Chrobry Głogów – Zagłębie Lubin 31:28 (17:13)

Maciej Piasecki, poniedziałek, 13 marca 2017

Wynik spotkania może być nieco mylący, ale przez niemal całe sześćdziesiąt minut gospodarze dyktowali warunki na parkiecie. Lubianie nie potrafili sobie poradzić zwłaszcza z Damianem Krzysztofikiem oraz Szymonem Sićką.

avatar
Szczypiorniści SPR Chrobrego Głogów górą w derbach z Zagłębiem Lubin (fot. K. Ziółkowski)

Momenty Zagłębia
Pierwszą bramkę w meczu zdobył Arkadiusz Moryto, jednak to głogowianie dosyć szybko wypracowali sobie trzy trafienia przewagi. Ich silną stroną była zwłaszcza współpraca z obrotowym, gdzie nie mylił się Damian Krzysztofik. Chrobry Głogów mimo to, że nie zwiększał różnicy bramkowej nad rywalami,  kontrolował przebieg spotkania. Lubinianie męczyli się z kolei w ataku, ale potrafili odpowiadać gospodarzom. By myśleć o wygranej, trzeba rozegrać dobre zawody przez sześćdziesiąt minut, a Zagłębie Lubin tylko momentami sprawiało lepsze wrażenie od rywali. Po zmianie stron zespół prowadzony przez Pawła Nocha zmniejszył stratę do dwóch trafień, ale wtedy w ich grze coś się wyraźnie zacięło. Dziesięć minut przed końcem meczu różnica dzieląca obie drużyny wynosiła siedem bramek, dlatego wydawało się, że losy pojedynku są już rozstrzygnięte. Spowodowało to, że w poczynania głogowian wdarło się nieco rozluźnienia, a Zagłębie Lubin, które wyraźnie lepiej radzi sobie bez presji, odrobiło znaczną część strat. Nadzieje Miedziowych na doprowadzenie do remisu przekreśliła jednak bramka Grzegorza Sobuta.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 2 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.