CCC Polkowice – Ślęza Wrocław 56:59

Maciej Piasecki, poniedziałek, 20 lutego 2017

Wielkie emocje do ostatnich sekund, świetne sportowe widowisko – tak w wielkim skrócie opisać można derbowy pojedynek pomiędzy CCC Polkowice, a Ślęzą Wrocław. Szala zwycięstwa przechylała się to na jedną, to na drugą stronę, ale ostatecznie to Ślęza triumfowała 59:56.

avatar
Po bardzo emocjonującym meczu derbowym Ślęza Wrocław pokonała CCC Polkowice 59:56 (fot. K. Ziółkowski)

Mecz otworzyła celnym rzutem Nikki Greene, koszykarka, która jeszcze w poprzednim sezonie była jedną z ważniejszych postaci drużyny CCC. Szybko odpowiedziała Ewelina Gala. Po pięciu minutach polkowiczanki przegrywały 4:9. Minutę później CCC traciło do rywalek już tylko jeden punkt, ale ponownie swoją klasę pod koszem pokazała Greene. Dwie minuty przed końcem kwarty otwierającej mecz przy stanie 10:15 trener Kovacik poprosił o czas. Po wznowieniu polkowiczanki popełniły kilka błędów na rozegraniu i nie potrafiły sobie poradzić ze szczelną defensywą przyjezdnych. Efekt – po 10 minutach CCC, przegrywało 12:18. Drugą kwartę rozpoczęła od celnego rzutu zza linii 675 cm Agnieszka Skobel. Potem przewaga podopiecznych trenera Arkadiusza Rusina urosła do 11 punktów. Na parkiecie zrobiło się bardzo nerwowo, oba zespoły bardzo mocno broniły, ciągle wywierając presję na rywalkach. Gdy Valeriya Musina odpaliła pierwszą w meczu trójkę dla CCC przewaga Ślęzy zmalała do pięciu punktów (19:24) i trener wrocławianek po raz pierwszy poprosił o czas. Po wznowieniu Ewelina Gala poszła w ślady swojej kapitan i także trafiła za trzy punkty, a drużyna gości nie potrafiła skończyć rzutem kolejnej akcji. Polkowiczanki miały szansę na wyrównanie, ale spod kosza nie trafiła Harrison. Kolejne fragmenty to przede wszystkim walka o każdą piłkę, każdy centymetr parkietu. 90 sekund przed końcem pierwszej połowy na linii rzutów osobistych stanęła Marija Rezan. Trafiła raz na dwie próby i CCC traciło do Ślęzy jeden punkt (27:28). Ta sama zawodniczka minutę później wykorzystała piękne podanie Jamierry Faulkner i polkowiczanki objęły prowadzenie. Nie cieszyły się z tego długo, bo ledwie pięć sekund później Kourtney Treffers dwukrotnie trafiła rzuty wolne i to Ślęza objęła jednopunktowe prowadzenie. Ślęza miała na rozegranie akcji sześć sekund i potrafiła tej sztuki dokonać. Równo z syreną do kosza trafiła Magdalena Koperwas i Ślęza schodziła do szatni przy trzypunktowym prowadzeniu.

OSZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 9 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment