓRNIK: Szymański – Fryzowicz, Kowalski-Haberek, Magdziak, Azikiewicz (72 Opałacz) – Sobków (88 Baranowski), Karmelita (83 Żołądź), Wacławczyk, Terpiłowski (88 Baszak) – Piątkowski (83 Radziemski), Szuszkiewicz.

II LIGA

WROCŁAW – ELBLĄG               3:1 (1:0)

BYTÓW – POLKOWICE              0:2 (0:1)

GARBARNIA K. – STARGARD 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Bąk (33-karny), 2:0 Pająk (74), 3:0 Morys (90+2).

LUBLIN – SIEDLCE                     3:3 (1:0)

Bramki: 1:0 Swędrowski (25), 2:0 Duda (52), 3:0 Świderski (64), 3:1 Przybecki (70), 3:2 Baidoo (73), 3:3 Przybecki (77).

SUWAŁKI – GRUDZIĄDZ          1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Embalo (80-karny), 1:1 Wełniak (87).

CHOJNICE – POZNAŃ                 3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Ziętarski (38), 2:0 Mikołajczak (45), 3:0 Orlik (74).

OSTRÓDA – HUTNIK K.             3:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Łuczak (12), 2:0 Brzuzy (45), 3:0 Wolny (74).

RZESZÓW – KATOWICE                       0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Kozłowski (52).

KALISZ – PRUSZKÓW                1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Tunkiewicz (26).

PAUZA: Częstochowa.

Zaległy mecz Garbarnia K. – Pruszków 2:1 (Bąk 6-karny, Kołbon 72 – Machalski 62-karny).

1. Górnik Polkowice            16        38        34:12

2. GKS Katowice                  17        38        37:17

3. Chojniczanka Chojnice      17        33        30:16

4. Wigry Suwałki                   16        33        25:14

5. Skra Częstochowa             17        28        25:16

6. KKS 1925 Kalisz               17        27        25:20

7. Śląsk II Wrocław              17        27        27:23

8. Sokół Ostróda                    16        26        24:19

9. Garbarnia Kraków             17        23        24:26

10. Motor Lublin                    17        22        21:18

11. Stal Rzeszów                   15        21        21:16

12. Pogoń Siedlce                  17        21        28:30

13. Bytovia Bytów                17        20        25:26

14. Błękitni Stargard              17        17        17:36

15. Olimpia Elbląg                 17        16        23:30

16. Znicz Pruszków               17        16        15:31

17. Lech II Poznań                17        14        23:34

18. Olimpia Grudziądz          17        13        15:33

19. Hutnik Kraków                17        13        21:42

*Pogoń Siedlce została ukarana odjęciem trzech punktów za niedozwolone wspomaganie farmakologiczne zawodników w sezonie 2019/20.

Runda jesienna została zakończona.

ARKADIUSZ BARSKI

Kruk poniósł Zagłębie!

Śląsk Wrocław prowadził do przerwy w Lubinie, ale to KGHM Zagłębie Lubin cieszyło się po końcowym gwizdku. Bohaterem 45.

Nie ma jak w domu!

Wrocławska twierdza nadal niezdobyta! W sobotę Śląsk pokonał tam kolejnego rywala, tym razem lidera tabeli, drużynę mogącą pochwalić się serią dziesięciu meczów bez porażki Raków Częstochowa, dzięki czemu wskoczył na podium PKO Ekstraklasy.

Ustrzelili Lisa, przegonili Skowronka

Za KGHM Zagłębiem Lubin tydzień pełen sprzecznych emocji. W zaległym meczu 9.

Lider zatrzymany

Górnik Polkowice nie wygrał po raz pierwszy od dwóch miesięcy i zakończył passę zwycięskich meczów na ośmiu. Liderowi II-ligowej tabeli postawił się nie kto inny jak derbowy rywal, Śląsk II Wrocław.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij