Energa Basket Liga Kobiet

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Za nami pierwsze mecze półfinałowe Energa Basket Ligi Kobiet. CCC we własnej hali pewnie pokonało Arkę Gdynia i do awansu do finału brakuje tylko jednego zwycięstwa. W nieco trudniejszej sytuacji znajduje się wrocławska Ślęza, która w półfinale mierzy się z AZS-em Gorzów.

avatar
CCC pewnie pokonało Arkę Gdynia we własnej hali (fot. archiwum klubu)

W pierwszym meczu półfinałów Energa Basket Ligi Kobiet Ślęza Wrocław przegrała z InvestInTheWest Eneą AZS-em-AJP Gorzów Wlkp. 76:89. Gospodynie od samego początku chciały narzucić wysokie tempo i pierwsze chwile wskazywały na powodzenie tej misji. Za trzy trafiły Karina Szybała oraz Marissa Kastanek, a lay-up na dwa oczka zamieniła Taisiia Udodenko. Zespół z Gorzowa w trakcie tej serii mógł pochwalić się jedynie trafieniem Maryi Papovej, ale już po chwili reprezentantka Białorusi przymierzyła z dystansu, a po stracie Cierry Burdick trójkę trafiła również Ariel Atkins i po niespełna 150 sekundach mieliśmy wynik 8:8. Po drugim rzucie trzypunktowym Atkins było 15:12 dla InvestInTheWest Enei. Ślęza szybko odzyskała prowadzenie za sprawą znakomicie dysponowanej od pierwszej akcji Kariny Szybały, która najpierw trafiła dwa rzuty osobiste, a potem popisała się kolejnym rzutem trzypunktowym. Od tego momentu rozpoczęło się budowanie przewagi koszykarek 1KS-u, które utrzymały znakomitą skuteczność. Tej w końcu zabrakło gorzowiankom i po lay-upie Terezii Palenikovej na 23:17 trener Dariusz Maciejewski musiał poprosić o czas. Time-out tylko na chwilę wytrącił Ślęzę z rytmu. Po chwili Juskaite podała prosto w ręce Sydney Colson, a ta skutecznie weszła pod kosz i zrobiło się 28:19. Amerykańska rozgrywająca postawiła także kropkę nad i w udanej pierwszej kwarcie, kończąc indywidualną akcję na 32:21 równo z syreną. Po wznowieniu gry błyskawicznie dwa punkty zdobyła Lea Miletić, a koszykarki z Gorzowa wciąż nie potrafiły znaleźć skuteczności, która towarzyszyła im na początku spotkania. To spowodowało, że po rzucie Colson Ślęza prowadziła 36:21. Trener Maciejewski dokonał zmian w swoim zespole i od drugiej minuty drugiej kwarty rozpoczął się pościg InvestInTheWest Enei za zespołem gospodyń. Ślęza wciąż miała ponad 10 punktów przewagi, ale po kolejnych pięciu oczkach,na które złożyły się Kyara Linkens oraz Prezelj (akcja 2+1) trener Arkadiusz Rusin musiał poprosić o czas dla swojego zespołu.

ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 5 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.