Duńskie GP dla Macieja Janowskiego

Casa Arena w Horsens ponownie była magiczna dla biało-czerwonych. Po raz drugi z rzędu Maciej Janowski triumfował w Grand Prix Danii, dzięki czemu awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu SGP. Na najniższym stopniu podium stanął Patryk Dudek. 

Przed rokiem Maciej Janowski wydarł zwycięstwo Chrisowi Holderowi, a tym razem stoczył pasjonującą walkę w finale z Emilem Sajfutdinowem. Wrocławski żużlowiec nie wygrał wprawdzie startu, ale konsekwentnie podążał obranym torem jazdy, co umożliwiło mu minięcie Rosjanina. Początek sobotnich zmagań był nieco niemrawy w wykonaniu „Magica”, ale w drugiej części zawodów nie było na niego mocnych. Wyścigi z jego udziałem były ozdobą Grand Prix Danii. W biegu piętnastym wykluczeni zostali Kenneth Bjerre i Peter Kildemand, co spowodowało, że przed taśmą stanęli wyłącznie Maciej Janowski oraz Fredrik Lindgren. Taki wyścig z zasady powinien być nudny dla kibiców, ale tak nie było. Wspomniana dwójka pokazała fenomenalny speedway, a pierwszy na linii mety zameldował się Polak. – To był niesamowity wieczór. Jestem bardzo szczęśliwy, że powtórzyłem sukces sprzed roku. To miejsce jest magiczne dla mnie. Chociaż lubię ten tor, to na początku był problem, gdy przed drugą serią został on tak mocno polany. Dziękuję Emilowi Sajfutdinowi za to, że w finałowym wyścigu pojechał fair i zostawił mi miejsce po zewnętrznej – m.in. mówił Janowski.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".

Grand Prix Polski

Ponad 45 tys. kibiców na trybunach, a do tego żużel na najwyższym światowym poziomie.

Łaguta z "jedynką"

Znane są już numery startowe, z którymi jutro na MotoArenie zaprezentują się zawodnicy walczący o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Już w trzecim biegu dnia naprzeciw siebie staną Tomasz Gollob i Jason Crump, bezpośredni sąsiedzi z 3.

Nie ma czasu na relaks

W najbliższą sobotę, 27 sierpnia na toruńskiej Motoarenie odbędzie się kolejna, ósma już rudna Indywidualnych Mistrzostw Świata. Poprzedni turniej w szwedzkiej Malilli sprawił, że w klasyfikacji generalnej mamy jeszcze więcej zagadek niż dotychczas, a i ta najważniejsza- komu przypadnie złoto, wciąż jest nierozwiązana.

Wielki triumf Małego!

Do ostatnich metrów ważyła się kwestia zwycięstwa w sobotnim Grand Prix Skandynawii. Ostatecznie, ku uciesze polskich fanów, wygrana padła łupem Jarosława Hampela, za plecami którego przyjechali Andreas Jonsson, Kenneth Bjerre i Emil Sajfutdinow.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij