Betard Sparta przed szansą na zapewnienie utrzymania

, poniedziałek, 28 lipca 2014

Dwa punkty plus bonus – to jasny cel Betardu Sparty przed zbliżającym się pojedynkiem z Kantoronline Viperprint Włókniarzem Częstochowa. Goście do Wrocławia przyjadą bowiem w mocno osłabionym składzie i bronić będą zaledwie dwupunktowej zaliczki z pierwszego starcia.

avatar

Częstochowskiej drużynie na niewiele zdały się przeprowadzane w środku sezonu roszady w nazwie zespołu. Włókniarz, choć przerodził się najpierw w Kantoronline, a kilka miesięcy później także Viperprint Częstochowa, jest klubem niewypłacalnym i niedługo może okazać się, że na mecze Enea Ekstraligi nie będzie w stanie zgromadzić siedmiu zawodników. Najpierw wojna o pieniądze z Sajfutdinowem zakończyła się wypożyczeniem Rosjanina do Unibaksu Toruń. Już w trakcie rozgrywek o zaległe pieniądze upomniał się inny reprezentant „Sbornej”, Grigorij Łaguta, który zastrajkował, nie przyjeżdżając na mecze swojej drużyny. Gdy w końcu to zrobił, odezwała się ponownie kontuzja stopy, która najprawdopodobniej wyklucza go z jazdy do końca sezonu. Jakby tego było mało, w ostatnich dniach „basta!” krzyknął również Grzegorz Walasek. Wychowanek Falubazu Zielona Góra nie potrafił się dogadać z włodarzami klubu (który zalega mu około pół miliona złotych) i zapowiedział, że – o ile sytuacja nie ulegnie nagłej zmianie – nie przywdzieje już w tym roku kewlaru z Lwem na piersi. Duet trenerski Dymek – Tajchert ma więc przed ważnym meczem we Wrocławiu spory problem, bowiem wymuszone zmiany w składzie mogą spowodować, że o nawiązanie walki z gospodarzami na torze Stadioniu Olimpijskiego może być ciężko. Nie jest to jednak problem wrocławian, których mocno podbudowało ostatnie zwycięstwo nad zielonogórskim Falubazem i zdaje się, że w końcu łapią wiatr w żagle jako drużyna, nie tylko za sprawą pojedynczych występów liderów. – Widać, że chłopcy dobrze się rozumieją, jest pełne zgranie, którego momentami nam niestety w tym roku brakowało. Jeżeli powtórzymy to w następnych kolejkach, to jestem spokojny o nasze wyniki – chwalił swoich podopiecznych Piotr Baron. Wtórował mu, tonując jednak nieco nastroje, Jurica Pavlic. – Bardzo cieszy nas ta wygrana, ale przed nami kolejne mecze, w których też trzeba zdobywać punkty. Te najważniejsze spotkania są jeszcze przed nami – mówił cichy bohater tamtego spotkania.
Jednym z tych niezwykle ważnych starć jest właśnie to z Włókniarzem. W ligowej tabeli „żółto-czerwoni” mają sześć „oczek”, o dwa więcej od częstochowian. Wygrana za trzy punkty niemal zapewni więc Sparcie byt w Enea Ekstralidze w roku 2015, a może nawet – w zależności od wyników Unii Leszno i Unibaksu, pozwoli na niespodziewane włączenie się do gry o play-off. – Może nie do końca tak wyobrażaliśmy sobie ten rok, ale teraz trzeba zrobić wszystko, by wygrywać pozostałe mecze – podsumował krótko kapitan Betard Sparty Tomasz Jędrzejak.
Bój w kluczowym dla rozwoju sytuacji w dole tabeli spotkaniu rozpocznie się 3. sierpnia o 16.30 na Stadionie Olimpijskim.
KS


źródło: brak danych


Proste pytanie: 5 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.