CCC Tour Grody Piastowskie

Maciej Piasecki, poniedziałek, 8 maja 2017

Za nami 52. edycja CCC Tour Grody Piastowskie. Najlepszym kolarzem okazał się Marek Rutkiewicz (Wibatech Fuji), dla którego było to trzecie zwycięstwo w karierze w dolnośląskiej etapówce. Na drugim stopniu podium uplasował się Leszek Pluciński z CCC Sprandi Polkowice.

avatar
Królewski etap wyścigu został rozegrany w malowniczych Górach Stołowych (fot. K. Ziółkowski)

Gold Lion dla Banaszka

Tradycyjnie już wyścig rozpoczął się od kryterium kolarskiego w Legnicy. Tym razem kolarze walczyli o nowe trofeum, czyli Złotego Lwa (Gold Lion). Otrzymywał je najszybszy kolarz na kresce. A był nim Alan Banaszek z CCC Sprandi Polkowice. Młody zawodnik z pomarańczowej ekipy przystąpił więc do następnego etapu w żółtej koszulce lidera. – Na ostatnim okrążeniu Adrian Kurek pomógł mi przejść na czoło grupy, a tuż przed decydującym zakrętem przeskoczyłem z trzeciej na pierwszą pozycję. Wyjechałem na finałową prostą jako pierwszy, co było kluczowe by sięgnąć po zwycięstwo – powiedział Alan Banaszek. – W początkowej fazie rywalizacji zaliczyłem kraksę. Poślizgnąłem się na zakręcie, jadąc na dużej prędkości. Na szczęście nic poważnego mi się nie stało i mogłem kontynuować zmagania – dodał. Kolarze rywalizowali na 20 okrążeniach w centrum Legnicy, a łącznie mieli do pokonania 32 kilometry. Najwięcej punktów w kryterium uzbierał Sylwester Janiszewski (Wibatech 4r Fuji). Warto dodać, że CCC do rywalizacji w tym roku przystąpiła z bardzo młodym składem: Leszek Pluciński, Adrian Kurek, Patryk Stosz, Tomasz Brożyna, Michał Paluta, Alan Banaszek oraz Kamil Małecki i Jakub Kaczmarek. Na starcie stanęła także druga dolnośląska ekipa TC Chrobry Głogów.

Jawor dla Fortina

Po zwycięstwie w legnickim kryterium, Alan Banaszek zajął 3. miejsce na 1. etapie CCC Tour – Grody Piastowskie. Etap ze Złotoryi do Jawora był pierwszym, który zaliczany był do klasyfikacji generalnej. Przez sporą jego część na czele jechało 4 kolarzy, a „pomarańczowi” pedałowali spokojnie w grupie zasadniczej. Na trzech premiach górskich 1. kategorii peleton się rozciągał, ale ostatecznie na metę zawodnicy wjechali razem. Ostatni z uciekinierów, Yuriy Natarov, został doścignięty na finałowym podjeździe i o wszystkim zadecydował masowy sprint. Na dobrej pozycji przystąpił do niego Alan Banaszek i wykończył go trzecim miejscem. Etap wygrał Filippo Fortina (Tirol Cycling Team), a za nim finiszował Grzegorz Stępniak (Wibatech 4r Fuji). – Na ostatnim podjeździe zostałem nieco z tyłu, ale poczekał na mnie Kamil Małecki i dociągnął do grupy. Wróciliśmy do peletonu 5 kilometrów przed końcem i było to wystarczająco wcześnie, by ustawić się do sprintu. W samej końcówce my oraz Wibatech ustawiliśmy swoje „pociągi”. Niestety ubiegł nas Filippo Fortina, który zaatakował 300m przed kreską. Jestem bardzo wdzięczny kolegom z zespołu za to, jaką dziś ciężką pracę wykonali. – podsumował Alan Banaszek, który po etapie założył koszulkę lidera klasyfikacji młodzieżowej. Liderem wyścigu został Włoch.

OSZ

Więcej w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 2 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.