Finały FGE Wisła Kraków – CCC Polkowice 69:82

Maciej Szumski, poniedziałek, 22 kwietnia 2013

To było piękne spotkanie, w którym CCC stopniowo powiększało swoją przewagę. W niedzielę koszykarki z Polkowic odniosły trzecie zwycięstwo w tegorocznych finałach FGE. Od upragnionego tytułu dzieli je już tylko jeden mecz!

avatar

Pierwsza kwarta niedzielnego spotkania, a zwłaszcza jej początek był wyrównany. W drugiej połowie pierwszej odsłony polkowiczanki wyszły na prowadzenie i w pewnym momencie wgrywały już 17:12. Jednak wiślaczki na minutę przed końcem wyrównały. Wtedy do akcji wkroczyła Agnieszka Majewska, która trafiła zza linii 3,75 m. Na tę akcję pomarańczowych szybko odpowiedziała Tina Charles i ostatecznie kwarta nr 1 zakończyła się jednopunktową przewagą CCC – 20:19. Drugie 10 minut rozpoczęło się od celnego rzutu Sharnee Zoll. Chwilę później trzy oczka do punktowej zdobyczy polkowiczanek dorzuciła Valeryia Musina. Gra pomarańczowych z minuty na minutę była coraz lepsza. Trójki odpaliły Sharnne Zoll i Laia Palau, dzięki czemu w połowie kwarty nr 2 zespół gości prowadził 34:28. Wtedy przebudziły się krakowianki, ale trwało to tylko chwilę. Końcówka pierwszej połowy meczu to świetna dyspozycja Musiny i Sharnee Zoll. Ta ostatnia po raz kolejny w niedzielnym meczu celowała zza linii 3,75. Na przerwę podopieczne trenera Winnickiego schodziły przy 4-punktowym prowadzeniu 42:38. Najskuteczniejszą zawodniczką w pierwszych dwóch kwartach była Valeryia Musina, która na swoim koncie zgromadziła 10 oczek. W Wiśle, jak można było przypuszczać, najlepiej grała Tina Charles – również 10 pkt. Początek trzeciej kwart to seria niecelnych rzutów koszykarek z Polkowic, ale i błędów gospodyń. W końcu czarną passę przełamała Nnemkadi Ogwumike. Następnie trzy kolejne oczka z rzutów osobistych zdobyła Musina. Po niecelnej próbie Charles, pomarańczowe znów zebrały piłkę i tym razem akcję wykończyła Laia Palau. Kolejne punkty zdobyła Belinda Snell i CCC prowadziło już 51:40. Po udanej akcji, tym razem w wykonaniu Magdaleny Leciejewskiej, trener z Krakowa poprosił o czas. Na niewiele się to zdało, bo zaraz po przerwie kolejne 3 oczka zdobyła Ogwumike. Na 4 minuty do końca kibice znów oglądali serię niecelnych rzutów zarówno po jednej, jak i drugiej stronie. Kiedy Wisła zaczęła lepiej poczynać sobie na parkiecie, kolejną trójką te poczynania przerwała Belinda Snell. Na niespełna 2 minuty do końca kolejna trzypunktowa akcja świetnie dysponowanej tego dnia rozgrywającej zespołu gości Sharnee Zoll. Jednak Wisła wciąż nie składała broni, a punkty dla gospodyń zdobywały m.in. Katarzyna Krężel. W kwarcie nr 3 CCC powiększyło swoją przewagę do 11 oczek. Na ostatnie rozdanie podopieczne Jacka Winnickiego wchodziły więc z wielką nadzieją na kolejne zwycięstwo w tegorocznych finałach. Podczas dwóch pierwszych minut ostatniej kwarty ani zawodniczki CCC, ani Wisły nie mogły trafić do kosza. O czas poprosił więc trener Jacek Winnicki. Pierwsze punkty zdobyła Tina Charles. Niestety, kolejne minuty mijały, a polkowiczanki wciąż nie mogły odnaleźć drogi do kosza. Całe szczęście, wiślaczki również jej nie znajdywały, dzięki czemu pomarańczowe utrzymywały wciąż 10-punktową przewagę. W końcu dwa celne rzuty osobiste oddała Laia Palau, szybko na to odpowiedziała Katarzyna Krężel, i to odpowiedziała trójką. Po kolejnych niecelnych rzutach Wisły i celnym Laii Palau trener z Krakowa poprosił o czas. Na 3 minuty do końca meczu dwa osobiste rzuciła Valeryia Musina i CCC prowadziło już 76:61 i powoli jasne stawało się to, że polkowiczanki od zdobycia mistrzostwa Polski dzieli tylko jeden mecz. Końcówka spotkania należała już do pomarańczowych. Dobrze spisywała się zwłaszcza Musina, która wymuszała faule i w pełni wykorzystywała osobiste. W końcowych minutach trener Winnicki, pewny już trzeciego zwycięstwa, postanowił dać szansę gry młodym zawodniczkom. Na parkiecie pojawiły się Weronika Owczarzak i Karolina Puss. Ostatecznie pierwszy mecz w Krakowie zakończył się wynikiem 82:69 dla CCC. Jeżeli polkowiczanki wygrają dzisiejsze spotkanie (transmisja TVP Sport, godz. 19), to wywalczą pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Polski. Trzymamy kciuki!
OSZ
WISŁA CAN-PACK KRAKÓW –
CCC POLKOWICE 69:82
(19:20, 19:22, 16:24, 15:16)
WISŁA: Charles 20, Krężel 15, Ouvina 10, Horti 8, Żurowska 6, De Mondt, Philips po 4, Pawlak 2
CCC: Musina 21, Ogwumike 15, Zoll 12, Snell 11, Majewska 10, Palau 7, Leciejewska 6, Puss, Owczarzak po 0
Liczba meczu
21 – tyle punktów zdobyła Valeryia Musina, najskuteczniejsza zawodniczka CCC podczas niedzielnego meczu


źródło: brak danych


Proste pytanie: 5 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.