Energa Basket Liga Kobiet

Za nami druga kolejka Energa Basket Ligi Kobiet. Koszykarki BC Polkowice były faworytem spotkania z Zagłębiem Sosnowiec i ze swojego zdania wywiązały się jak najlepiej. Niestety Ślęza Wrocław po słabej końcówce uległa AZS-owi UMCS Lublin.

Zwycięstwem Pomarańczowych zakończył się mecz 2. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. Koszykarki BC Polkowice pokonały CTL Zagłębie Sosnowiec 95:63. Kolejny raz polkowiczanki zagrały w roli faworyta. Po ostatnim, nie do końca satysfakcjonującym starciu z SKK Polonią Warszawa chciały udowodnić, że potrafią zagrać lepiej. – Mówią, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. My po ostatnim nie byliśmy za dobrzy, dzisiaj jest trochę lepiej – mówił trener Karol Kowalewski po zwycięstwie z Zagłębiem. Początek meczu mógł być dla polkowickich kibiców szokujący. Na otwarcie pierwszej kwarty Nina Bogićević skarciła obronę gospodarzy trzema celnymi trójkami i tablica wyników pokazywała już 9:0 dla Zagłębia. To podrażniło wicemistrzów Polski. Pomarańczowe szybko odrobiły stratę i duża intensywność w ataku była widoczna w wyniku. Pierwsza kwarta wygrana 31:18 ustawiła dalszy przebieg meczu. W kolejnej miejscowe nie oddały inicjatywy na boisku. Po pierwszej połowie BC Polkowice prowadził 54:29. Po zmianie stron koszykarki z Sosnowca próbowały wrócić do meczu i wygrały trzecią kwartę 23:18. Na tym jednak moc ambitnej drużyny z Sosnowca się wyczerpała. W ostatniej odsłonie ponownie to polkowiczanki pokazały swoją ofensywną siłę wygrywając czwartą kwartę 23:11 i cały mecz 95:63. Najwięcej punktów w meczu 2. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet zdobyła Stephanie Mavunga (20). Amerykanka dołożyła także 12 zbiórek. Bardzo dobry mecz rozegrały zawodniczki wchodzące z ławki, które zdobyły łącznie 43 punkty przy zaledwie 2 Zagłębia. – Przepis z U23 utrudnia nam trochę pracę, ale jak zawodniczki takie jak Sylwia Bujniak dostają swoją szansę, to chcą dać z siebie sto procent i wykorzystać każdą minutę na boisku. Naszą siłą jest ławka. Sasa grała 15 minut i zdobyła 14 punktów. Sylwia nie grała w Superpucharze, a dzisiaj zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i tak naprawdę mogłaby zacząć ten mecz w pierwszej piątce i nie byłoby różnicy – ocenił trener Karol Kowalewski. Koszykarki BC Polkowice już 14 października w Atenach rozpoczną przygodę z EuroCup Women. Rywalem Pomarańczowych będzie Panathinaikos. Kolejny mecz w Energa Basket Lidze Kobiet zagrają trzy dni później, 17 października w Bydgoszczy.

BC Polkowice – CTL Zagłębie Sosnowiec (31:18, 23:11, 18:23, 23:11)

Polkowice: Mavunga 20 (12 zbiórek), Cado 14, Spanou 11 (10 zbiórek), Fitzgerald 10, Bujniak 9, Gajda 8 (9 asyst), Gertchen 8, Telenga 6, Grabska 3, Puter 3, Zięmborska 3, Jeziorna.

Zagłębie: Bogićević 20, Sutherland 16, Sarah Sagerer 13, January 8, Wojtala 4, Urbaniak-Dornstauder 2, Zuziak, Grzegorowska, Wnorowska, Wojtylas.  

Pszczółka Lublin pokonała Ślęzę Wrocław 58:52 w meczu 2. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. Wrocławianki w końcówce meczu straciły 11 punktów z rzędu. Pierwszy mecz Pszczółki w tym sezonie przyciągnął sporą rzeszę widzów, ale na otwarcie wyniku musieli oni trochę poczekać. Dopiero po czterech minutach od rozpoczęcia spotkania niemoc ofensywną z obu stron przełamała Dominique Wilson akcją 2+1. Lublinianki odpowiedziały celnymi osobistymi Natashy Mack, ale przyjezdne szybko odzyskały inicjatywę. Najpierw za trzy przymierzyła Julia Drop, chwilę potem spod kosza trafiła Patricia Bright i przy stanie 8:2 trener Krzysztof Szewczyk musiał poprosić o czas. Timeout dla Pszczółki przyniósł zamierzony efekt – najpierw Martina Fassina przebiła się pod kosz po podaniu Klaudii Niedźwiedzkiej, a następnie wykorzystała złe podanie Michaeli Fekete i zdobyła punkty z kontrataku. Zanim lublinianki rozkręciły się na dobre, Drop dołożyła drugą trójkę i dała swojej drużynie trochę zapasu punktowego. Żółto-czerwone utrzymywały się na prowadzeniu prawie do końca pierwszej kwarty, ale zanim rozbrzmiała syrena kończąca tę część meczu Natalia Kurach zamieniła podanie Fassiny na dwa oczka był remis 13:13. Koszykarki 1KS-u dobrze weszły w drugie dziesięć minut spotkania. Fekete wykorzystała przewagę warunków fizycznych i ograła Kurach w drodze po akcję 2+1. Chwilę potem ze swojego zadania doskonale wywiązała się Karolina Stefańczyk, najpierw zdobywając punkty po własnym przechwycie, a następnie trafiając trójkę z rogu. Po skutecznych rzutach Anny Jakubiuk i Julii Drop prowadzenie Ślęzy urosło do rozmiarów 25:18 – była to najwyższa przewaga żółto-czerwonych w tym spotkaniu. Zamiast budować dalej przewagę, koszykarki ze stolicy Dolnego Śląska całkowicie ją roztrwoniły. Zaczęło się od punktów Natashy Mack z ponowienia. Dwie minuty później z dystansu przymierzyła Ivana Jakubcova, a kilkanaście sekund później to samo zrobiła Aleksandra Stanacev. Ślęza przez trzy minuty nie potrafiła znaleźć sposobu na trafienie do kosza, aż w końcu przełamała się Dominique Wilson, uciszając lubelską publiczność celną trójką. Jakubcova chwilę później doprowadziła do remisu, ale kolejny rzut z dystansu, tym razem autorstwa Patricii Bright, ponownie dał wrocławiankom prowadzenie. Ślęzie udało się utrzymać trzypunktowy zapas po 20 minutach. Trzecia kwarta zaczęła się dość podobnie do pierwszej, ale w przeciwieństwie do premierowej odsłony meczu, tym razem oba zespoły szybciej odnalazły swoją skuteczność. Punktowanie w drugiej połowie rozpoczęła Martina Fassina, ale na jej wejście pod kosz szybko odpowiedziała Anna Jakubiuk. Wrocławianki nie miały za to kontry na kolejny layup Fassiny i trójkę Stanacev, która poderwała publiczność i dała Pszczółce prowadzenie 37:35. Ślęza ponownie nie mogła znaleźć sposobu na sforsowanie obrony lublinianek, zła passa trwała ponad 2,5 minuty. Przełamanie przyszło ze strony Agaty Szmyrki, która trafiła rzut za trzy i tym samym zdobyła swoje pierwsze punkty w barwach Ślęzy Wrocław. Ta próba nie podniosła jednak reszty zespołu, co pozwoliło gospodyniom odzyskać prowadzenie. Nawet skuteczna akcja Patricii Bright była tylko odosobnionym przypadkiem dobrej egzekucji w ataku. W efekcie Pszczółka dzięki trzem punktom Ivany Jakubcovej zaczynała decydującą kwartę z czterema oczkami zapasu. W kolejnym z wielu zwrotów akcji najpierw swoją firmową akcję przeprowadziła Bright, a po chwili tym samym popisała się Dominique Wilson, dzięki czemu Ślęza odzyskała przewagę. Po trójce obwodowej Ślęzy trener Szewczyk poprosił o czas, ale nie przyniósł on pożądanego efektu. Wykorzystała to Wilson, po raz kolejny trafiając z dystansu i dając Ślęzie prowadzenie 48:44. Pszczółka potrzebowała minuty, żeby odrobić straty i kolejnych kilkudziesięciu sekund, aby ponownie przejąć inicjatywę. Tym razem już na dobre. Kamiah Smalls najpierw trafiła na 50:48, w kolejnej akcji na 52:48. Ta sama koszykarka po timeoucie dla Ślęzy przymierzyła z dystansu. Wrocławianki odpowiedziały dwoma osobistymi Dominique Wilson, ale już w następnym posiadaniu Smalls dopełniła dzieła. Rzucająca Pszczółki tuż przed końcem 24 sekund popisała się niezwykle trudnym rzutem za trzy, pozbawiając żółto-czerwone wątpliwości.

Ślęza walczyła, ale próby dystansowe Drop, Fekete i Wilson nie znalazły drogi do kosza. Amerykanka zdążyła jeszcze dodać dwa punkty wraz z końcową syreną, zmniejszając straty o dwa oczka, które mogą się przydać po rewanżowym starciu obu drużyn. Od stanu 48:44 żółto-czerwone straciły 11 punktów z rzędu, a w końcowym rozrachunku przegrały ostatnie sześć minut 4:14. Ale problemów było więcej – 30 proc. skuteczności z gry, 18 strat do 9 asyst czy 7:14 w punktach drugiej szansy. Przed zespołem Arkadiusza Rusina ważny tydzień, wrocławianki muszą wyeliminować sporo mankamentów przed konfrontacją z Katarzynkami Toruń, które zaplanowano na niedzielę, 17 października.

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin – Ślęza Wrocław 58:52 (13:13, 17:20, 14:7, 14:12).

Pszczółka: Smalls 13, Fassina 13, Jakubcova 11, Mack 10, Stanacev 7, Niedźwiedzka 2, Kurach 2, Duchnowska 0, Sklepowicz 0, Kośla 0. A. Kuczyńska, Trzeciak DNP.

Ślęza: Wilson 16, Bright 11, Drop 8, Stefańczyk 5, Fekete 5, Jakubiuk 4, Szmyrka 3, W. Kuczyńska 0, Jasnowska 0. Jasińska DNP.

Pozostałe mecze: Basket-25 Bydgoszcz – AZS Politechnika Poznań 91:85, Enea Gorzów – GTK Gdynia 78:57, Arka Gdynia – Polonia Warszawa 79:63

1. Arka Gdynia           1          2          +46

2. Basket-25 Bydgoszcz        2          4          +40

3. BC Polkowice                   2          4          +37

4. Ślęza Wrocław                  2          3          +16

5. Enea Gorzów                     2          3          -9

6. Zagłębie Sosnowiec           2          3          -31

7. AZS Lublin            1          2          +6

8. AZS Poznań           2          2          -7

9. Polonia Warszawa  2          2          -21

10. GTK Gdynia        2          2          -43

11. Energa Toruń        1          1          -34

W następnej kolejce (16-17 października) zagrają: Zagłębie Sosnowiec – Arka Gdynia, SKK Polonia Warszawa – Enea Gorzów Wlkp., Basket-25 Bydgoszcz – BC Polkowice, Energa Toruń – Ślęza Wrocław, GTK Gdynia – AZS Lublin

OSZ

„Święta wojna” dla Anwilu

Halo - Czy tu Włocławek? - Tak, a o co chodzi?

Pierwsze trofeum dla Polkowic

W miniony weekend ruszyły rozgrywki Energa Basket Ligi Kobiet. Zanim jednak ekstraklasowe drużyny wybiegły na parkiety, w Poznaniu BC Polkowice rywalizowały z Arką Gdynia o Suzuki Superpuchar Polski.

Ostatnia próba przed startem ligi

ALBA Cup IV Memoriał Adama Wójcika przeszedł do historii. Jedyną niepokonaną drużyną turnieju okazał się WKS Śląsk Wrocław, który w piątek pokonał Kyiv-Basket 55:52.

Idzie nowe

Choć sezon zakończył się niewiele ponad miesiąc temu w koszykarskim Śląsku Wrocław już trwają przygotowania do kolejnego. W minionym tygodniu klub ogłosił, że nowym trenerem wojskowych będzie pochodzący z Czarnogóry Peter Mijović.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij