CCC Polkowice – Wisła Kraków 2:0

Maciej Szumski, poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rozpoczęła się rywalizacja w finale Ford Germaz Ekstraklasy. Po raz trzeci o mistrzostwo Polski walczą zespoły z Polkowic i Krakowa. Po dwóch spotkaniach 2:0 prowadzi CCC i jest już o dwa mecze od zdobycia upragnionego tytułu. Trzeba jednak pamiętać, że w Krakowie łatwo nie będzie.

avatar

Horror! Tak jednym słowem można opisać to, co działo się w polkowickiej hali w sobotę. Pierwszy finałowy mecz pomiędzy CCC Polkowice, a Wisłą Kraków trzymał w ogromnym napięciu, aż do ostatnich sekund. A pierwsza kwarta była taka piękna…
MECZ NR 1
W pierwszych minutach spotkania koszykarki obu zespołów miały trudności z trafieniem do kosza. Pierwsze 2 pkt dla drużyny z Krakowa zdobyła Erin Philips. Szybko jednak akcją 2+1 odpowiedziała Magdalena Leciejewska. Za chwilę było już 7:4 dla podopiecznych trenera Winnickiego, które systematycznie zwiększały przewagę. Świetnie spisywała się zwłaszcza Magdalena Leciejewska, która zdobyła większość punktów w pierwszej kwarcie. Nie można też mieć zastrzeżeń do gry pozostałych zawodniczek. Szybkie akcje polkowiczanek naprawdę robiły duże wrażenie. Po pierwszej kwarcie pomarańczowe wygrywały 26:15 i nikt nie spodziewał się tego, że spokojnie pozornie spotkanie zmieni się w prawdziwy dreszczowiec. Pierwsze punkty w kwarcie nr 2 zdobyła Erin Philips. To ona nadawała ton akcjom krakowianek. Brylowała na obwodzie, podczas gdy Tina Charles kończyła akcje pod koszem. To właśnie ten duet powodowała że przewaga CCC topniała, w pewnym momencie wynosiła już tylko 1 pkt. Całe szczęście, dzięki dobrej grze Leciejewskiej i Musiny, a także końcowej akcji Sharnee Zoll udało się utrzymać różnicę 5 oczek. O trzeciej kwarcie koszykarki z Polkowic wolałyby jak najszybciej zapomnieć. Dużo słabsza gra pomarańczowych, niska skuteczność i sporo popełnianych błędów doprowadziło do tego, że Wisła zaczęła zdobywać większą przewagę. Przed ostateczną odsłoną zespół z Krakowa prowadził już nawet 8 pkt. Całe szczęście w kwarcie nr 4 podopieczne trenera Winnickiego otrząsnęły się z letargu i zaczęły grać dużo lepiej. Niestety, Wisła wciąż nie spuszczała z tonu. W trudnej sytuacji dla CCC błysnęła Valeriya Musina, która zdobyła 6 oczek z rzędu i przywróciła swoim koleżankom wiarę w wygraną. Tym razem jednak ta wygrana okupiona była wyjątkowo heroiczną walką na parkiecie. Na 37 sekund przed końcem spotkania Wisła prowadziła 69:66. Na 9 sekund przed ostatnią syreną to polkowiczanki wygrywały 71:69. Wyjątkowe emocje, a na końcu eksplozja radości. – Nawet po dobrej pierwszej kwarcie spodziewałem się, że może być bardzo trudno – powiedział po meczu prezes CCC Krzysztof Korsak. – Wisła to zespół nieobliczalny, naszpikowany gwiazdami, jednak to my po raz kolejny jesteśmy górą. Jestem bardzo zadowolony z postawy dziewczyn, bo zostawiły serce na parkiecie. Pamiętajmy jednak, że to dopiero początek rywalizacji o mistrzostwo Polski – dodał Korsak. Krótko sobotni pojedynek skomentowała jego niekwestionowana bohaterka Valeriya Musina. – Nieważne, jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Bardzo się cieszę, że ostatecznie udało nam się zwyciężyć – mówiła na konferencji.
MECZ NR 2
Dużo spokojniej było już w niedzielę. Pierwsze minuty meczu nie przyniosły punktów żadnemu z zespołów. Jako pierwsza z rzutów osobistych trafiała Ouvina. Szybko jednak odpowiedziała Magdalena Leciejewska i CCC prowadziło 2:1. Kolejne minuty to zastój w grze obu drużyn i aż 3 faule pod rząd Wisły. Dwa celne rzuty osobiste wykorzystała Leciejewska, a do tego kolejne dwa oczka dorzuciła Ogwumike. W drugiej połowie pierwszej kwarty rozegrała się Anke De Mondt, która najpierw trafiła zza lini 3,75, a później jeszcze zdobycz punktową swojej drużyny powiększyła o dwa oczka. Na 4 minuty do końca pierwszego rozdania Wisła objęła prowadzenie i było 9:8. Wtedy do akcji wkroczyła Valeriya Musina, która odpaliła swoją pierwszą trójkę niedzielnego wieczoru. Jednak także rzutem z dystansu odpowiedziała De Mondt. Ostatnie minuty to walka kosz za kosz. Ostatecznie pierwsza kwarta zakończyła się przewagą CCC 17:14, zdobytą po celnych rzutach osobistych Valerii Musiny. Na początku drugiej kwarty polkowiczanki grały bardzo dobrze. Za 3 rzuciła Belinda Snell, do tego 2 oczka dorzuciła Musina. Przewaga podopiecznych trenera Winnickiego szybko urosła do 8 pkt. Odpowiedzią na to był czas wzięty przez trenera z Krakowa. Swoje pierwsze punkty w kwarcie nr 2 wiślaczki zdobyły dopiero po 4 minutach. Jednak polkowiczanki, a zwłaszcza Valeriya Musina nie słabły. Kolejny rzut zza linii 3,75 spowodował, że pomarańczowe prowadziły już 10 oczkami. Kolejną trójkę odpaliła Laia Palau. Ostatecznie na przerwę CCC schodziło przy prowadzeniu 37:22 i wszystko wskazywało na to, że drugie zwycięstwo ma już w kieszeni. Początek przedostatniej kwarty to systematyczne powiększanie dorobku punktowe, pomimo tego, że w paradę podopiecznym trenera Winnickiego wchodziła Joanna Żurowska. Wiślaczki zaczęły grać coraz lepiej. Obudziła się Tina Charles, przez co krakowianki zmniejszały dystans do CCC. Po rzucie De Mondt za 3, pomarańczowe wygrywały już tylko 6 oczkami. Po raz kolejny w trudnej sytuacji klasę pokazała Musina, która trzeci już raz tego wieczór trafiła zza linii 3,75. Przed ostatnimi 10 minutami CCC prowadziło 51:40. Kwartę nr 4 rozpoczęła Belinda Snell od rzutu za 3. Jednak krakowianki szybko odpowiedziały również trójką, a później jeszcze trafiła Tina Charles. Polkowiczanki jednak zaczęły się rozpędzać i na 6 min przed końcem prowadziły już 62:45 i powoli jasne stawało się, że to pomarańczowe wyjdą z tej potyczki zwycięsko. Ostatecznie podopieczne Jacka Winnickiego wygrały 73:52. Kolejne mecze finałowe już w najbliższy weekend w Krakowie.
OSZ
CCC Polkowice
– Wisła Can-Pack Kraków 71:69 (26:15, 9:15, 16:26, 20:13)
CCC: Musina 19, Snell 13, Leciejewska 11, Ogwumike 10, Palau, Majewska po 7, Zoll, Skorek po 2
Wisła: Charles 29, Phipils 18, Żurowska 10, Ouvina 6, Horti 4, Krężel 2, De Mondt, Pawlak po 0
CCC POLKOWICE
– WISŁA CAN-PACK KRAKÓW 73:52 (17:14, 20:8, 14:18, 22:12)
CCC: Musina 23, Ogwumike, 20, Snell 9, Zoll, Leciejewska po 6, Palau 5, Majewska, Skorek po 2
WISŁA: Żurowska 16, De Mondt 13, Charles 6, Ouvina 5, Horti 4, Pawlak, Mieloszyńska-Zwolak po 3, Krężel 2


źródło: brak danych


Proste pytanie: 4 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.