Futbol amerykański - Burzliwy półfinał dla Panthers

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 4 lipca 2016

pojedynku o awans do XI SuperFinału PLFA emocji nie brakowało. Panthers Wrocław pokonali Warsaw Eagles 28:17, mimo że na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy przegrywali już 0:10. We znaki zawodnikom i kibicom dała się pogoda – w trzeciej kwarcie, z powodu burzy i ulewnego deszczu, mecz został przerwany na blisko godzinę.

avatar
Fot. K. Ziółkowski

aworytami konfrontacji byli bez wątpienia wrocławianie, którzy ostatni raz ulegli Orłom ponad dwa lata temu i nie planowali przerywać zwycięskiej serii. Przyjezdni nie mieli jednak nic do stracenia i w pierwszych minutach spisywali się zaskakująco dobrze. Efektem zdobyte przyłożenie przez Karola Żaka, które niewątpliwie podniosło i tak gorącą atmosferę rywalizacji. Wcześniej z boiska, za popchnięcie sędziego, wyrzucony został Josh Alaeze, a pierwsza kwarta zakończyła się sensacyjnym wynikiem 0:7 (los Amerykanina w drugiej kwarcie podzielili jeszcze Krzysztof Wis z Panthers oraz Mateusz Mędrala z Eagles). Warto dodać, że w tym sezonie jeszcze się nie zdarzyło, by Pantery przegrywały po pierwszym kwadransie. Kibice przecierali oczy ze zdumienia, kiedy i w drugiej kwarcie pierwsze punkty zdobyła stołeczna ekipa, która podwyższyła rezultat kopnięciem z pola za 3 punkty przez Piotra Pamulaka. Nad Panterami oraz obiektem przy ul. Na Niskich Łąkach wisiały czarne chmury... Dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części spotkania udało się miejscowym zadać pierwszy cios, który szybko zmotywował ich do wyprowadzenia kolejnych. Udanym przyłożeniem popisał się Rickey Stevens, a wkrótce potem, po podaniu Stevena White’a, punkty zdobył Tomasz Dziedzic i na przerwę podopieczni trenera Nicka Johansena udali się z korzystnym wynikiem 14:10 (z podwyższeń efektywnie kopał także Dawid Pańczyszyn). Druga połowa zaczęła się najlepiej jak mogła dla zmotywowanych gospodarzy. TD w pierwszej serii ofensywnej zanotował White, co pokazało, że Panthers nie tylko nie dadzą sobie wydrzeć zwycięstwa, a wręcz chcą rozszarpać swoich oponentów. Nastroje ostudziły nieco warunki atmosferyczne: burza z piorunami i obfity deszcz zmusiły arbitra Wojciecha Ratajczaka do przerwania zawodów i futboliści udali się na blisko godzinny, nieplanowany timeout. Po powrocie na murawę obie ekipy zdołały jeszcze po razie wbiec w pole punktowe przeciwnika – do protokołu wpisywali się ponownie Stevens, a po stronie Eagles Charles McCrea. Wygrana Panthers była ich najniższą w trwających rozgrywkach, dla nich liczy się jednak końcowy efekt. A tym jest udział w XI SuperFinale, gdzie po raz trzeci z rzędu będzie czekał team Seahawks Gdynia. Dwa poprzednie mecze zakończyły sie porażkami PW – czy wreszcie uda się przerwać niekorzystną passę? Przekonamy się za niecałe dwa tygodnie.
PÓŁFINAŁY
PANTHERS WROCŁAW – WARSAW EAGLES    28:17
SEAHAWKS GDYNIA – LOWLANDERS BIAŁYSTOK    14:13
XI SUPERFINAŁ
(16.07, BIAŁYSTOK, GODZ. 19:30)
PANTHERS WROCŁAW –    SEAHAWKS GDYNIA
ARKADIUSZ BARSKI


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.