Igrzyska przeniesione na rok 2021

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 30 marca 2020

A więc stało się, choć gospodarze letnich igrzysk anno 2020 oraz – przede wszystkim – szefowie Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego czynili ekwilibrystyczne wysiłki, by do najważniejszej imprezy czterolecia w Tokio doszło, mimo dramatycznej sytuacji wywołanej globalnym koronawirusem. Ostatecznie najważniejsza impreza czterolecia została przełożona na 2021 rok.

avatar

Japończycy przekonywali, że są przygotowani do przyjęcia ponad 11 tysięcy olimpijczyków i 4 tysięcy paraolimpijczyków oraz tysięcy osób towarzyszących (trenerów, lekarzy, fizjoterapeutów, pracowników technicznych, działaczy). Zapewniał o tym premier Shinzo Abe, ale też przewodniczący MKOl Thomas Bach. Jednak sportowy świat ani myślał godzić się na taki scenariusz, z wielu względów. Przede wszystkim nie było szans, by do lata, a prawdopodobnie nawet jesieni, świat uporał się ze skutkami epidemii, także wśród ludzi sportu. Więc nagromadzenie ogromnej liczby osób w jednym miejscu to wręcz wymarzony sposób, by doszło do masowych zakażeń w olimpijskiej rodzinie. Epidemia koronawirusa spowodowała, iż odwołano wiele zawodów będących kwalifikacjami do tokijskich igrzysk – na dziś kwalifikację ma jedynie 57 procent uprawnionych. Więc co z resztą? Poza tym jak krzyk rozpaczy brzmiał apel, by – chcąc zachować środki ostrożności – rozegrać igrzyska nawet bez obecności kibiców. To dla kogo jest ta impreza, co zrobić z kilkoma milionami już sprzedanych biletów? Upór gospodarzy i kierownictwa MKOl został złamany przez narodowe komitety olimpijskie wielu państw, deklarujące – w razie pozostania przy pierwotnym terminie – wycofanie swoich reprezentacji z igrzysk 2020. Więc premier A-be musiał powiedzieć „c”, a przewodniczący olimpijskiej centrali zrobić Bach! I ogłosić, że igrzyska zostały przeniesione na rok 2021, prawdopodobnie na lato, choć decyzja jeszcze nie zapadła. W ten sposób po raz pierwszy w historii igrzyska olimpijskie nie zostały odwołane (jak to miało miejsce w latach 1916, 1940 i 1944 – toczyły się wówczas światowe wojny), a przeniesione.

Sport ponad biznes

Zwyciężył zdrowy rozsądek, choć gdyby nie potężna presja ze strony narodowych komitetów olimpijskich oraz międzynarodowych federacji wiodących dyscyplin, mogło dojść do kompromitacji. Bo idea olimpijska już od dawna pozostaje pustym hasłem, liczy się wyłącznie biznes – dyktat sponsorów, telewizyjnych potentatów. Sponsorów, partnerów i organizatorów musi zadowolić pozostawienie bez zmian nazwy: Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie Tokio 2020 (nie trzeba tworzyć nowych materiałów promocyjnych i marketingowych, przygotowywać nowych pamiątek). Teraz nadszedł czas negocjacji, wszak na przyszły rok zaplanowano mistrzostwa świata m.in. w lekkiej atletyce i pływaniu (czyli dyscyplinach, w których dominują Amerykanie, a to ich NBC jest najważniejszym graczem na rynku praw telewizyjnych i poważnym partnerem biznesowym MKOl). No i na 2021 r. przeniesiono też finały piłkarskich mistrzostw Europy. Więc znalezienie optymalnego terminu dla igrzysk wcale nie będzie łatwą sprawą. Oczywiście Japończycy poniosą dodatkowe koszty, a przecież na imprezę w r. 2020 wydali już ok. 26 mld dolarów (czterokrotnie więcej, niż wynosił początkowy budżet), sporym problemem jest też osiągnięcie porozumienia z mieszkańcami, którzy mieli po igrzyskach wprowadzić się do apartamentów, stanowiących wioskę olimpijską. To jednak lepsze niż przeprowadzenie imprezy w mocno okrojonej stawce, tym bardziej jej odwołanie. Japończycy żegnali się hasłem „sayonara” z uczestnikami i kibicami igrzysk roku 1964. Tłumaczono je jako „do widzenia”, choć tak naprawdę oznacza „żegnaj”. Czyli tak, jakby to było ostatnie spotkanie, tymczasem po blisko sześciu dekadach sportowcy powrócą do stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni. Ale pozostańmy przy „sayonara” jako „do widzenia” – tym razem do przyszłego roku. Miejmy nadzieję, że świat będzie wówczas wolny od wszelakich zagrożeń i tokijskie igrzyska 2020 (choć tak naprawdę 2021) zapamiętane zostaną jako wspaniałe święto sportu. Nawet jeśli komercja spróbuje jeszcze agresywniej zaznaczyć swoją obecność. Bo taką, niestety, mamy rzeczywistość.

DECYZJE O PRZENIESIENIU IGRZYSK NA 2021 SKOMENTOWALI:

Alicja Tchórz (Juvenia Wrocław) – jedna z najlepszych polskich pływaczek

Czy uważam, że przeniesienie igrzysk to za dobry krok? TAK‼ Zdaję sobie również sprawę, iż była to niesamowicie trudna decyzja, która pociąga za sobą wiele konsekwencji. Przede wszystkim straty ekonomiczne, niewypełnione kontrakty ze sponsorami, straty dla hoteli, kibice, którzy kupili już bilety lotnicze… długo można by wymieniać. Uzyskaliśmy odpowiedź na jedno ważne pytanie, ale tym samym narodziły się kolejne: co z kwalifikacjami do IO? Kiedy najbliższe zawody? Czy mistrzostwa Europy się odbędą w sierpniu? Co z mistrzostwami świata w 2021? Jaka jeszcze czeka nas przerwa w pływaniu? Czy dam radę pracować w takim rygorze kolejny rok? Poważnie myślałam o wyciszaniu kariery pływackiej po igrzyskach olimpijskich w Tokio… 19 lat treningów, tysiące przepłyniętych kilometrów, litry potu i wyrzeczeń. Życie w ciągłym napięciu, pełne oczekiwań ze strony kibiców… Myślę, że wielu zawodników (tych starszych) miało podobne plany. Teraz świat stanął na głowie, musimy zmierzyć się z zaistniałą sytuacją i przeorganizować swoje przygotowania i pomysły na przyszłość. Jedno mogę Wam obiecać! Nie składam broni, mimo że czepek i okularki powoli pokrywa kurz… Pracuję ile się da w domu i mam nadzieję, że nie będę miała problemów z powrotem na wysoki poziom sportowy niezależnie od czasu trwania przerwy w treningach na pływalni. Ufam, że uda nam się szybko uporać z koronawirusem. Popieram akcje społeczne #zostańwdomu i namawiam do przestrzegania zaleceń. Aktualnie jestem ósmy dzień na kwarantannie i szczerze mówiąc, jeszcze nie jest tak źle. Zawsze znajdzie się jakieś zajęcie w domu. Jeśli brakuje Wam pomysłów, to proponuję różne kursy online, poszerzenie wiedzy zawsze się przyda. To trudne chwile dla nas wszystkich. Ja sama nie wiem, kiedy będę mogła wrócić na basen. Mam nadzieję, że konsekwencje zaistniałej sytuacji nie będą u nas aż tak dramatycznie, jak we Włoszech i Hiszpanii. Wszyscy musimy teraz grać w jednej drużynie.

Agata Ozdoba (AZS AWF Wrocław) – judoczka z dużymi szansami na wyjazd na igrzyska

Wiadomość o przeniesieniu igrzysk przyjęłam ze spokojem. Powiem szczerze, że już to przetrawiłam i uważam, że jest to jedyna słuszna decyzja. W obecnej sytuacji wielu sportowców jest w trudnej sytuacji i nie ma jak trenować. Ja sama ćwiczę w garażu. Ciężko byłoby nam ułożyć jakikolwiek sensowny plan przygotowań do igrzysk w 2020 r. Nie wiemy też, kiedy będą pierwsze starty, kiedy skończyłyby się kwalifikacje olimpijskie. Miejmy nadzieję, że do przyszłego roku sytuacja się ustabilizuje i wyjaśni wiele niewiadomych. Przyznam szczerze, że po igrzyskach miałam powoli kończyć karierę. Jestem po wielu kontuzjach, które przypominają o sobie na co dzień. Moje ciało ma już dość wyczynowego sportu. Wytrzymam jednak jeszcze ten jeden rok. Czymże jest rok wobec całego życia…

Marek Rożej (AZS AWF Wrocław) – trener kadry lekkoatletów

Spodziewaliśmy się, że zapadnie taka decyzja i w pełni się z nią zgadzamy. W przygotowaniach do igrzysk wszyscy sportowcy powinni być równi, mieć podobne warunki. W takiej sytuacji znajdujemy się po raz pierwszy i na pewno nie jest ona łatwa. Wiemy jednak, że wszyscy mamy takie same warunki. Nie wiemy, czy jakiekolwiek zawody w tym roku się odbędą… Obecnie zdecydowanie zmieniliśmy plany treningowe , trenujemy z dużo mniejszą intensywnością, zwłaszcza że obecnie mamy kwarantannę po powrocie z RPA.

 

Waldemar Niedźwiecki


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 6 =


Komentarze:
  • Judy:
    miesiąc temu

    Hi there,

    I hope you’re doing well, I handle influencer relations for Leggings#cenzura#t. Great to meet you!

    I stumbled across your account and thought your content would be perfect for us. If you feel we’d make a good fit, I’d love to invite you to our referral program.

    Use this link to visit, http://lotless.co

    If you have any questions, just reply to this email.
    judy999887@gmail.com

    Sincerely,

    Leggings#cenzura#t
    Judy

E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
3 zł netto
(3,69 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.