Ćwierćfinały IMP. Wrocławianie ze zmiennym szczęściem

W miniony czwartek żużlowe obiekty w Krakowie, Rawiczu, Pile oraz Krośnie zapełniły się sympatykami „czarnego sportu”. Ćwierćfinały Indywidualnych Mistrzostw Polski były wyjątkowo emocjonujące m.in. dzięki zawodnikom Betardu Sparty Wrocław. Do półfinału awansowali Maciej Janowski i Tomasz Jędrzejak, a Piotr Świderski będzie musiał zadowolić się rolą rezerwowego.

Zdecydowanie najgorętsze ściganie odbyło się najbliżej stolicy Dolnego Śląska, bo w Rawiczu. Niewielka liczba kibiców zgromadzonych na stadionie miejscowego Kolejarza doświadczyła wyśmienitych zawodów w wykonaniu gospodarzy –Marcina Nowaczyka i Szymona Kiełbasy, którzy wykorzystali znajomość toru i awansowali do kolejnej rundy. Typowany do zwycięstwa Adrian Miedziński (Unibax Toruń) ostatecznie musiał uznać wyższość świetnie dysponowanego Roberta Miśkowiaka (Lechma Poznań). Bardzo dobrą dyspozycję zaprezentował młodziutki Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław), który po marnych dwóch pierwszych biegach, w których zdobył zaledwie 2 pkt., odbudował się i zwyciężył w kolejnych trzech wyścigach. Ostatecznie awansował do półfinału IMP. Zajął 5. miejsce, czym potwierdził, że jest jednym z najlepiej zapowiadających się zawodników młodego pokolenia w Polsce.

Równie dobrze spisał się podczas ćwierćfinałów drugi ze startujących tego dnia zawodników Sparty – Tomasz Jędrzejak, który prezentował przez całe zawody w Krakowie przyzwoitą, stabilną formę. Bardzo dobre zgranie z motorem, czego efektem było punktowanie w każdym biegu, pozwoliło mu zająć 5. miejsce i awansować do półfinału. Zawody na torze Wandy wygrał świetnie dysponowany Norbert Kościuch (Lechma Poznań), który zwyciężył we wszystkich swoich biegach. Drugie miejsce przypadło faworyzowanemu Sebastianowi Ułamkowi (Tauron Azoty Tarnów), a trzecie Krzysztofowi Jabłońskiemu (Start Gniezno).

Kolejną areną goszczącą tego dnia ćwierćfinału IMP był tor w Pile. Niestety, jego jakość wydatnie wpłynęła na poziom zawodów, ograniczając emocje do minimum. W takich warunkach bardzo słabo wypadł ostatni reprezentant Wrocławia – Piotr Świderski. Pochodzący z Gostynia zawodnik zdobył w pięciu biegach tylko 8 pkt., czego efektem był start w biegu dodatkowym. W nim Świderski zwyciężył, wywalczył jednak tylko miejsce rezerwowego w półfinale. Najlepiej przy Bydgoskiej spisał się typowany do zwycięstwa Tomasz Gapiński (Polonia Bydgoszcz), który pewnie triumfował w czterech z pięciu biegów. Kolejne miejsca na podium zajęli Przemysław Pawlicki (Stokłosa Polonia Piła) i Piotr Protasiewicz (Stelmet Falubaz Zielona Góra).

Najmniej emocji doświadczyli kibice zgromadzeni na stadionie w Krośnie, gdzie w większości przypadków o miejscach na mecie decydowała kolejność na pierwszym łuku. W takich warunkach najlepiej poradzili sobie Mateusz Szczepański (Orzeł Łódź), Krzysztof Buczkowski (GTŻ Grudziądz) oraz Maciej Kuciapa (PGE Marma Rzeszów).

Półfinały zostaną rozegrane 7 lipca na torach w Ostrowie i Opolu. Natomiast finał odbędzie się na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie 15 sierpnia.

PB

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij