Górnik zmiażdżył Calisię

, wtorek, 3 września 2013

Górnik Wałbrzych przyjechał do Kalisza jak po swoje. Już pierwsze minuty meczu jednoznacznie wskazały zwycięzcę tego pojedynku. Wałbrzyszanie wyprowadzili cztery skuteczne ciosy, dzięki którym zameldowali się na pozycji wicelidera II ligi.

avatar
(Fot. Ł. Haraźny) Piłkarze Górnika wysoko pokonali Calisię i zajmują drugą pozycję w tabeli II ligi

Wałbrzyszanie już w pierwszych piętnastu minutach ustawili mecz pod swoje dyktando. Gole Dariusza Michalaka i Daniela Zinke pozwoliły Górnikowi grać z większym spokojem. Choć założenia na pierwsze minuty były inne. – Chcieliśmy przetrwać pierwszych 20 minut. Calisia szybko rzuciła się do ataku, a my odpowiedzieliśmy na to dwoma golami. Po stracie bramek gospodarze nadal atakowali, ale potrafiliśmy rozbijać ich akcje i w konsekwencji nie uddało się przeciwnikom zagrozić naszej bramce – skomentował trener Jaworski. Górnik jeszcze przed przerwą podwyższył na 3:0 i druga połowa właściwie mogłaby się nie odbyć. Podczas niej goście rozgrywali piłkę z dala od własnego pola karnego. Kaliszanie sporadycznie znajdowali się w okolicach bramki strzeżonej przez Damiana Jaroszewskiego. Cierpliwa gra Górnika zaowocowało zdobyciem jeszcze jednego gola. Tym razem autorstwa Marcina Folca, dla którego było to premierowe trafienie. – Zawsze powtarzam, że nie liczy się kto strzela gole. Jednak teraz trzeba przyznać, że zarówno Daniel Zinke, jak i Marcin Folc mają satysfakcję. Dla nich obu to były bramki na przełamanie i z tego się cieszę – nie ukrywał trener Górnika. Wałbrzyszanie dzięki zwycięstwu wskoczyli na pozycję wicelidera. Póki co nikt nie zachłysnął się tym sukcesem. W Wałbrzychu zdają sobie sprawę, że tak naprawdę to dopiero początek sezonu i na siadanie na laurach jest zdecydowanie za wcześnie. – Cieszy fakt, że jesteśmy tak wysoko w lidze. To zasługa całej drużyny, która przed meczami się fantastycznie motywuje. Nie zmienia się nasze podejście. W każdym meczu chcemy zagrać jak najlepiej i koncentrujemy się na najbliższej przeszkodzie. A ta będzie wymagająca, bo Ruch Zdzieszowice zagrał naprawdę dobre zawody ze Stargardem Szczecińskim – dodał Maciej Jaworski.
CALISIA KALISZ –
GÓRNIK WAŁBRZYCH 0:4 (0:3)
Bramki: 0:1 D. Michalak (9), 0:2 Zinke (15), 0:3 Moszyk (40-karny), 0:4 Folc (78). Żółte kartki: Stojczew, Cieślak oraz Moszyk. Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk. Widzów: 100.
KALISZ: Kołba – Cieślak, Wieczorek (65 Stojczew), Fechner, Paczkowski, Gawlik, Kotwica, Kuciński (70 Zając), Bujalski (46 Jasiński), Sobczak, Wandzel (46 Sierzputowski).
WAŁBRZYCH: Jaroszewski – D. Michalak, Łaski, Orzech, Bartos, Wepa, Rytko, Szuba, Moszyk (81 Chajewski), Zinke (62 Sawicki), Folc.
GRZEGORZ BARYLAK


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.