Betard Sparta nokautuje Polonię Bydgoszcz

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 22 lipca 2013

Kluczowe dla układu dołu tabeli ENEA Ekstraligi trzy punkty zdobyli wczoraj żużlowcy Betardu Sparty Wrocław. „Żółto- -czerwoni” nie tylko wygrali bowiem ze Składywęgla Polonia Bydgoszcz, ale także zainkasowali cenny punkt bonusowy. Do wygranej 58:32 wrocławian poprowadził niezawodny Tai Woffinden (13 pkt). Dobrze spisali się również juniorzy Sparty.

avatar
Fot. K. Ziółkowski/ Tai Woffinden po raz kolejny poprowadził Spartę do zwycięstwa

Wagę tego meczu we Wrocławiu i w Bydgoszczy znano już na długo przed jego rozpoczęciem. Sukces na Olimpijskim pozwoliłby bowiem „Gryfom” na wyprzedzenie niedzielnych rywali w tabeli i ucieczkę ze strefy spadkowej. Podobny cel przyświecał jednak podopiecznym Piotra Barona, których nie satysfakcjonowała nikła przewaga nad pierwszą pod „kreską” PGE Marmą Rzeszów.
Zanim jednak reprezentanci obu drużyn spotkali się na torze, doszło do tradycyjnej już niestety we Wrocławiu sytuacji – posłuszeństwa odmówiła polewaczka. Nie tylko zresztą przed meczem, ale i w jego trakcie, gdy jej awaria była przyczyną
przerwania spotkania na niemal pół godziny.
Do niechlubnej tradycji nawiązywali także z początku wrocławscy juniorzy. Duet Patryków fatalnie spisał się w biegu juniorskim, dzięki czemu przyjezdni objęli czteropunktowe prowadzenie. Zniwelować je powinno było się udać już w kolejnej gonitwie, lecz dziecinnie prosty błąd Petera Ljunga sprawił, że z 5:1 zrobiło się 3:3 i tylko defektowi Aleksandra Łoktajewa Szwed zawdzięcza przyjazd na metę na trzeciej pozycji. Podobna historia miała miejsce chwilę później, gdy w „nagrodę” za profesorskie rozegranie pierwszego łuku Patryk Dolny potraktowany został wywózką pod bandę w wykonaniu… Troya Batchelora. „Zdolny” to nieporozumienie powetował sobie w fenomenalnym stylu w biegu piątym, po doskonałym starcie przywożąc za plecami samego Grega Hancocka! Do poziomu kolegi szybko dopasował się Patryk Malitowski, równie niespodziewanie wygrywając wyścig szósty. Serię zespołowych zwycięstw zamknęli dubletem Woffinden i Suchecki, dając po siedmiu startach dziesięć punktów przewagi na korzyść gospodarzy. Cios – zadany w głównej mierze przez juniorów – kompletnie rozłożył Polonistów na łopatki. Notorycznie przegrywali oni dojazd do pierwszego łuku, tracąc jakiekolwiek szanse na odniesienie sukcesu. Korzystali z tego wrocławianie, budując po 11 gonitwach przewagę wystarczającą do zgarnięcia bonusa (43:23). „Zaklepać” go byłoby dużo łatwiej, gdyby nie defekt odrodzonego Patryka Malitowskiego. „Malita”, mimo że bez zwycięstwa, schodził z toru przy akompaniamencie burzy braw.
Gościom na niewiele zdawała się dobra jazda Hancocka, który jako jedyny utrzymywał na torze kontakt z gospodarzami. – Mój występ nie był zły, ale to nieistotne, bo Wrocław zgarnął pełną pulę, co nas bardzo rozczarowuje. To dla nas ciężki rok, ale optymistycznie patrzymy na wizję utrzymania – stwierdził po meczu „Herbie”. W zupełnie innym tonie mówić należy o innym byłym zawodniku Sparty, Hansie Andersenie, którego pięć „oczek” to stanowczo za mało na tak dobrze sobie znanym owalu. Marzeń o bonusie przyjezdni pozbawieni zostali w biegu czternastym, podwójnie wygranym przez parę Suchecki – Jędrzejak. „Zibi” tym występem zrobił sobie doskonały prezent na 29. urodziny. Spotkanie zamknął piękny pojedynek Taia Woffindena i Grega Hancocka, wygrany przez Brytyjczyka dzięki atakowi po szerokiej na początku trzeciego okrążenia. „Tajski” po meczu zwierzył się „Słowu Sportowemu” ze swoich nawracających problemów z obojczykiem: – Kilka dni temu byłem na prześwietleniu. Kość złamana była w czterech miejscach i praktycznie na każdej nierówności uszkadza się po raz kolejny. Nie czuję już takiego dyskomfortu, jak na początku, jednak nadal nie jestem w pełni zdrowia. Lekarze mówią, że w tej sytuacji rekonwalescencja zajmie jeszcze co najmniej kilka tygodni.
Wygrana za trzy punkty sprawia, że ekipy z Wrocławia i Bydgoszczy znajdują się na skrajnie różnych pozycjach w kwestii utrzymania. „Gryfy” bowiem zostały praktycznie spuszczone w ten sposób z ligi, a wrocławianie wciąż mogą myśleć o utrzymaniu bez drżenia o wyniki rywali. Najpierw trzeba jednak wygrać oba spotkania u siebie – najlepiej również z bonusem.
KONRAD
SYLWESTRZAK
Betard Sparta Wrocław: 58
9. Tai Woffinden    13 (2,3,3,2,3)
10. Zbigniew Suchecki    11+3 (1*,2*,2*,3,3)
11. Tomasz Jędrzejak    11+2 (3,1,2*,3,2*)
12. Peter Ljung    5+1 (1,t,3,1*)
13. Troy Batchelor    10+1 (3,2*,3,1,1)
14. Patryk Malitowski    4 (1,3,d)
15. Patryk Dolny    4 (0,1,3,0)
Składywęgla.pl Polonia Bydgoszcz: 32
1. Greg Hancock    12 (3,2,2,2,1,2)
2. Robert Kościecha    1+1 (0,0,1*,0)
3. Hans Andersen    5 (2,0,1,2,0)
4. Aleksandr Łoktajew     4 (d,1,d,3,d)
5. Krzysztof Buczkowski    3 (2,1,0,0)
6. Szymon Woźniak    3+1 (2*,0,1)
7. Mikołaj Curyło    4 (3,d,1)
Relacja „bieg po biegu”:
1. Hancock, Woffinden, Suchecki, Kościecha    3:3
2. Curyło, Woźniak, Malitowski, Dolny     1:5 (4:8)
3. Jędrzejak, Andersen, Ljung, Łoktajew (d3)     4:2 (8:10)
4. Batchelor, Buczkowski, Dolny, Curyło (d4)     4:2 (12:12)
5. Dolny, Hancock, Jędrzejak, Kościecha, Ljung (t)    4:2 (16:14)
6. Malitowski, Batchelor, Łoktajew, Andersen     5:1 (21:15)
7. Woffinden, Suchecki, Buczkowski, Woźniak     5:1 (26:16)
8. Batchelor, Hancock, Kościecha, Dolny     3:3 (29:19)
9. Woffinden, Suchecki, Andersen, Łoktajew (d4)     5:1 (34:20)
10. Ljung, Jędrzejak, Curyło, Buczkowski     5:1 (39:21)
11. Suchecki, Andersen, Batchelor, Kościecha     4:2 (43:23)
12. Jędrzejak, Hancock, Woźniak, Malitowski (d1)    3:3 (46:26)
13. Łoktajew, Woffinden, Ljung, Buczkowski     3:3 (49:29)
14. Suchecki, Jędrzejak, Hancock, Łoktajew (d4)     5:1 (54:30)
15. Woffinden, Hancock, Batchelor, Andersen     4:2 (58:32)


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.