Stadionowych epopei ciąg dalszy

2012-04-02 15:30:43


Od dziś do inauguracji Euro 2012 pozostało 67 dni. Tylko 67 dni, ale dla bujających w obłokach (a także zwykłych obywateli, czyli tzw. ciemny lud) to aż 67 dzionków. Ileż przez ten czas można jeszcze obiecać, ile bajerów sprzedać, ile kaszanki propagandowo – wizerunkowej zafundować spragnionym sukcesów, acz deczko już zdegustowanym tym picowaniem na potęgę Kowalskim? W związku z Euro 2012 miało być pięknie, jak w bajce, a wyszło jak zwykle.

Dziurawe, popękane autostrady, niedokończone remonty dworców, rozkopane miejskie jezdnie – tym na pewno przed światem pochwalić się będzie trudno. A jak piłkarskie areny, które powstały w związku z tą imprezą za ok. 5 miliardów złotych? Ano tak, że na Stadionie Narodowym nie można było rozegrać Superpucharu, a w maju finału Pucharu Polski. Dotąd nie uporano się z kilkoma istotnymi problemami, mimo, iż termin zakończenia wszelkich robót już wielokrotnie przekładano. W Poznaniu CBA złożyło do tamtejszej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Grobelnego – zarzutów jest kilka, m.in. brak koncepcji budowy stadionu, co spowodowało znaczne podrożenie kosztów. A przecież w stolicy Pyrlandii niczego nie budowano od początku, a jedynie rozbudowywano istniejący obiekt przy Bułgarskiej (i to tak, że dwie trybuny nijak nie chciały się zejść) – mimo to wydano worek szmalu (porównywalny z tym, co wybecalowano w Gdańsku). Gdzież ta przysłowiowa poznańska oszczędność? Na dodatek od momentu zakończenia przebudowy zdążono już kilka – bodajże sześć – razy wymienić murawę, za chwilę trzeba będzie to zrobić po raz kolejny. Ale największe perturbacje towarzyszyły, i towarzyszą nadal, powstawaniu stadionu we Wrocławiu. Najpierw wykolegowano Mostostal, zastępując go Maxem Boeglem. Potem podawano wiele terminów zakończenia inwestycji, żadnego jednak nie dotrzymano. Czy wykonawca zapłacił karę z tego tytułu? Wręcz przeciwnie – dostał dodatkowe miliony na przyspieszenie robót. Szarobury z zewnątrz stadion już musiał poddać się kąpieli, choć zapewniano, że sraczowa powłoka się nie brudzi.

Nie doczekała się dotąd zamontowania iluminacja, mająca czynić obiekt zjawiskowym po zapadnięciu zmroku. W tragicznym stanie jest murawa, padł zraszacz trawy, są problemy z instalacją elektryczną. Na dodatek skończyło się czasowe pozwolenie na korzystanie ze Stadionu Miejskiego (czyżby nikt nie znał tego terminu – a jeśli znał, dlaczego wcześniej nie zareagował?). A propos stadionu. Przeglądam „Gazetę Wrocławską” sprzed niemal pół roku (dokładnie z 21 października 2011). I cóż tam czytam? O hotelu, który zlokalizowany zostanie w jednym z tzw. biurowców (rywalizowały podobno dwie znane sieci), a umowę właściciele obiektu podpiszą lada dzień. To gdzie ten Hilton? Jeszcze większą wesołość wywołała we mnie informacja, że w najbliższych dniach poznamy sponsora nazwy stadionu. Negocjacje, odbywające się w największej tajemnicy, na – jak to określono – najwyższym szczeblu, właśnie dobiegają końca. Przedstawiciele owego tajemniczego koncernu – sponsora byli w gabinecie prezydenta Dutkiewicza, by sprawę ostatecznie zaklepać.

To miało przynieść miastu ok. 7 milionów złotych rocznie. Póki co, to chyba stadion im. Janickiego, a zlokalizowana w pobliżu potężna dziura po niedoszłej galerii być może otrzyma nazwę krateru Dutkiewicza. Jeśli do tych zawirowań dodamy kwiatek w postaci kolejnej zmiany, tym razem operatora obiektu przy al. Śląskiej (dwa lata kasowania po 800 tysiaków miesięcznie przez amerykańską SMG poszło się bujać), wejście w to miejsce powołanej w innym zupełnie celu spółki Wrocław 2012 oraz niejako z boku wrocławskiej firmy marketingowo – reklamowej, mającej rozległe interesy z Ratuszem – tylko siąść i płakać. Byle nie trzeba było tego robić w dniach Euro 2012. Stare przysłowie mówi: „Jak cię widzą, tak cię piszą”. Dobrze, by włodarze stolicy Dolnego Śląska o tym pamiętali.


Proste pytanie: 3 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment