Dwa mecze i dwie porażki „Impelek”

Maciej Piasecki, poniedziałek, 28 listopada 2016

Dwie porażki w minionym tygodniu zaliczyły siatkarki wrocławskiego Impela. Rywalki były wymagające, pytanie tylko, czy faktycznie nie dało się wyciągnąć więcej z tego dubletu? We wrocławskim zespole pojawiło się kilka kontuzji, każdy klub ma jednak swoje problemy i trudno tak tłumaczyć ostateczne wyniki. Na szczęście liga jest długa, sporo przed nami.

avatar
Katarzyna Konieczna w ostatnich tygodniach wyrosła na liderkę zespołu Impela (fot. K. Ziółkowski)

Orbita zdobyta
Wrocławianki zaczęły od mocnego uderzenia już na początku ubiegłego tygodnia. Głównie ze względu na wymagania telewizyjne „Impelki” swoje spotkanie 6. kolejki zagrały w poniedziałek. Do Orbity przyjechała ekipa grająca w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń, Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. W składzie przyjezdnych m.in. Dominika Sobolska, środkowa, która – jeszcze w Impel Gwardii Wrocław – swoje zagrała. Akurat młodsza z sióstr Sobolskich nie pojawiła się na parkiecie, ale jej koleżanki udowodniły, że są naprawdę solidną drużyną. Samo spotkanie, jak na warunki Orlen Ligi, było ciekawe. Nie brakowało długich wymian, wynik zmieniał się raz na jedną, raz na drugą stronę. Liderką wśród Tauron MKS była Helena Horka, autorka 32 punktów (atakowała 62 razy w meczu), MVP przypadło za to młodziutkiej Kindze Drabek, która po spotkaniu nie ukrywała... sporego zaskoczenia. – Nadal jestem w szoku, jak mam być szczera. Jestem jednak szczęśliwa i dziękuję moim koleżankom z zespołu, bo to dzięki nim mogłam zdobyć tę nagrodę – przyznała libero Tauron MKS. Skoro jesteśmy przy tej pozycji, we wrocławskim obozie zabrakło kontuzjowanej Agaty Sawickiej. Pod nieobecności „Qlki” trener Marek Solarewicz zdecydował się na wariant z Andreą Kossanyiovą (nominalną przyjmującą) do przyjęcia i Magdą Stasiak, młodą wychowanką wrocławskiego klubu – w obronie i asekuracji. – Cieszę się, że miałam szansę na debiut w Orlen Lidze. Mimo że minęło kilka dni, emocje nadal mnie „trzymają”. To było niesamowite przeżycie i – przede wszystkim – doświadczenie, bo wychodzę z założenia, że nawet najlepszy trening nie zastąpi meczu. Jestem szczęśliwa, że mogłam zagrać tak naprawdę całe spotkanie w obronie i mam nadzieję, że to dopiero początek meczowych wrażeń. Teraz muszę jeszcze ciężej pracować na treningach, by zdobywać zaufanie trenerów – oceniła swój debiut na boiskach Orlen Ligi Stasiak. – Cieszę się, że Magda Stasiak mogła zadebiutować w Orlen Lidze przed własną publicznością podczas meczu we Wrocławiu. Jej osoba jest typowym przykładem, że droga, która rozpoczyna się od Volleymanii – poprzez rozgrywki młodzieżowe – może być kontynuowana w seniorskim zespole Impelu Wrocław – dodał trener Solarewicz. Wracając do zdrowia, nadal w pełni zdrowia nie jest też kapitan Joanna Kaczor, pod której nieobecność coraz bardziej rozkręca się Katarzyna Konieczna. Tym razem atakująca Impela – która do niedawna była jeszcze na urlopie macierzyńskim – zdobyła 26 punktów, będąc liderką zespołu (50 wykonanych ataków). I aż szkoda, że ze stanu 10:14 nie zrobiło się 14:14, bo w tie-breaku było już 12:14 i gospodynie coraz bardziej się rozkręcały. Niestety, po dobrych dwóch zagrywkach i przerwie na żądanie mecz zakończyła Agnieszka Kąkolewska, która... nadepnęła na linię przy serwisie. Dodajmy, przy floacie.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.