Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław 48:42

Maciej Piasecki, poniedziałek, 5 czerwca 2017

Ten scenariusz wydarzeń kibice wrocławskich żużlowców znają w tym sezonie doskonale. Betard Sparta zgodnie z tradycją lepiej od rywali rozpoczęła spotkanie, ale później gasła w oczach. Losy wygranej rozstrzygnęły się w biegach nominowanych, a w nich lepszy okazał się Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra. 

avatar
W najbliższą niedzielę na pewno nie zabraknie emocji na Stadionie Olimpijskim

Zagwozdka Dobruckiego

Wystarczy lekko zagłębić się w statystyki Betard Sparty Wrocław z obecnych rozgrywek i od razu wysuwa się z nich oczywisty wniosek. Podopieczni Rafała Dobruckiego nagminnie tracą punkty w decydującej fazie meczu. A taka sytuacja zdarza się praktycznie w każdym spotkaniu, jednak po raz drugi miała dla nich katastrofalny skutek. Wcześniej w domowym pojedynku z Cash Broker Stalą Gorzów. Wtedy wrocławianie po dwunastu biegach mieli dziewięć oczek przewagi nad rywalami, ale w ostatnich trzech ją roztrwonili i przegrali 44:45. Tym razem wszystko pięknie wyglądało do gonitwy numer osiem. W niej podwójne zwycięstwo zanotowała para Szymon Woźniak – Tai Woffinden, dzięki czemu różnica dzieląca Betard Spartę od Ekantor.pl Falubazu wynosiła już dziesięć punktów. Niestety wystarczyły trzy wyścigi i zrobiła się zamiast niej strata dwóch oczek do rywali.

1055 dni i dłużej

Przed biegami nominowanymi był remis 39:39. Na początek Rafał Dobrucki zdecydował się posłać w bój Macieja Janowskiego oraz Maksyma Drabika. Nieuchwytny dla „Magica” był Jarosław Hampel, ale przez większość wyścigu wydawało się, że padnie wynik 3:3. Niestety Jason Doyle wszedł pod łokieć Drabika i zdołał przywieźć niezwykle cenny punkt dla swojego zespołu. Był to jednak bardzo mocny atak, więc gdyby junior Betard Sparty położył motocykl, to sędzia zawodów mógłby zdecydować się na wykluczenie australijskiego żużlowca. Cień szansy na korzystny rezultat istniał w ostatnim biegu, ale wrocławianie bardzo szybko zostali pozbawieni nadziei. Tai Woffinden i Andrzej Lebiediew nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w starciu z Piotrem Protasiewiczem oraz Patrykiem Dudkiem. W Zielonej Górze zwyciężyli gospodarze 48:42, a wrocławianie nie zdołali przerwać złej passy w pojedynkach z Ekantor.pl Falubazem. Na zwycięstwo nad tym zespołem czekają oni już od lipca 2014 roku. – Szkoda, że straciliśmy masę punktów. Od ósmego biegu szesnaście, to było za dużo. Druga część zawodów nie poszła po naszej myśli. Nie potrafiliśmy znaleźć ustawień, a zielonogórzanie jechali kapitalne wyścigi. To nie wstyd przegrać. Wyciągniemy wnioski i będziemy po nich mądrzejsi – powiedział Rafał Dobrucki, szkoleniowiec Betard Sparty Wrocław.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego". 


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.