Energa Basket Liga Kobiet

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 18 lutego 2019

W meczu 18. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet Ślęza Wrocław pokonała Arkę Gdynia 62:60! Zwycięstwo tym cenniejsze, że Arka zajmuje lepsze miejsce w tabeli, a wrocławianki w dwóch ostatnich ligowych spotkaniach grały słabo. CCC w minionym tygodniu pauzowało.

avatar
Ślęza Wrocław wygrała z Arką Gdynia w hicie kolejki (fot. archiwum klubu)

Pierwsze minuty należały do Arki, która zdecydowanie lepiej zaczęła spotkanie będące hitem 18. serii spotkań Energa Basket Ligi Kobiet. Gdynianki wyszły na pięciopunktowe prowadzenie. Wynik po stronie Ślęzy otworzyła Cierra Burdick, lecz chwilę później ponownie trafiła Cannon, a swoje pierwsze punkty zdobyła Anna Makurat i Arka prowadziła siedmioma oczkami 3,5 minuty po rozpoczęciu gry. Trener Rusin nie poprosił jednak o przerwę, pozwalając swoim zawodniczkom zminimalizować straty. Wrocławianki za sprawą Agaty Dobrowolskiej i Sydney Colson szybko zdobyły cztery punkty, na co Arka odpowiedziała kolejnym trafieniem Emmy Cannon. Gdynianki kontrolowały przebieg gry przez większość pierwszej kwarty, po drugiej trójce Greinacher prowadziły 14:8. To był wystarczający dzwonek alarmowy dla koszykarek 1KS-u, które zaliczyły serię dziesięciu oczek bez odpowiedzi rywalek. Najpierw dwa rzuty osobiste wykorzystała bardzo aktywna w pierwszej części meczu Colson, następnie z dystansu przymierzyła Kastanek. Po pierwszej celnej próbie Terezii Palenikovej z półdystansu trener Gundars Vetra poprosił o czas, ale wznowienie gry przyniosło kolejny udany rzut słowackiej zawodniczki Ślęzy. Passę wrocławianek zwieńczyła Elina Dikeoulakou zamieniając na punkt jeden z dwóch rzutów osobistych. Ostatnie słowo należało do Arki, ale dwa punkty Aldony Morawiec tylko zmniejszyły deficyt gdynianek. Ślęza po pierwszej kwarcie prowadziła 18:16. Drugie dziesięć minut rozpoczęło się od serii błędów poobu stronach. W pierwszych trzech minutach jedynie Anna Jurcenkova potrafiła zdobyć punkty, doprowadzając tym samym do remisu. Słowacka środkowa Arki zdobyła zresztą pierwsze osiem punktów dla swojego zespołu w tej części spotkania. Ślęza odpowiedziała tylko celnymi osobistymi Cierry Burdick, dzięki czemu gdynianki przez chwilę były na prowadzeniu (22:20). Ten stan rzeczy nie trwał jednak długo, w dwóch kolejnych akcjach Dikeoulakou i Taisiia Udodenko wejściami pod kosz zdobyły łatwe punkty i ostatnie trafienie Jurcenkovej przywróciło jedynie równowagę, którą zresztą szybko przełamała Marissa Kastanek. Przed przerwą kibice zebrani w hali AWF byli świadkami pojedynku Emmy Cannon z Sydney Colson.

ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.