Igrzyska Olimpijskie w Tokio rozegrane zostaną w 2021

Na wniosek premiera Japonii Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował się na przełożenie igrzysk olimpijskich w Tokio na 2021 rok.

Na wniosek premiera Japonii Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował się na przełożenie igrzysk olimpijskich w Tokio na 2021 rok.

- Jeśli igrzyska odbyłyby się w terminie, byłoby to złamanie jednej z podstawowych zasad idei olimpijskiej – równości – mówiła w zeszłym tygodniu Maja Włoszczowska, dwukrotna srebrna medalistka igrzysk olimpijskich w kolarstwie górskim. – To wielce niesprawiedliwie, że niektórzy sportowcy mogą dziś trenować, a inni niestety nie – dodała. Dziś wiemy już, że zasada ta nie zostanie złamana. Premier Japonii Shinzo Abe poinformował, że w rozmowie z szefem MKOI Thomasem Bachem uzgodnili, że letnie igrzyska olimpijskie w Tokio zostaną przełożone o około rok. Jak donosi CNN, premier Abe przekazał, że lato 2021 to ostatni termin, kiedy igrzyska mogą się odbyć. Abe miał podkreślić, że podczas pandemii nie jest możliwe, by sportowcy mogli przygotowywać się do igrzysk. Sparaliżowane są kwalifikacje w wielu dyscyplinach (m.in. w golfie, piłce ręcznej, wioślarstwie, tenisie, boksie i tenisie stołowym), zawodnicy nie mogą nawet trenować. Apel w tej sprawie wystosował w poniedziałek Polski Komitet Olimpijski. - Nie można dłużej czekać z podjęciem decyzji czy igrzyska odbędą się w zakładanym, czy innym terminie. Ta niepewność zbyt mocno odbija się na naszych sportowcach - powiedział prezes PKOl, Andrzej Kraśnicki.

Problem co 40 lat

Sięgając lata wstecz, okazuje się, że igrzyska olimpijskie poważne kryzysy przeżywają co 40 lat. W 1940 najważniejsza sportowa impreza została odwołana z powodu oczywiście II wojny światowej, ale kontrowersje wokół niej pojawiały się już w 1938 r., kiedy organizację przyznano Japonii, a dokładnie Tokio. Po wybuchu wojny chińsko-japońskiej Chiny złożyły w MKOl-u sprzeciw wobec goszczenia igrzysk przez Japonię, jednakże 16 marca 1938 MKOl potwierdził status Tokio jako gospodarza. 13 lipca 1938 r. kraj Kwitnącej Wiśni ostatecznie zrezygnował. Oficjalnie z powodu wojny z Chinami, nieoficjalnie mówi się także, że ze względu na konflikt z ZSRR. Organizację igrzysk przyznano Helsinkom. Na początku stycznia 1939 komitet organizacyjny olimpiady w Helsinkach ogłosił, że dotychczas zamiar uczestnictwa w igrzyskach zgłosiło 20 państw, w tym III Rzesza. Rozpoczęcie II wojny światowej zdecydowało jednak o tym, że igrzyska nigdy się nie odbyły. Problemy pojawiły się również po 40 latach i dotyczyły igrzysk w Moskwie. Na sport wielki wpływ miała wtedy polityka, a dokładnie pogłębiająca się zimna wojna. Część krajów zachodnich, na czele z USA, zbojkotowało imprezę. – Nas jako szermierzy ta sytuacja nie dotknęła jakoś bardzo – mówi Leszek Swornowski, szpadzista AZS AWF Wrocław, drużynowy wicemistrz olimpijski z Moskwy. – W naszej konkurencji startowały wszystkie najlepsze reprezentacje: Francuzi, Włosi, Węgrzy, reprezentanci ZSRR. Oczywiście czuliśmy naciski polityczne, zwłaszcza że przez pierwszy tydzień nasza reprezentacja nie zdobyła żadnego medalu. Wiedzieliśmy, że szefowie misji wzywani są na polityczny dywanik. Wywalczony przez nas medal był pierwszym dla Polski podczas tych igrzysk i później już rozwiązał się medalowy worek – opowiada Leszek Swornowski. Wrocławianin dużo gorzej wspomina to, co wydarzyło się cztery lata później. Przypomnijmy, że w 1984 roku igrzyska rozgrywane były w Los Angeles. – Byliśmy w świetnej formie, mieliśmy jechać do USA jako faworyci… – wspomina Swornowski. Niestety na półtora tygodnia przed wylotem Polacy dowiedzieli się, że wydana została polityczna decyzja, że kraje bloku wschodniego mają zbojkotować imprezę w Los Angeles. – Byliśmy wtedy na zgrupowaniu w Zakopanem, przygotowani do wylotu. Nawet mieliśmy już garnitury i cały sprzęt skompletowany. To było straszne. Niektórzy z nas płakali jak dzieci. Powiedziano nam, że możemy wracać do domu albo zrobić sobie urlop i kilka dni zostać jeszcze w Zakopanem. Ręce nam opadły. Pamiętam, że najgorzej przeżywał to Andrzej Lis. Za jakiś czas pojawiła się informacja, że mamy jechać na zawody alternatywne do igrzysk – Przyjaźń-84. Niektórym zabrakło motywacji, żeby tam startować. Ja pojechałem. Jako drużyna wygraliśmy turniej w cuglach. Co by było, gdybyśmy dostali szansę startu w USA? – na to pytanie odpowiedzi z pewnością nie poznamy już nigdy. Po kolejnych 40 latach organizatorzy igrzysk znów stanęli przed wielkim wyzwaniem i problemem, jakim jest pandemia koronawirusa. Jak sobie z tą sytuacją poradzi świat sportu? Dziś to wielka niewiadoma, ale z pewnością kolejne miesiące przyniosą rozwiązanie. Oby jak najlepsze dla sportowców.

Zostań w domu i czytaj

Sport sparaliżowany przez pandemię koronawirusa. Spragnieni emocji fani różnych dyscyplin zamiast leżeć na kanapie, zasmuceni tą wieścią mają dwie drogi.

Sąd nad sędziami

Rzeczywistości, w jakiej się obecnie znaleźliśmy, nie sposób porównać do żadnej innej szerzej nam znanej. Nie jest możliwe wydobyć z archiwum „Słowa Sportowego” sytuacji podobnej, w jakikolwiek sposób przypominającej coś, z czym mamy do czynienia obecnie.

Jest powód do...

50. Mistrzostwa Europy w strzelaniach pneumatycznych przeszły do historii.

Dyski,frisbee,ultimate

Latające dyski ponownie we Wrocławiu - już w najbliższy weekend 29.02.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij