Grand Prix Dolnego Śląska

Andrzej Czech, wtorek, 29 lipca 2014

Połowa wakacji za nami, a lekkoatletyczny program trwa w najlepsze. Jednak nie we wszystkich gminach zdecydowano się na przeprowadzanie zawodów w okresie wakacyjnym. Jednym z wyjątków są Łagiewniki, w których od początku Grand Prix dzieci rywalizują o medale.

avatar


Większość gmin zdecydowała się na kontynuowanie jedynie treningów, zostawiając walkę w zawodach na wrzesień. Podobnie pomyślano w Wałbrzychu, jednym z tych dolnośląskich miast, który ma silne tradycje lekkoatletyczne. To tutaj trenowali w przeszłości olimpijczycy, na czele ze Stanisławem Grędzińskim, byłym znakomitym czterystumetrowcem. Wybudowanie w tym mieście jednego z orlików lekkoatletycznych w ramach programu Dolny Śląsk dla Królowej Sportu nie było więc zaskoczeniem. Boisko oddano do użytku 12 czerwca, na którego oficjalnym otwarciu był m.in. Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego oraz Andrzej Biernat, minister sportu i turystyki. Tego samego dnia zainaugurowano także zmagania lekkoatletyczne. Nowy wałbrzyski orlik przetestowało ponad 50 dzieci w 5 konkurencjach. Najciekawiej było w konkurencjach biegowych, gdzie chłopcy i dziewczynki rywalizowały w biegach na 60 i 600 m oraz sztafetach mieszanych. Wśród dziewczynek najlepsze były zawodniczki ze Szkoły Podstawowej nr 26, które wraz z chłopcami wygrały także sztafetę. Szkoła ta cieszyła się również z zajęcia całego podium w skoku w dal dziewcząt. Oprócz wspomnianych konkurencji, dzieci rywalizowały także w pchnięciu kulą. Pierwszy typowy piątek lekkoatletyczny zorganizowany został dopiero na początku lipca. Ze względu na trwające już wtedy wakacje w zawodach wzięło udział nieco ponad 30 dzieci, co i tak jest dobrym wynikiem. Kolejny zaplanowany jest dopiero na końcówkę sierpnia.
W Łagiewnikach
trenują całe wakacje
W przeciwieństwie do Wałbrzycha, w Łagiewnikach piątki lekkoatletyczne organizowane są przez całe wakacje. – Przyjęliśmy sobie taki plan, że najpierw przez dwa tygodnie trenujemy jedną konkurencję, której zwieńczeniem będą piątkowe zawody. Tak był ostatnio, gdy rzucaliśmy oszczepem, podobnie było i teraz – mówi trener Maciej Ciećwierz, odpowiedzialny za szkolenie dzieci w Łagiewnikach. – Już w tym tygodniu na treningach weźmiemy się za skok w dal. Mam nadzieję, że tak jak wcześnie nie będziemy mieli problemów z frekwencją – dodaje. Ciećwierz przyznaje, że najtrudniej w przekonaniu dzieci do uczestnictwa w zajęciach lekkoatletycznych było na początku, kiedy trenerzy nie mieli jeszcze odpowiedniego sprzętu. Po jego otrzymaniu na treningach średnio pojawia się 20 osób. Najwięcej było w czerwcu, kiedy przyszło 38 dzieci zainteresowanych Królową Sportu. – Mimo że dzieci mają możliwość uczestniczenia w różnych dyscyplinach sportowych, to od początku trwania programu widzę, że jest dużo chętnych. Zainteresowanie lekkoatletyką stopniowo wzrasta i mamy nadzieję, że się utrzyma – mówi z nadzieją. Na potwierdzenie swoich słów Ciećwierz podaje liczbę osób, jakie wzięły udział w ostatnim piątku lekkoatletycznym. – W zawodach uczestniczyło 31 dzieci, w tym 9 dziewcząt. W większości były to dzieci ze szkół podstawowych, ale znalazło się wśród nich również kilka osób z gimnazjum – wylicza. W konkurencji pchnięcia kulą 2-kilogramową chłopców z klas podstawowych najlepszy okazał się Jakub Buzuk, posyłając kulę na odległość 6.40 m. Drugi był Karol Bochenek (6.20), a trzeci Mateo Maloyer (6.10). U dziewcząt najdalej kulą (3 kg) rzuciła Patrycja Śmieszek (8.90), przed siostrami Martyną (5.80) i Teresą Kruk (5.60). Oprócz wspomnianego pchnięcia kulą, w piątek w konkurencji mieszanej dzieci z klas I-III rywalizowały w rzucie piłeczką palantową. Najlepsza okazała się Weronika Wilkoszyńska (16.80 m), która wyprzedziła dwóch chłopców: Mateusza Pawłowskiego (16.00) oraz Karola Gongala (15.70).
KATARZYNA
POWIDŁOWSKA


źródło: brak danych


Proste pytanie: 4 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.