Giro d’ Italia

Z południa na północ Włoch przejechało tegoroczne Giro d’Italia. W związku z pandemią tegoroczna batalia o różową koszulkę z maja przeniesiona została na październik. Emocji nie brakowało, bowiem przed ostatnim etapem – jazdą indywidualną na czas – dwóch kolarzy miało ten sam czas, a o tym kto jest liderem decydowały setne sekundy. Ostatecznie na pierwszym stopniu podium w Mediolanie stanął Tao Geoghgan Hart, który podczas pierwszego etapu zajął dopiero 157. lokatę. Rafał Majka 12.

O zwycięstwo ostatniego dnia walczyło między sobą już tylko dwóch kolarzy Australiczyk Jai Hindley (Team Subweb) oraz Brytyjczyk Tao Geoghgan Hart, którzy po 20 etapach mieli identyczny czas i przewagę nad trzecim Wilco Keldermanem, która wynosiła 1,5 minuty. W niedzielę kolarze do przejechania mieli 15 km z metą w centrum Mediolanu. Zgodnie z przewidywaniami konkurencję zdeklasował Filippo Ganna. Aktualny mistrz świata wyprzedził Victora Campenaertsa o ponad 30 sekund. Po kilkudziesięciu minutach na trzecie miejsce wskoczył Rohan Dennis. Wśród kolarzy z drugiej połówki pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej nie doszło do żadnych zmian. Na czwarte miejsce, kosztem Pello Bilbao (Bahrain – McLaren) awansował Joao Almeida (Deceuninck – Quick Step) Prawdziwe emocje zaczęły się o 16:09, kiedy z rampy startowej ruszył Tao Geoghegan Hart. Trzy minuty po Brytyjczyku wystartował Jai Hindley. Początkowo kolarze jechali prawie tym samym tempem. Według obliczeń realizatorów, po kilku kilometrach kolarz INEOS Grenadiers wyprzedzał Australijczyka o 5 sekund. Na pomiarze czasu o 22 sekundy szybszy był Tao Geoghegan Hart. Brytyjczyk utrzymał prowadzenie i triumfował w 103. edycji Giro d’Italia! Drugie miejsce zajęli kolarze Team Sunweb – Jai Hindley i Wilco Kelderman. Włoch Vincenzo Nibali był 7. Rafał Majka, który przez ostanie etapy borykał się z problemami żołądkowymi ostatecznie zakończył rywalizację poza pierwszą dziesiątką.

Na etapie indywidualnej jazdy na czas zwyciężył Filippo Ganna, przed Victorem Campenaertsem i Rohanem Dennisem. Na dziewiątej pozycji uplasował się Kamil Gradek.

Najciekawsze momenty

Tegorocznego Giro z pewnością dobrze nie będzie wspominał Geraint Thomas. Lider zespołu Ineos musiał wycofać się z rywalizacji już podczas pierwszych etapów, rozgrywanych jeszcze na Sycylii. Po pierwszym dniu peleton opuścił Miguel Angel Lopez, który zderzył się z barierkami podczas otwierającej wyścig czasówki. Niestety Covid-19 również nie ominął tegorocznej rywalizacji. Z powodu zakażenia kolarzy Sars-COV-2 wycofały się dwie ekipy. W pierwszej kolejności był to Mitchelton-Scott, w którego szeregach ściga się m.in. Adam Yates, w drugiej Jumbo-Visma na czele z Holendrem Stevenen Kruijswijkiem. Przypomnijmy, że każdy z zawodników, jak i cała obsługa wyścigu musiała przejść testy na 6 i na 3 dni przed startem rywalizacji. Testowanie było powszechne również w wolne dni oraz w przypadku, kiedy ktoś odczuwał objawy koronawirusa. W związku z wycofaniem się ekip pojawiły się także opinie kolarzy o tym, że organizator wcale nie zapewnił im wystarczającego bezpieczeństwa i ochrony przed wirusem. Pojedyncze przypadki zakażeń zdarzały się również w innych ekipach. Kto był bohaterem tegorocznego wyścigu, oczywiście poza jego zwycięzcą? Z pewnością Portugalczyk Joa Almeida, który różową koszulkę lidera założył na trzecim etapie i dzielnie bronił ją aż do etapu 18. Kolejnym z bohaterów jest Włoch Filippo Ganna, który wygrał cztery etapy. Trzy razy nie dał najmniejszych szans rywalom podczas jazdy indywidualnej na czas. Zwyciężył również na etapie ze startu wspólnego i to po solowej akcji! W sumie ekipa INEOS odniosła siedem etapowych zwycięstw. Na solo wygrał także Peter Sagan. Dla Słoweńca było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, również pierwsze podczas Giro d’Italia, w którym w tym roku zadebiutował. Sam na metę przyjechał także jeżdżący w barwach CCC Czech Josef Cerny. Popularny Józek zwyciężył dziwny, skrócony etap. Było to zdecydowanie największe osiągnięcie w wykonaniu kolarza polskiej ekipy w tym sezonie. Z dobrej strony w ostatnim tygodniu rywalizacji pokazał się także Kamil Małecki z CCC Team. Polak zawzięcie walczył o etapowe zwycięstwo. Ostatecznie zajął trzecie miejsce

KLASYFIKACJA GENERALNA

Tao Geoghgan Hart (INEOS GRENADIERS)

KLASYFIKACJA GÓRSKA

RUBEN GUERREIRO (EF PRO CYCLING)

KLASYFIKACJA PUNKTOWA

ARNAUD DEMAR (GROUPAMA FDJ)

KLASYFIKACJA MŁODZIEŻOWA

Tao Geoghgan Hart (INEOS GRENADIERS)

KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA

INEOS GRENADIERS

ALEKSANDRA SZUMSKA

Sezon w przyspieszonym tempie

Nie był to łatwy sezon dla organizatorów imprez sportowych. O tym, jak udało się przeprowadzić osiem wyścigów z cyklu PKO Ubezpieczenia Via Dolny Śląsk, opowiada Bartosz Huzarski – były kolarz zawodowy.

Polanica już czeka

Były kamienie, „telewizory” i wymagająca trasa, ale to przecież góry i MTB. Są starty łatwe, łatwiejsze i takie, które wyżej stawiają poprzeczkę.

Bike Maraton w Jeleniej Górze

Maraton w Jeleniej Górze miał się odbyć na początku sezonu, miał to być kolejny Bike Maraton w kalendarzu UCI, miał być kolarski weekend z wyścigiem XC firmowanym przez Maję Włoszczowską Jelenia Góra Trophy MTB Race. Miało być wyjątkowo przez cały sezon, bo nadszedł rok obchodów dwudziestolecia Bike Maratonu.

Dwa medale reprezentacji Polski

Katarzyna Niewiadomo w wyścigu ze startu wspólnego oraz Marta Jaskulska w jeździe indywidualnej na czas orliczek zdobyły medale podczas rozgrywanych we Francji mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym. Siódme miejsce w elicie wywalczył Maciej Paterski.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij