Dolnoślązacy bez medali na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży

Łukasz Haraźny, poniedziałek, 9 lipca 2012

W Małopolsce odbyła się Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w kolarstwie szosowym. Juniorki i juniorzy młodsi z całej Polski rywalizowali w dwóch konkurencjach: jeździe indywidualnej na czas oraz w jeździe ze startu wspólnego. W obu przypadkach aspiracje do czołowych miejsc mieli przedstawiciele klubów z Dolnego Śląska.

avatar
Na trasach OOM wyróżniali się kolarze Górnika Wałbrzych

Od samego początku ze szczególnie dobrej strony prezentowali się reprezentanci Górnika Wałbrzych, choć ostatecznie żadnego z nich nie zobaczyliśmy na podium. W pierwszym dniu zmagań, w jeździe indywidualnej na czas, z grona Dolnoślązaków, wśród chłopców najlepiej wypadł wałbrzyszanin Paweł Przewięda, który osiągnął dziewiąty wynik. Natomiast wśród dziewcząt, z Dolnoślązaczek, najlepiej pojechała jego klubowa koleżanka Karolina Wolska, która miała szósty czas. – Tak, konkurencja odbyła się w terenie płaskim jak stół. Paweł Przewięda mając to na uwadze na trasę ruszył bez wiary, że może coś wskórać. Czwarte miejsce chyba było w jego zasięgu, ale wypełnił plan. Karolina Wolska również pojechała bardzo dobrze. Szósta lokata to, jak na nią, w tych warunkach topograficznych dobry wynik – ocenił pierwsze starty trener Górnika Lesław Nogawka, który chwalił także innych zawodników. – Bardzo dobrze „czasówkę” pojechał Krzysztof Skibiński (13. miejsce, przyp. red.). Na początku sezonu powiedziałem, że będzie o nim głośno. Sprawdza się. Trudno wymarzyć sobie lepszy debiut wśród najlepszej 50-tki juniorów młodszych w Polsce. A przecież Krzysztof dopiero ukończył drugą klasę gimnazjum – mówił szkoleniowiec. W pierwszym dniu zawodów, wśród chłopców reprezentujących nasze województwo na trasie pojawił się jeszcze Kamil Wrona z Bolmet Trek Legnica, który był 29. Natomiast wśród dziewcząt 12. czas wykręciła Dorota Przęzak z LKS Atom Boxmet Dzierżoniów, 29. była Aleksandra Dmytrasz z Górnika Wałbrzych, 31. Paulina Zamaria z Atomu Boxmet, a 36. Minika Lasota z Górnika.
W czwartek, przy bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (bezwietrznie i ponad 30 stopni Celsjusza na termometrach) odbyła się rywalizacja ze startu wspólnego. Jednak nie pogoda była największym problemem dla większości zawodników. – Dzień wcześniej łatano dziury i ubytki na całej trasie. Drogowcy posypali newralgiczne miejsca grysikiem i żwirkiem. Jak niebezpieczne jest to kruszywo dla dętek i opon rowerów szosowych, nie trzeba nikomu wyjaśniać. Juniorzy młodsi ruszyli na trasę jako pierwsi. Po jakichś 20-25 kilometrach zaczęło się! Pierwszy złapał gumę Paweł Przewięda, potem Kamil Gorzawski i kilku dobrych zawodników z czołówki Polski. Przewięda i spółka po wymianie kół doszli do głównego peletonu, choć nie wszyscy. Po następnych dziesięciu kilometrach peleton z racji narastającego upału i ciągłych defektów zaczął się dzielić na dwu-, cztero- i pięcioosobowe grupki. Około pięćdziesiątego kilometra nasz lider Przewięda znowu złapał gumę. Na wymianę koła czekał tym razem sporo czasu – relacjonuje trener Nogawka. Przewięda znów dogonił czołówkę, ale o miejscu na podium mógł zapomnieć. Finał wyścigu rozegrał się między kolarzami, którzy pokonali trasę „bezdefektowo”. Ostatecznie Paweł dotarł do mety na 20. pozycji. Z Dolnoślązaków lepszy był tylko 17. Dawid Gieracki ze Ślęży Sobótka. Wśród 105 sklasyfikowanych juniorów młodszych znalazły się też inne nazwiska kolarzy z naszego województwa. Dalsze miejsca zajęli: 32. Maciej Krowicki (Bolmet Trek Legnica), 37. Kamil Wrona (Bolmet Trek), 46. Kamil Gorzawski (Górnik Wałbrzych), 65. Krzysztof Skibiński (Górnik), 86. Krystian Pietrzykowski (Ślęża Sobótka), 93. Michał Małecki (Moto-Agbud Jelcz-Laskowice), 101. Adrian Górski (Kwisa Lubań), 102. Jędrzej Borowski (Kwisa).
Wśród dziewcząt znów najlepsza z „naszych” była wałbrzyszanka Karolina Wolska, która na tej olimpiadzie była chyba skazana na czwarte miejsce. – Przed wyjazdem życzyłem jej, aby nie zajmowała już nigdy czwartego miejsca. Zajęła! A przecież od dwóch lat jest to chyba najbardziej równo jeżdżąca juniorka młodsza Polski. Na palcach jednej ręki można policzyć wyścigi najwyższej rangi, kiedy „wypadła” z pierwszej dziesiątki. Teraz Karolina obiecała, że na Górskich Mistrzostwach Polski w sierpniu na pewno nie będzie czwarta. Obojętnie która, ale nie czwarta! Trzymam ją za słowo i wierzę w nią – kończy trener Nogawka.

ŁUKASZ HARAŹNY


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.