Derby Dolnego Śląska dla Ślęzy

Maciej Piasecki, poniedziałek, 14 listopada 2016

Na ten pojedynek czekali wszyscy kibice koszykówki na Dolnym Śląsku. Naprzeciwko siebie stanęły koszykarki Ślęzy Wrocław i CCC Polkowice. Większość miłośników basketu obstawiała, że będzie bardzo wyrównana walka. Nic bardziej mylnego, Ślęza bez najmniejszych przeszkód pokonała teoretycznie tylko silniejszego rywala…

avatar
Ślęza pewnie pokonała CCC Polkowice (fot. K. Ziółkowski)

Wspaniałe widowisko, a zarazem nieco smutne, patrząc na niemoc polkowickich koszykarek, przyszło oglądać kibicom koszykówki z Wrocławia w ósmej kolejce Basket Ligi Kobiet. W wypełnionej po brzegi hali AWF-u Ślęza rozgromiła uczestnika Euroligi, zespół CCC Polkowice, 83:58. To piąte z rzędu zwycięstwo drużyny trenera Arkadiusza Rusina, która zajmuje drugie miejsce w tabeli ze stratą zaledwie jednego punktu do Wisły Can-Pack Kraków. Polkowiczanki przegrały już po raz szósty z rzędu… i aż przykro było patrzyć na grę zespołu, który od początku sezonu wymieniany jest w gronie kandydatów do mistrzowskiego tytułu. To było najbardziej spektakularne spotkanie w tym sezonie. Także dzięki temu, że w zespole z Wrocławia gra sporo dawnych zawodniczek z Polkowic, a trenerem jest Arkadiusz Rusin, który przez osiem lat mieszkał w Polkowicach. Kolejna sprawa to genialny doping. Kibice Ślęzy spisali się na medal, zajmując wszystkie miejsca w hali. Głośnym dopingiem ponieśli koszykarki Ślęzy do widowiskowej gry i przekonującej wygranej. Siłę i dobrą dyspozycją wrocławianki potwierdziła już w pierwszej kwarcie, gdy zdobyła aż 29 punktów. Szesnaście z nich to dzieło skutecznej i agresywnej Marissy Kastanek. CCC odpowiadało przede wszystkim „trójkami” Valeriii Musiny, ale gdy tylko wrocławianki wzmocniły obronę, polkowiczanki były bez szans. W drugiej kwarcie Ślęza pozwoliła rywalkom zdobyć tylko pięć oczek. Przewaga żółto-czerwonych rosła w oczach. Świetnie czuły się praktycznie wszystkie wrocławianki, które wchodziły do gry. Wiele energii z ławki dała Agnieszka Śnieżek, która w całym meczu zdobyła 13 punktów, trafiając wszystkie sześć rzutów z gry. Najlepszy mecz w tym sezonie rozegrała Agnieszka Kaczmarczyk. Znakomicie biegała do kontr, zaliczyła kilka akcji dwa plus jeden. Grą całego zespołu jak zwykle dobrze dyrygowała Sharnee Zoll-Norman, która zaimponowała także walką o zbiórki – miała ich aż 11! Na półmetku rywalizacji Ślęza miała aż 20 punktów przewagi. I choć w trzeciej kwarcie po zespole polkowickim widać było momentami wolę walki i chęć odrobienia strat, to wobec świetnej dyspozycji rywalek był bez szans. Trwał festiwal strzelecki Musiny (w całym meczu trafiła siedem „trójek”), ale pięknym za nadobne odpowiadała Agnieszka Skobel. Reprezentantka Polski trafiła cztery razy zza łuku, a potrzebowała do tego tylko sześć prób.
Po trzeciej kwarcie jasne było, że Ślęza wygra, a jedyną niewiadomą były rozmiary zwycięstwa. Ostatecznie wrocławianki pokonały CCC Polkowice 83:58. – Mogę się tylko cieszyć z naszej postawy – powiedział po spotkaniu Arkadiusz Rusin. – Na pewno mieliśmy łatwiejsze zadanie, bo cały tydzień pracowaliśmy i przygotowywaliśmy się do meczu. Trener Stefan Svitek ma trudną sytuację, bo trzeba grać, a nie ma czasu na poznanie zespołu. Ale ja akurat nie jestem w stanie tutaj pomóc. Ja mam swoją robotę. Jestem zadowolony z tego, co nasze dziewczyny pokazały na parkiecie. Atak funkcjonował, może czasami nadspodziewanie dobrze, ale kluczem do tego wszystkiego była obrona, to jak pomagaliśmy sobie, jak zneutralizowaliśmy wysokie zawodniczki Polkowic – dodał. – Naszym planem było grać dziś swoim rytmem, grać dobrze w obronie i zastawiać się mocno pod koszem. Trener powtarzał, że musimy grać jak zespół. Dziękuję naszym kibicom! – powiedziała jak zwykle genialna Sharnee Zoll-Norman.

OSZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 1 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.